Do góry

raczej nie dla kazdego...

Temat zamknięty
max_pl_taxi_gls
6 723
02.07.2009, 09:49

Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach, ku radości tych, którzy obserwowali go w locie.

Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci. Serce jej mocno zabiło, oczy zalśniły z zachwytu, gdy patrzyła, jak z gracją szybuje po błękitnym niebie. Ptak poprosił ją, by mu towarzyszyła, i polecieli razem w pełnej harmonii. Kobieta podziwiała, czciła, wielbiła ukochanego ptaka.

Lecz pewnego dnia pomyślała: „A może on zechce odkryć dalekie krainy, poznać odległe zakątki świata?”. I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się, że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość, zazdrość o to, że ptak umie latać.
Poczuła się samotna.

„Zastawię na niego pułapkę – pomyślała. – Następnym razem, gdy się pojawi, już ode mnie nie odleci”.

Ptak, który również był bardzo zakochany, przyfrunął do niej nazajutrz. Wpadł do klatki i nie mógł się już z niej wydostać – stał się więźniem.
Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności, pokazywała go przyjaciółkom, które wzdychały: „Naprawdę cudowny! Jaka jesteś szczęśliwa!”. Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiająca przemiana: ponieważ ptak stał się jej własnością i nie musiała już go zdobywać, przestał ją interesować. A on, nie mogąc już latać, z dnia na dzień pogrążał się w coraz głębszym smutku, pióra mu wyblakły, skrzydła opadły – a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy, kiedy przynosiła mu jedzenie.

Pewnego dnia, gdy podeszła do klatki, okazało się, że ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwilę nie przestawała o nim myśleć. Ale nie pamiętała o klatce, pamiętała tylko dzień, kiedy ujrzała go po raz pierwszy, jak szybował wysoko w obłokach, swobodny i szczęśliwy.

Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej, zrozumiałaby, że tym, co tak naprawdę wzruszało ją w ukochanym, była jego wolność, ciekawość świata, energia jego silnych skrzydeł.
Utraciła sens życia i śmierć zapukała do jej drzwi.
– Czemu przyszłaś? – zapytała ją udręczona kobieta.
– Abyście mogli być znów razem – odpowiedziała śmierć. – Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać, kochałabyś go i podziwiała do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna, byś mogła go odnaleźć.

Profil nieaktywny
jasokol
#15124.07.2009, 10:52

max a może malujesz jeszcze???
Gdzie można by było zobaczyć wystawę Twoich obrazów???

eva111
637
eva111 637
#15224.07.2009, 21:13

tez zaskoczyla mnie ta inna strona Maxa coz ciagle uczymy sie czegos nowego

eva111
637
eva111 637
#15324.07.2009, 21:34

idziesz, biegniesz ...uciekasz?
przystan na chwile,pomysl
obrazy zycia ogluszaja Twoja terazniejszosc
zamknij oczy,wyobraz sobie
tu? teraz? jutro?
czy warto krzyczec, walczyc, marzyc
taniec smiech cieplo....milosc
spokoj duszy akceptacja spraw niezmienialnych
zapomnij o bolu- nie tym fizycznym
liczy sie teraz
wczoraj wciaz boli- dzis boli juz mniej
nie mysl czy jutro zaboli mniej
boisz sie myslec wiem,
mysli jak tabun koni
galopuja na oslep, wczoraj dzis jutro
spij...boisz sie spac...wiem
kochaj tego tez sie boisz wiem
boisz sie bac coz....
ten strach nie zniknie..
nie ma lekarstwa

marysia.cka
702
#15426.07.2009, 03:50

Miseczka derwisza.

