Rady dla nieśmiałych i niezdecydowanyc
TEKSTU NIE NALEŻY BRAĆ NA SERIO. JEST ON TYLKO FIKCJĄ.
Pierwsza randka nie musi być koszmarem i porażką. Jeszcze nie wiesz, że są sposoby, o których nigdy nie pomyślałeś...
1) Kiedy nie wiemy, co powiedzieć, musimy pamiętać, że najlepszą obroną jest atak. Pytamy zatem:
- Na co tak milczysz, nic nie gadasz? powiedz-że coś, do cholery!
Gdy partner(ka) nadal milczy, dodajemy:
- Mowę Ci odjęło czy jak? Boże, co za nuda...
Płacisz za kawę (swoją) i wychodzisz. A co tam będziesz sobie po próżnicy język strzępił...
2) Może się zdarzyć, ze w odpowiedzi na Twój atak partner(ka) odpowiada elegancko:
- A co tu dużo gadać jak nie ma o czym ?
W ten sposób odparłszy atak, teraz Ciebie zmusza do obrony. Możesz więc ostro powiedzieć:
- Ciekawe, że z innymi gada mi sie dobrze, tylko z Tobą nie wychodzi ćwoku jeden!
Oczywiście partner(ka) nie pozostaje Ci dłużny(a) i zawiązuje się żywa rozmowa... Pamiętaj, że nic nie ożywia lepiej konwersacji towarzyskiej jak w porę i celnie wymierzony policzek. Jest o czym mówić później jeszcze długo! Niektóre poradniki psychologiczne zalecają nawet już na wstępie spotkania strzelić partnera(ke) w ucho - ale ta metoda jest naprawdę polecana tym najbardziej nieśmiałym.
3) Innym sposobem na przerwanie nieznośnego milczenia jest na przykład pytanie :
- E, ty, ile jest pięćset czterdzieści siedem razy osiemset dwadzieścia trzy?
Gdy partner(ka) zastanawia się lub liczy, Ty szybko rzucasz wynik (bo wcześniej wyliczyłeś sobie):
- Czterysta pięćdziesiąt tysięcy sto osiemdziesiąt jeden! A widzisz, jełopie...
I dalej sytuacja rozwija się według wariantu 1 lub 2
Pamiętaj człowieku, że inteligentna rozmowa to więcej niż połowa towarzyskiego sukcesu !!!
Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą?!!!
Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
Doktorant:
- Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika.
Puff! Zniknął.
Doktor:
- Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula.
Puff! Zniknął.
Profesor:
- Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...
Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:
- Tato, a co to jest?
- To są prezerwatywy, synu - odpowiada ojciec.
- A po co one są? - kontynuuje malec.
- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygrana chłopczyk.
- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedziele.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 sztuk? - pyta synek.
- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedziele - mówi ojciec.
- Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 sztuk? - kontynuuje malec.
- Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn: raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu...
o i jeszcze cosik
JEJ pamiętnik:
"Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale on nic nie
powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."
JEGO pamiętnik
"Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
Pokaże Ci kto jest starszy: Twój mozg albo twoje ciało!
Instrukcje:
1. Wejsc do "link" na dole (hhtp:flash fabryka...);
2. Uderzyc w klawice 'start';
3. Poczekac az sie skonczy 3, 2, 1;
4.Zapamietaj pozycje numerow i zrob "click" w kragi zaczynajac na 0 (jesli jest), inne kragi zaczynajac z najmniejszym numerem
5. Kiedy skonczysz komputer napisze wiek twego mozgu!!!
EVCIA
#437 | 10:44, 02.03.2009
witam! chcialam podziekowac wszystkim obecnym wczoraj na spotkaniu za przesympatyczne niedzielne popoludnie.. ciesze sie, ze pomimo spoznienia i malych technicznych przeszkod udalo mi sie Was odnalezc.. serdecznie pozdrawiam i zycze milego tygodnia!
maniek - slowa skierowane pod moim adresem (cytuje: "zajebista laska") pozwole sobie potraktowac jako komplement ciut ciezszego kalibru ;) .. dziekuje..
evcia taki juz jestem prosty hopina! :) naprawde fajna z ciebie kobitka! :) teraz zaluje ze sie nie odezwalem w tym muzeum! mam nadzieje ze uda mi sie wpasc w ta niedziele i sie spotkamy! bede juz wiedzial kogo pytac! :)
EVCIA
#437 | 10:44, 02.03.2009
witam! chcialam podziekowac wszystkim obecnym wczoraj na spotkaniu za przesympatyczne niedzielne popoludnie.. ciesze sie, ze pomimo spoznienia i malych technicznych przeszkod udalo mi sie Was odnalezc.. serdecznie pozdrawiam i zycze milego tygodnia!
