POZDRAWIAM WEDKARZY. PRZYSZLYCH I JUZ OBECNYCH. JA TROCHE WEDKUJE, MAM SPRZECIK.JGLOWNIE NA SZCZUPACZKI I OKONKI POLUJE,NIE MAM ZESTAWU MUCHOWEGO.JEST KILKA MIEJSC GDZIE MOZNA LOWIC BEZ ZADNYCH OPLAT, A RYBY SA. JAKBY CO TO SLUZE POMOCA I MALA RADA. JAKBY CO TO KONTAKT NA [email protected] RAZIE CZEGO MOZNA SKOCZYC TU I TAM:)
W morzu mozna lowic bez zadnych pozwolen. Montujemy paternoster. moze byc pare haczykow, zakladamy robala (rag worm), mozna go sobie ukopac w piachu lub mule po odplywie (tylko uwaga bo niektore maja po 2 metry i moga wciagnac pod piasek). Lowimy jak podchodzi przyplyw, kraza wtedy sea bass'y, fladerki itd.Na jeziorach, trzeba popatrzyc w Internecie gdzie sa wymagane pozwolenia a gdzie nie, mozna zapolowac na szczupaczka lub okonia. Sa takze wegorze i karpie, nikt tu tego nie lowi.
Nie mam wędki ale planuje wypad na ryby juz od wielu lat i mysle ze nadchodzi ten dzien. Kupie sprzet i w droge. Ale gdzie najlepiej? (tylko nie wypalac z rzeką)