Pewnego razu derwisz przybył do Sikandra, wielkiego króla, i poprosił go o napełnienie swojej miseczki.
Władca spojrzał na niego i powiedział:
- O cóż to prosisz takiego wielkiego władcę jak ja? O napełnienie twojej małej miseczki?
Dobrze napełnię ja bez trudu!
Ale to nie była zwykła miseczka, to była czarodziejska miseczka. Przepłynęły przez nią tysiące i miliony, ale nie zdołały jej napełnić. Zawsze pozostawała na wpół pusta, zawsze czekała na napełnienie.
Kiedy w końcu Sikander poczuł, że za chwilę stanie się ubogi z powodu miseczki, zawołał zaniepokojony:
- Derwiszu, przecież nie jesteś odpustowym magikiem, a przyniosłeś mi zaczarowana miseczkę, która pochłonęła niemal wszystkie moje skarby i wciąż jest pusta!
- Sikandrze – odpowiedział derwisz - nawet gdybyś włożył do niej całe bogactwo świata, pozostała by pusta. Czy wiesz czym jest ta miseczka? Jest ludzkim pragnieniem.

marysia.cka
702
#15526.07.2009, 03:52

Złodziej.

Ta zadziwiająca historia jest o człowieku uzależnionym od opium, który na wpół śpiąc, leżał na wznak na trawie, z kapeluszem założonym na kolano i pełen niepokoju pomyślał:
-Przypuśćmy, że złodziej będzie tędy przechodził, co wtedy?
Nie minęło wiele czasu, kiedy zobaczył przed sobą złodzieja. Chwycił szybko kij i mocno go uderzył. Nagły ból go otrzeźwił.
- No dobrze,- powiedział – ja ci przyłożyłem a ty mi oddałeś.
Wtedy zobaczył, że nie było żadnego złodzieja. To było jego kolano ubrane w kapelusz, które wziął za złodzieja! Zwiedziony własnymi myślami wystraszył się tak, że sam się uderzył! A przecież nigdy by tego nie zrobił.
Więc czym było to wszystko?
Nim samym.

marysia.cka
702
#15626.07.2009, 03:56

Szirin i Farad

Bogactwo i potęga nigdy nie skuszą miłości.
Pewnego razu, Szirin, pełna ideałów córka biedaka, została uprowadzona na dwór szacha Farsu. Wynagrodził sowicie tych, którzy ja przyprowadzili. Nie upłynęło wiele czasu, jak władca zakochał się w niej bez pamięci, ale ideały Szirin nie pozwoliły jej przyjąć jego miłości. Jego bogactwo i potęga nie robiły na niej żadnego wrażenia. Szach starał się wszelkimi sposobami nakłonić ją do małżeństwa, lecz wszystkie wysiłki przynosiły odwrotny skutek.
Natręctwo władcy i jego sług tak znużyło Szirin, że straciła całkowicie nadzieje na jakakolwiek pomoc w wydostaniu z opresji. W końcu zgodziła się na ślub, ale pod jednym warunkiem. Poprosiła szacha o wykopanie kanału na pamiątkę tego wydarzenia.
Był to oczywiście pretekst do odwlekania daty ślubu. Wykopanie kanału zajęłoby wiele lat, ale szach był tak zauroczony jej młodością i pięknem, tak bardzo pragnął jakiejkolwiek przychylności z jej strony, że nie zważał na to. Rozkazał swoim inżynierom i architektom natychmiast rozpocząć pracę, nie szczędząc sił ani środków.
Tysiące robotników kopało bez przerwy, dniem i nocą, pod czujnym okiem króla.
Gdy prace miały się ku końcowi, król pełen nadziei, zaprosił Szirin do obejrzenia dzieła. Szirin poszła, pełna obaw, że kanał niebawem będzie skończony, a ona będzie musiała spełnić jego życzenie. To było dla niej gorsze od śmierci.
Kiedy przechadzała się brzegiem kanału, przyglądając się pracującym bez wytchnienia kopaczom, ku jej wielkiemu zaskoczeniu jeden z nich podbiegł do niej. Oczarowany pięknem dziewczyny odważnie zawołał:
- Kocham cię, o Szirin!

Miłość nie zważa na wysokość urodzenia kochanków ani na różnice, jakie musi przezwyciężyć.

Słysząc głos Miłości i Oddania jakich zawsze bezskutecznie poszukiwała, odpowiedziała mu bez wahania:
- Jeśli mnie kochasz, to poprowadź ścieżkę w przez góry.

