Viola,tak zadalas pytanko,wiec ci odpowiem.Wiem Viola ze wszedzie chca ludzi przynajmniej z komunikatywnym angielskim.Ale wiem tez ze bez jezyka mozna sie tez zalapac,bo ludzie jakos pracuja.Napisalem Violka dlatego ze niech probuje w agencjach pracy bo uwazam ze przez agencje ma wieksze szanse sie zalapac na prace jak bezposrednio.No chyba ze jakies sprzatanie,zmywak.I Katargina podejrzewam ze cos tam gada po ang.Troszke mnie zle zrozumialas.Wiem o tym ze wszedzie potrzebuja przynajmniej z podstawowa znajomoscia jez.ang.i nie powiedzialem ze w agencjach nie wymagaja znajomosci jez.ang.
Amitorybka1987 mowisz, ze ja kpie??? Nie, to ja powiedzialam, ze Wy kpicie, brak doradzenia z mojej strony??? Przeczytaj raz jeszcze moj wpis a zobaczysz, ze zaproponowalam porady i pomoc na priv.Dla Ciebie dzis trollowanie to fajna zabawa, nie baczysz na to, ze czlowiek jest w potrzebie i nie ma ochoty na glupie zabawy (po prostu nie ma glowy do tego)-fajnie jest sie bawic czyims kosztem??
Anatema...wymysl inne zdanie niz wyswiechtany (nagminnie) uzywany zwrot na emito....CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM to juz jest nudne...posluguja sie nim osoby, ktore nie wiedza co maja odpowiedziec , zaskocze Cie....to haslo kroluje juz od dobrych kilku lat, pora wymyslic cos swojego.Nie jestes z Glasgow i sam przyznajesz sie, ze nie wiesz jak to jest tutaj na miejscu a jednak wypowiadasz sie.
No wlasnie po co? A wiesz dlaczego nie radze na forum, z jednego prostego wzgledu...jesli dana osoba zadalby pytanie typu: gdzie udac sie po NIN to odpowiecie jej, ze internet nie parzy i ma sobie sprawdzicn na google-to kolejne zdanie, ktore uwielbiacie.Trollujecie nowa osobe wiec raczej nie jest to miedzy Wami emitowcami.Natepny watek to szacunek...piszac do kogokolwiek slowo Ty powinienes zaczynac z duzej litery T..no chyba, ze to zamierzony cel z Twojej strony wiec teraz ja nie mam o czym z Toba rozmawiac...nawet wymieniajac poglady, ktore sa rozne miedzy mna a rozmowca, mam do niego szacunek!
Lila, ja rozumiem, że po porodzie masz rozstępy, cycki ci obwisły poniżej pośladków, przestałaś pociągać swojego faceta, ale to naprawdę nie jest moja wina i twoje rozważanie egzystencjalne bazujące na gdybactwie, tak na dobrą sprawę latają mi koło lewego jaja. Na obecną chwilę sama trollujesz. Może pocierp w samotności albo załóż bloga? Proszę, przestań smędzić albo idź być głupia gdzie indziej.
jozek.
#31
-------------------
Zadałam Ci pytanie bo byłam ciekawa czy pisząc o agencjach masz wiedzę z własnego doświadczenia, czy też tak sobie gdybasz :) Generalnie rzecz ujmując jeśli się nie ma choćby podstaw języka, jest bardzo trudno zahaczyć się choćby nawet na sprzątanie, bo przecież trzeba rozumieć co należy posprzątać :) Nie mniej do odważnych świat należy i trzeba szukać aż się coś znajdzie :D
Staffline, Primestaff, Red Rock, Search, zmywak u Chińczyka koło polskiego sklepu w Motherwell. Dodatkowo przeglądać emito z ofertami pracy. Łoski w Belshill i na Quinslee, prasowalnia tamże. Ciastka w East Kilbride i Hamilton. Kurczaki i Pizza w Cambuslangu. To w zasadzie standard dla każdego kto chce zacząć pracować bez większych kwalifikacji.
Hej
Sorki, trochu mnie nie było.
A więc...
Odwiedziłam kilka agencji pracy (primestaff także) i niestety z powodu łamanego angielskiego odprawiano mnie już na wejściu. Na maile nie ma odpowiedzi.
Ale nie tracę nadziei . Szperam na necie, pilnuję ogłoszeń, piszę do ludzi. Zapisałam się i chodzę na kurs angielskiego.
Dzięki wszystkim za wsparcie, i tu i na priv .
Pozdrawiam wszystkich
#46
Odwiedziłam kilka agencji pracy (primestaff także) i niestety z powodu łamanego angielskiego odprawiano mnie już na wejściu.
--------------------------------------
czyli jest tak jak pisałam - nic się nie zmieniło...tym samym praca przez agencję nie jest taka oczywista jak się niektórym zdawało.
Hej
Dzięki wielu postom na różnych stronach znalazłam pracę. Niestety po 3 tygodniach okazało się, że szefowa jest niewypłacalna, zalega ludziom pieniądze i ma sprawy w sądzie. Dzięki strajkowi odzyskałam część kasy. Znów jestem na starcie i szukam roboty gdzie się da.
Na szczęście optymizm i dobry humor mnie nie opuszcza.
Pozdrawiam
:-)
Hej
Jestem Kaśka i od tygodnia mieszkam w Glasgow. Jest to dla mnie nowe państwo, i nie orientuję się jak tu jest. Dlatego też proszę o pomoc.
Największym problemem jest to, że nie mówię po angielsku.
Ostatnie 3 lata spędziłam w Niemczech. Tam jest tak, że języka ludzie uczą się w trakcie pobytu, a prace(oczywiście te najprostsze) podejmują w jakiś np. fabrykach gdzie brygadzista mówi w dwóch językach . Oczywiście jest również ogromna pomoc państwa jeśli chodzi o kursy itp. Czy tu jest podobnie?
Siedzę i przeglądam na necie ogłoszenia, ale niestety wszystko z komunikatywnym językiem.
Jestem z wykształcenia hodowcą koni i pracowałam przy tych zwierzakach całe życie. W Niemczech byłam jako opiekunka do osób starszych. Dorywcze prace podejmowałam w barach i w sprzątaniu.
Jestem bardzo otwartą osobą i zależy mi na pracy.
Byłabym wdzięczna za jakieś podpowiedzi.
Z góry dziękuję. Pozdrawiam :-)