maniek - slowa skierowane pod moim adresem (cytuje: "zajebista laska") pozwole sobie potraktowac jako komplement ciut ciezszego kalibru ;) .. dziekuje..
evcia taki juz jestem prosty hopina! :) naprawde fajna z ciebie kobitka! :) teraz zaluje ze sie nie odezwalem w tym muzeum! mam nadzieje ze uda mi sie wpasc w ta niedziele i sie spotkamy! bede juz wiedzial kogo pytac! :)
no dobra! ale chyba nie mam za duzo szans u tej zajebistej laski wiec jak by co zamieszcze swoje foto i kilka zdan o sobie! moze jakas pancia by jednak skusila sie na mnie! :) latwiej tez bedzie sie spotkac w tym muzeum! :) tak wygladam! :)
o sory na tej fotce wyzej to moj brat blizniak! :) ja jestem o 2 min mlodszy! to moja fotka z przed ... jakiegos czasu... :)
http://i2.pinger.pl/pgr481/867ec7b1...
ale zaraz poszukam jakies aktualnej... :)
dobra spadam ... bo umowilem sie na randke! :) fajna laska :) nawet mi fotke przeslala... :) a jakie ma zmyslowe usta... miodzio! :)
http://i.pinger.pl/pgr81/391a104b00...
jak wroce zywy to zdam relacje jak bylo! :) narka ludki! :)
SMIESZNE OGLOSZENIA
Ogłoszenie w koreańskiej gazecie:
Znaleziono psa. Byłego właściciela zapraszam na grilla.
Młody, zamożny, przystojny, wysportowany, bez nałogów poszukuje wielkiej, prawdziwej i czułej miłości.
Raz na tydzień.
Serwis samochodowy. Za darmo przyholujemy Twoje auto. Przyjdź do nas, a nigdzie indziej już nie pojedziesz.
Zatrudnię mężczyznę do pracy w fabryce dynamitu. Musi lubić podróże.
Napisy na pojemnikach z jajami:
Tesco: "Wsie jaja"
Carrefour: "Swieże jaja z zielonych płuc Polski".
"Olej dynamicznych ludzi!" (to byla reklama oleju silnikowego, a nie wezwanie do dyskryminacji części społeczeństwa, wbrew pozorom)
Sprzedam elektrohydrotermogumonapawarkę z autoprzyczłapem do turbobulbulatora samojezdnego.
INSTRUKCJE OBSLUGI
"Wytrysk następuje po kilkakrotnym przesunięciu dzwignią 22, a ilość wyrzucanego płynu zależy od szybkości ruchów". To instrukcja obsługi zraszacza !!!!!
Na deserze Tiramisu, na spodzie pudełka: "Nie odwracać do góry dnem."
Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania."
Na japońskim robocie kuchennym: "Nie używać w celu innego użycia."
Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rąk bądź genitaliów."
W instrukcji obsługi pralki automatycznej (whilrpool): "nie wkładać dzieci do środka bębna."
Ostrzeżenie zamieszczone na metce: "Kołdry nie prać, bo może zbaranieć."
Reklama odkurzaczy firmy Electrolux: "Electrolux sucks the best!"
KOMENTARZE SPORTOWE
Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.
Fragment wywiadu Marka Kamińskiego dla GW: "... i im bliżej byłem bieguna tym ładniejsze były białe niedźwiedzice"
"To jest nasze szczęście ta nasza Renia. Znowu ją wszyscy wycałujemy. Może wreszcie rozprawiczy nasz worek z medalami."
"To jest zawodniczka, która z karabinem potrafi zrobić wszystko."
"Poczekajmy, bo piłka stanęła Wichniarkowi."
"W polu karnym są próby atakowania przyrodzenia."
"Piłka ugrzęzła gdzieś tam w ciałach warszawskich zawodników."
"Gruszka postanowił potraktować Holendrów jak blondynkę, czyli dać im szansę".
"A potem Belgowie, nie wiem, gdzieś się chyba zadowolili."
"Świderski, nawet gdyby się rozmnożył, to nic nie pomoże, gdy go koledzy nie pokryją."
"Ćwiczy w zwisie, bardzo ładnie obciągnięty."
"Na boisko wszedł nierozgrzany Piecyk."
"Puścił Bąka lewą stroną."
CDN..
POZDROWIONKA!
Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.