Złoto musi dowieść swojej próby.

- Uczynię wszystko czego sobie tylko zażyczysz – opowiedziała Farad.

Dla kochanka nic nie jest zbyt trudne do zrobienia dla ukochanego.

I Farad natychmiast ruszył w drogę. Nie zastanawiał się jak wykona tak trudne zadanie. Wciąż tylko myślał ile czasu zajmie mu ukończenie prac, pewny, że jego wysiłek nie pójdzie na marne. Wkrótce dotarł do celu i zaczął rozbijać skały kilofem.
Przy każdym uderzeniu powtarzał imię Szirin, i każde uderzenie stawało się cudem. Zamiast jednego miało siłę stu.

Mocą człowieka jest siła jego ciała, mocą kochanka jest potęga Boga.

Zaledwie po kilku dniach, praca, która zajęłaby wiele lat, była prawie skończona.

Szirin, od czasu spotkania Farada, wstrzymała obietnicę ślubu daną szachowi, twierdząc, że ma drugiego kandydata na męża, któremu dała równie trudne zadanie i ten który wcześniej ukończy pracę zostanie jej mężem.
Wobec tego władca wysłał szpiegów by z daleka obserwowali poczynania rywala. Wkrótce zawiadomili go, że Farad niebawem zakończy zadanie.
Szach przeraził się, że Farad wygra, a on utraci Szirin pomimo tego wszystkiego co dla niej uczynił.
Kiedy zwierzył się swoim zaufanym dworzanom, jeden z nich powiedział:
- Panie, ty jesteś królem a Farad zwykłym robotnikiem. Jak ziemia może równać się niebu? Jeśli sprawi Ci to przyjemność, Wasza Wysokość, pójdę tam i skończę z nim natychmiast.
- Och, nie!– wykrzyknął władca – jeśli Szirin dowie się, że mam na rękach krew Farada, na zawsze odwróci się ode mnie.
Na to inny zaproponował:
- To żadna trudność dla mnie, Mój Panie, zabić go nie uroniwszy ani kropli jego krwi.
- O, to dużo lepiej – odparł król.

Sługa ten udał się do Farada, który właśnie kończył budować ścieżkę, pełen nadziei na łaskawość Szirin.

Szczęście kochanka tkwi w przyjemności ukochanego.

- Nieszczęsny Faradzie, - zawołał - jaka szkoda, wszystko stracone! Twoja ukochana Szirin nagle umarła!
- Co, moja Szirin nie żyje – wykrzyknął oszołomiony Farad.
- Tak faradzie, Szirin nie żyje – odparł tamten.
- Z piersi Farada wyrwało się ciężkie westchnie, upadł bez czucia i umarł, z imieniem Szirin na ustach.
Tymczasem, Szirin usłyszała od swoich popleczników, że Farad dokonał rzeczy niemożliwej. Wyciął przejście przez góry, powtarzając jej imię za każdym uderzeniem kilofa i w tak krótkim czasie dokonał dzieła, które zajęło by mu całe życie.
Farad potrącił strunę w jej sercu i jej duszę przeniknęła miłość. Nie ani minuty, wykorzystała pierwszą okazję, która się nadarzyła, by udać się w góry.

Największą siłą dwóch serc jest pragnienie bycia razem.

Ale Szirin, która miała szczęście posiadać miłość Farada, nie zaznała szczęścia ujrzenia go ponownie. Znalazła tylko jego martwe ciało leżące na brzegu ścieżki. Wysłannicy szacha upewnili ją co do śmierci Farada, w nadziei na to, że pewna śmierci ukochanego, pokocha władcę.
Lecz ona powtarzała tylko: - Biedny Farad, nie żyje!
Słyszała jak wiatr, woda, skały i drzewa wołają ją – Szirin, Szirin – głosem kochanka. Wszystko co ją otaczało emanowało jego miłością do niej. Upadła, złamana rozpaczą, której nie mogła znieść.

Z płaczem powiedziała: Farad idę do ciebie aby być z tobą – i umarła.

