Swago czasu w pewnej rozmowie doszlismy do wniosku ze znajomymi, ze czesc populacji ldzkiej w wyniku przeladowania postepem najzwyczajniej w swiecie sie uwstecznia. Czy to nie wytrzymuje presji, czy sie wyjalawia z powodu niszczacej eksploatacji, nie wazne.
Wracaja niektorzy do pisma obrazkowego. Rozumuja schematami i stereotypami (ma krzyzyk to wierzacy/a, wierzacy/a to hipokrytaitd.)
Gdybysmy byli antylopami (to dalsza czesc przemyslen) to owa czesc populacji pozarta zastalyby przez lwy, czy potratowalyby sie u wodopoju a jako ze jestesmy ludzmi i zaden drapieznik na nas nie czyha wyminiona grupe zabija uwsteczniajaca glupota...
Nie par excellence.
Ci ludzie zyja dalej ale jakby juz nie zyli. Bo nagle w garderobie swiat pozostawil im tylko trzy garbitury... czarny, bialy i zniszczony juz mocno szary, najczesciej uzywany..
A przeciez tyle jest jeszcze kolorow.
Pytania ostateczne:
- jak uwolnić się od swojej bolesnej przeszłości?
- gdzie był Bóg w trudnej sytuacji?
- jak pokonać nałogi?
- jak być na prawdę wolnym?
- co jest po śmierci?
Bóg CIE kocha miłością wieczna i dal ci odpowiedź - swojego syna Jezusa.
Zapraszam do rozmowy/do spotkania.
[email protected]