J.Tuwim - Sprzeczka z żoną
Lojalnie mówię do żony:
"Małżonko, jestem wstawiony".
Odrzekła z pogardą: "Błazen!
Uważam, że jesteś pod gazem".
Mówię: "Przesady nie lubię.
Przysięgam ci, że mam w czubie".
Powiada: "Kłamiesz, kochany.
Twierdzę, że jesteś pijany".
Nie przeczę - mówię - żem hulał,
Lecz jam się tylko ululał".
Odrzekła: "Łżesz jak najęty.
Po prostu jesteś urżnięty".
"Ja - mówię - nic nie skłamałem;
Do prawdy, pałę zalałem".
"Kłamstwo - powiada - co krok!
Jesteś urżnięty w sztok".
"Oszczerstwo! - oświadczam z gestem
- Pijany jak bela jestem".
"Baranek - krzyczy - bez winy!
A kurzy mu się z czupryny".
Wyję: "Niech pani przestanie!
Ja jestem w nietrzeźwym stanie".
"Łżesz - mówi znów - jak najęty!
Trynknięty jesteś, trynknięty!"
"Nieprawda - ryknąłem na to
- Ja jestem pod dobrą datą!"
"Gadaj - powiada - do ściany,
Wiem dobrze: jesteś zalany!"
"Jędzo - szepnąłem - przestaniesz?
Ja - zryty jestem! Ty kłamiesz!"
Godzinę trwała ta sprzeczka,
Aż poszła na wódkę żoneczka.
A ja, by się nie dać ogłupić,
Także poszedłem się upić.
Fazy życia kobiety
Wiek / Napój:
17 Cooler alkoholowy
25 Białe wino
35 Czerwone wino
48 Don Perignon
66 Kieliszek Jack'a Daniels'a z Napkin
Wiek / Wymówki na randkę:
17 Musiałam umyć włosy.
25 Musiałam umyć i wetrzeć odżywkę we włosy.
35 Musiałam ufarbować włosy.
48 Staszek musiał ufarbować mi włosy.
66 Staszek musiał ufarbować mi perukę.
Wiek / Ulubiony sport:
17 zakupy
25 zakupy
35 zakupy
48 zakupy
66 zakupy
Wiek / Definicja udanej randki:
17 "McDonalds"
25 "Darmowy posiłek"
35 "Diament"
48 "Większy diament"
66 "Spokój jak w piątek popołudniu"
Wiek / Ulubiona fantazja:
17 wysoki, przystojny brunet
25 wysoki, przystojny brunet z pieniędzmi
35 wysoki, przystojny brunet z pieniędzmi
i z mózgiem
48 facet z włosami
66 facet
Wiek / Idealny wiek na zamążpójście:
17 17
25 25
35 35
48 48
66 66
Wiek / Idealna randka:
17 On proponuje zapłacić.
25 On płaci.
35 On przygotowuje śniadanie następnego dnia rano.
48 Następnego dnia rano on przygotowuje śniadanie dla dzieci.
66 On jest w stanie przeżuć śniadanie.
od pisania i gadania do dzialania! ja proponuje spotkanie...
np w niedziele po poludniu... glasgow... dla osob ktore chce poznac ta druga polowke...
ale nie pub! a inne miejsce w ktorym bedziemy mogli sie spotkac...
zobaczyc...porozmawiac... milo spedzic czas... i wypic kawe...
proponuje spotkanie w kinie... ale innym niz wszystkie... a po kinie ... przeniesc sie na chwile w czasie...
przejsc sie ulica z lat 30-tych ... pozniej wejsc w lata 50-te... pozniej...
zatrzymac sie na chwile we wspanialych czasach ,, ludzi kwiatow,, i ,,wolnej milosci,, ...
pozniej... przejsc do wczesnych lat 80-tych i 90-tych...
i zakonczyc w terazniejszosci... przy kawie.... obserwujac te wszystkie wspaniale lata ktore minely...
co wy na to?
jezeli tak! to spotykamy sie wszyscy w niedziele ,GLASGOW, o godzinie 13-tej w kinie muzeum transportu...
napewno zmiesci sie nas tam kilkanascie osob...!
napewno bedzie wyswietlany jakis wpanialy film z lat 50-tych... a moze zestaw bajek...?
a po kinie wspolnie odwiedzimy te wspaniale lata i zakonczymy przy kawie w kawiarence...
lub moze jeszcze pozniej gdzies w jakim milym lokaliku ... juz sami... we dwoje...
lub w gronie nowych znajomych...
ja napewno bede... zapraszam! m