Przeznaczeniem miłującego jest doznać zawodu tym światem, ale jest on największym osiągnięciem w oczach mądrości.

marysia.cka
702
#15726.07.2009, 03:57

Farabi

Opowiadają na Wschodzie historię o wielkim śpiewaku, Farabim, którego zaprosił na swój dwór emir Buchary.
Władca przyjął go bardzo serdecznie i zaprosił by usiadł.
- Ale gdzie mam usiąść – spytał śpiewak
- Ach, usiądź tam gdzie ci wygodnie – odparł emir.
Słysząc to, Farabi siadł na miejscu władcy. Emir był z tego bardzo niezadowolony, ale kiedy usłyszał śpiew mistrza, uznał, że nawet jego tron nie jest dość dobry dla niego. Zrozumiał, że o ile jego królestwo ma granice, to królestwo sztuki tych granic nie posiada, jest zawsze tam gdzie jest piękno. A, że piękno może być wszędzie, więc i królestwo sztuki jest wszędzie.

marysia.cka
702
#15826.07.2009, 04:02

Potęga Słowa.

Pewnego razu sufi uzdrowił chore dziecko. Wypowiedział nad nim kilka fraz i oddał je rodzicom ze słowami: „Teraz już wszystko będzie dobrze”
Ale jakiś niedowiarek powiedział:
- Jak to możliwe, żeby kogoś uleczyć kilkoma słowami.
Sufi był łagodnym człowiekiem i nikt nigdy nie spodziewałby się po nim tak gwałtownej reakcji, ale teraz odwrócił się do niego i zawołał:
- Jesteś głupcem, niczego nie rozumiesz!
Mężczyzna był bardzo obrażony. Zrobił się czerwony na twarzy, oblało go gorąco.
Wówczas Sufi rzekł:
- Jeżeli jedno słowo mogło wprawić cię w taką złość, to czemu nie miało by mieć mocy uzdrawiania?

Tajemne prawa.

Pewien człowiek udał się do chińskiego mędrca i rzekł:
- Chcę się nauczyć tajemnego prawa. Czy mnie nauczysz?
Mędrzec odrzekł:
- Prosisz mnie o to bym nauczył się czegoś, ale mamy przecież tak wielu misjonarzy, którzy przyszli do Chin, aby nas nauczać.
- Wiemy wszystko o Bogu – powiedział człowiek – ale przyszedłem prosić cię o nauki tajemnych praw.
- Jeśli wiesz wszystko o Bogu – odrzekł mędrzec – nie potrzebujesz wiedzieć niczego więcej. Bóg jest wszystkim co trzeba poznać. Jeśli go poznałeś, poznałeś wszystko.

eva111
637
eva111 637
#15926.07.2009, 13:52

siedzac nieruchomo wpatrzona w nieskazitelnie biale chmury powoli z rezygnacja zamknela swe zmeczane oczy

Snila a moze tylko sie jej wydawalo....
I nagle go zobaczyla-stal w oddali w promieniach slonca.Wygladal dokladnie tak jak go zapamietala.
Wysoki,perfekcyjnie zbudowany dumny i tak swiadomy swego wygladu.Niemal ideal.
Chciala krzyczec . To nie mogla byc prawda Nie mogl tak wygladac po 19 latach.

Powiedziano jej ze umarl Wyla z bolu i pzerazenia. Zawsze chciala usiasc przed nim i blagac o przebaczenie za to jak go skrzywdzila i zdradzila.
Wiadomosc o jego smierci spowodowala wybuch bomby z opoznionym zaplonem. Raniono ja tysiace razy zdradzano,gwalcono ,wysmiewano......a ona grala uciekala,marzyla....

Ale ta wiadomosc przepelnila czare goryczy zycia Nic juz pozniej nie bylo tak jak kiedys................

eva111
637
eva111 637
#16026.07.2009, 14:19

zaczela gryzc nie z zemsty z potrzeby wyrownania rachunkow..

Nie oczekiwala od niego przebaczenia Zaplacila wysoka cene za swoje czyny.
Potrzebowala zrozumienia........Stracila cos zanim to sie zaczelo I tego nie potrafila sobie wybaczyc

Przede wszystkim chciala blagac go o przebaczenie za to ze nie UWIERZYLA

Nie potrafila wierzyc w jego slowa-i choc nigdy nie dal jej powodu
nie umiala wierzyc ludziom..................

Odkad pamieta uczyla sie grac w zabawe ktorajedni nazywaja Zyciem
Grala wiec w zycie zagryzajac usta. Tak czesto bolaly i piekly zranione do krwi jak jej serce i dusza.
Chciala wykrzyczec NIE WIERZYLAM CI WYBACZ!

A on...? - popatrzyl na nia tymi swoimi blekitnymi oczyma...
Potok slow wydarl sie z niej jak wzburzony strumien.Nawet nie probowala uporzadkowac slow -czekala tyle lat

Jeszcze nigdy nie widziala w oczach drugiego czlowieka tyle zrozumiena

Wybacz - poprosil Nie probowalem zbyt mocno--zranilas mnie wiec instyktownie zaatakowalem.
Dopiero z biegiem lat idac po twych sladach zaczalem rozumiec co czujesz co czulas przez caly ten czas.
I wiem ze kochalas mnie od pierwszej chwili gdy sciezki naszych istnien zetknely sie ze soba

Kochalas mnie ta swoja inna dziwna miloscia.

Obudz sie poprosil teraz juz wszystko bedzie dobrze...............Nie graj juz wiecej Badz soba -zacznij juz zyc prosze

eva111
637
eva111 637
#16127.07.2009, 02:30

sen...ten zbawienny nie chce przyjsc
demony nocy otulaja szczelnie
nie ma juz zla jest niespelnienie
las wciaga moca kolysze szeptem
jezioro cicho wola nas glebia
gwiazdy jak slonca sla swe promienie
samotny namiot rozbity na brzegu
dwa serca wtulone gleboko w siebie
bija cichutko drzac z przerazenia
boja sie bolu falszu niewoli
kruszynki dobra zepchniete na bok
placza nie mowiac o swym istnieniu

max_pl_taxi_gls
6 723
#16227.07.2009, 09:23

Każdy nowy ranek stwarza nam szansę na to
żeby wieczorem móc stwierdzić:
to był szczęśliwy dzień!

max_pl_taxi_gls
6 723
#16327.07.2009, 09:26

Spraw, aby Twoje życie stało się dziełem sztuki.

max_pl_taxi_gls
6 723
#16427.07.2009, 09:30

Najpewniejszym sposobem na uniknięcie porażki
jest determinacja, by osiągnąć sukces.

Pamiętaj credo Walta Disney’a:
"Myśl. Wierz. Marz. Miej odwagę."

Remember the credo of Walt Disney:
"Think. Believe. Dream. Dare."

"Urodziłeś się po to, by wieść nadzwyczajne życie, robić nadzwyczajne rzeczy i pomóc nadzwyczajnej liczbie ludzi."

max_pl_taxi_gls
6 723
#16527.07.2009, 09:33

Różnica pomiędzy wielkimi ludźmi a innymi polega na tym, że wielcy ludzie tworzą aktywnie swoje życie, podczas gdy pozostali poddają się temu, co przynosi im życie, pasywnie czekając na to, gdzie ich
poniesie.
Różnica pomiędzy nimi to różnica pomiędzy życiem w
pełni a zwykłą egzystencją.

...Tylko te drzwi pozostaną zamknięte,
do których nie pukałeś.

max_pl_taxi_gls
6 723
#16627.07.2009, 09:36

.
"Nasza największa słabość tkwi w rezygnowaniu.
Najbardziej pewną rzeczą, aby odnieść sukces jest spróbować jeszcze raz." - Thomas A. Edison
------------------------------------------------------------------------

"Nie odniosłem porażki.
Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań." - Thomas A. Edison
---------------------------------------------

"Wielu życiowych rozbitków to ludzie, którzy nie zdawali sobie sprawy,
jak bliscy są sukcesu, kiedy się poddali." - Thomas A. Edison
-----------------------------------------

"Geniusz to wynik 1 procenta natchnienia i 99 procent wypocenia." - Thomas A. Edison

max_pl_taxi_gls
6 723
#16727.07.2009, 09:37

Źycie jest podobne do zamka szyfrowego, tylko ma znacznie więcej kombinacji numerów. Jeśli ustawisz numery we właściwej kolejności, zamek otworzy się. To żaden cud, ani sprawa szczęścia. Jeśli dysponujesz odpowiednim zestawem liczb, nie ma znaczenia, kim jesteś. Podobnie jest w życiu. Właściwe zestawienie myśli i działań pozwoli ci osiągnąć niemal wszystko, czego naprawdę pragniesz. A jeśli będziesz naprawdę poszukiwać, to na pewno znajdziesz."

max_pl_taxi_gls
6 723
#16827.07.2009, 09:40

Nie oceniaj swojego zycia w kategoriach osiagniec, codziennych czy wyjatkowych ..
Przebudz sie i przyjrzyj sie temu,co napotkasz po drodze.
Ciesz sie kwiatami, ktore istnieja dla Twojej przyjemnosci,wschodem slonca,malymi dziecmi,deszczem i ptakami.
Wchlaniaj to wsyztsko w Siebie ...
Nie istnieje droga do szczescia, bo szczescie jest droga ...

max_pl_taxi_gls
6 723
#16927.07.2009, 09:51

"Ktoś rzuca pod nogi kłody, to je omijaj. Kiedy są powody nawet głową mur rozbijaj."

"Zaryzykuj wszystko, bo nie zyskasz niczego…"

"Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę..."

"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy."

"Nie można przepłynąć morza stojąc na brzegu i wpatrując się w wodę…"

"Zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo będziesz wzorem. Nie zawiedź go."

"Skoro pojawiło się marzenie, to znaczy, że w naszym życiu jest wszytsko, aby zmnienić je w rzeczywistość"

DocEnt
1 409 20
DocEnt 1 409 20
#17027.07.2009, 15:43

Chmura i wydma

"Wszyscy wiemy, że żywot chmury jest bardzo urozmaicony, ale nadzwyczaj krótki" - napisał Bruno Ferrero.

Oto kolejna historia:
Podczas burzy na środku Morza Śródziemnego narodziła się chmura. Nie miała jednak czasu tam dojrzeć, gdyż wiatr zaczął spychać wszystkie chmury w kierunku Afryki.
Gdy dotarły nad kontynent, zmienił się klimat. Na niebie zajaśniało gorące słońce, a poniżej rozciągały się złote piaski Sahary. Wiatr chciał je przenieść na południe, w kierunku dżungli, gdyż nad pustynią prawie nigdy nie pada deszcz.
Młoda chmura, wzorem młodych ludzi, postanowiła poznać świat i odłączyła się od rodziców i starszych przyjaciół.
- Co ty robisz? - zaprotestował wiatr. - Pustynia jest wszędzie taka sama! Wracaj do szeregu, wszyscy zmierzamy do Afryki, gdzie są góry i przepiękne drzewa.
Jednak młoda chmura nie posłuchała go, gdyż z natury była niepokorna. Powoli schodziła ku ziemi, aż osiadła na lekkim, przyjaznym wietrze unoszącym się nad złotymi piaskami. Długo spacerowała, aż zauważyła uśmiechającą się do niej wydmę.
Spostrzegła, że wydma także była młoda, niedawno usypana przez wiatr. W jednej chwili zakochała się w jej złotych włosach.
- Witaj - powiedziała. - Jak ci się wiedzie tam w dole?
- Żyję wśród innych wydm, słońca, wiatru i karawan, które tędy przechodzą. Czasem jest straszliwie gorąco, ale da się wytrzymać. A jak ci się żyje tam w górze?
- Tutaj też jest słońce i wiatr, ale za to mogę przechadzać się po niebie i poznawać świat.
- Moje życie jest krótkie - poskarżyła się wydma. - Gdy wiatr wróci z dżungli, zniknę.
- Bardzo cię to martwi?
- Wydaje mi się, że nikomu nie jestem potrzebna.
- Ja czuję to samo, bo gdy zawieje nowy wiatr, polecę na południe i zamienię się w deszcz. Taki mój los.
Wydma zawahała się, po czym spytała:
- Czy wiesz, że tu na pustyni deszcz nazywamy Rajem?
- Nie przypuszczałam, że mogę zmienić się w coś tak wspaniałego - odparła z dumą chmura.
- Słyszałam, jak stare wydmy opowiadają różne historie. Mówią, że po deszczu obrastają nas zioła i kwiaty. Mnie to nigdy nie spotka, deszcz rzadko pada na pustyni.
Tym razem zawahała się chmura, lecz po chwili uśmiechnęła się szeroko:
- Jeśli chcesz, mogę okryć cię deszczem. Kocham cię i chcę z tobą zostać na zawsze.
- Kiedy zobaczyłam cię na niebie, też się w tobie zakochałam - odparła wydma. - Ale jeśli zmienisz swoją piękną białą czuprynę w deszcz, umrzesz.
- Miłość nigdy nie umiera - powiedziała chmura. - Ona się zmienia, a ja chcę pokazać ci Raj.
I chmura zaczęła pieścić wydmę małymi kroplami. Długo były razem, aż pojawiła się tęcza.
Następnego dnia wydmę obsypały drobne kwiaty. Sunące w stronę Afryki młode chmury myślały, że tu zaczyna się dżungla, której od dawna wypatrywały, więc zostawiły parę kropel. Po dwudziestu latach wydma zmieniła się w oazę, użyczającą podróżnym cienia pod drzewem.
A wszystko dlatego, że któregoś dnia pewna chmura nie zawahała się poświęcić życia z miłości.

eva111
637
eva111 637
#17127.07.2009, 17:36

powiedziala anka do rumcajsa
X X X X X X X X X X X X X X X X X
X X X X X X
THE DOOR ARE CLOSED
dream fly away
nothing darknes

eva111
637
eva111 637
#17227.07.2009, 18:54

Tak niedawno Odeszlo Nowe Istnienie
Ellax Mowil Obgryzajac paznokcie Zujac Leniwie gume
Idac p Waska zawila drozka
Ekran telewizora rozjasnial mrok
W myslach Calowal Odbicie Jej Aksamitnych Migdalo-Anielskich Miekkich Wlosow
???????????????????
I nic Ekstazy Rozjasnila mu Zmeczona twarz
z daleka dobieglo go wYcie umeczonych Cierpieniem wilkow

eva111
637
eva111 637
#17327.07.2009, 19:01

What the fuck is going on -powiedziala cicho mala smutna do lez dziewczynka!!!!!!

eva111
637
eva111 637
#17427.07.2009, 19:01

What the fuck is going on -powiedziala cicho mala smutna do lez dziewczynka!!!!!!

eva111
637
eva111 637
#17527.07.2009, 19:06

dziewczynki zwlaszcza te male tak sie nie zachowuja
dziewczynki w tym wieku nie sa zle
dzieci nie sa zle z natury prawda???

max_pl_taxi_gls
6 723
#17628.07.2009, 10:16

Miłość to Ból i Cierpienie
Z Miłością spotkasz się wszędzie
Miłość zadaje rany
A jednak miłość to szczęście.
Miłość jest cechą każdego człowieka
Miłość to pajęczyna
Miłość to domek z kart
A jednak chłopak i dziewczyna
budują na niej świat.
Miłość to wielka księga
Słowo "kocham" to jej treść
Pocałunek to przysięga
A to wszystko warte jest
Radości,Szczęścia i Łez.

max_pl_taxi_gls
6 723
#17728.07.2009, 10:19

Cechy miłości:

1.Miłość nigdy nie będzie wymagać od Ciebie zrobienia czegoś, co nie jest dla Ciebie dobre.

2.Miłość nie jest odczuciem, ona jest zasadą. W miłości pojawią się odczucia, ale one nie są dowodem miłości.

3.Miłość chce tego, co dobre dla drugiej osoby. Własna osoba jest na drugim miejscu.

4.Miłość nie jest zadłużeniem. Miłość przynosi wzrost, który zmienia osobę.

5.Miłość to wybór i postawa. Miłość nie jest ślepa.

6.Miłość trwa, nawet wtedy, gdy kochana osoba odchodzi.

7.Miłość szanuje wybory kochanej osoby. Gdy kochamy, nie narzucamy swojej woli.

8.Przyjęta miłość staje się błogosławieństwem .

9.Utrzymanie miłości wymaga poświęcenia, inicjatywy, czasu i ciężkiej pracy.

10.Nie jest zalezna od odległości !!!

max_pl_taxi_gls
6 723
#17828.07.2009, 10:21

"Łatwo znaleźć składniki miłości, ale wszystko zależy od tego, jak się je miesza. Potrzeba ogromnej pracy. (...) Po pierwsze, trzeba umieć rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze. Trzeba pracować nad pokonywaniem tego, czego w tobie nie lubi druga osoba. Potrzeba wielkiego serca, mimo że tak łatwo jest po prostu być małym człowiekiem w tak wielu sytuacjach... Czasami iskra zapalająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę iskrę bierze za płomień, który - jak uważają - będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich po prostu się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą miłością trzeba pracować diabelnie ciężko."

max_pl_taxi_gls
6 723
#17928.07.2009, 10:31

Spraw, aby Twoje życie stało się dziełem sztuki.

Pamiętaj credo Walta Disney’a:
"Myśl. Wierz. Marz. Miej odwagę."

Remember the credo of Walt Disney:
"Think. Believe. Dream. Dare."

"Urodziłaś się po to, by wieść nadzwyczajne życie, robić nadzwyczajne rzeczy i pomóc nadzwyczajnej liczbie ludzi."

Źycie jest podobne do zamka szyfrowego, tylko ma znacznie więcej kombinacji numerów. Jeśli ustawisz numery we właściwej kolejności, zamek otworzy się. To żaden cud, ani sprawa szczęścia. Jeśli dysponujesz odpowiednim zestawem liczb, nie ma znaczenia, kim jesteś. Podobnie jest w życiu. Właściwe zestawienie myśli i działań pozwoli ci osiągnąć niemal wszystko, czego naprawdę pragniesz. A jeśli będziesz naprawdę poszukiwać, to na pewno znajdziesz."

Nie oceniaj swojego zycia w kategoriach osiagniec, codziennych czy wyjatkowych ..
Przebudz sie i przyjrzyj sie temu,co napotkasz po drodze.
Ciesz sie kwiatami, ktore istnieja dla Twojej przyjemnosci,wschodem slonca,malymi dziecmi,deszczem i ptakami.
Wchlaniaj to wsyztsko w Siebie ...
Nie istnieje droga do szczescia, bo szczescie jest droga ...

"Ktoś rzuca pod nogi kłody, to je omijaj. Kiedy są powody nawet głową mur rozbijaj."

"Zaryzykuj wszystko, bo nie zyskasz niczego…"

"Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę..."

"Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy."

max_pl_taxi_gls
6 723
#18028.07.2009, 10:33

"- Spotkałam dzisiaj Miłość...- I co Ci powiedziała?
Przepraszała?.. Że nie zawsze trwa do końca...
Płakała?- Płakała.. Bo często rani..
Krzyczała?- Krzyczała..Że nie zawsze jest piękna...
Śmiała się?-Śmiała.. Bo umie z siebie kpić...
Żałowała czegoś?- Żałowała.. Że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie...
Była zła?- Złościła się.. Że czasem w nią wątpimy...
Cieszyła się?- Cieszyła się.. Że jej tak często szukamy...
Co Ci jeszcze powiedziała?- Powiedziała.. Że nie jest dla mnie ...

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis