Invernes znasz.
Poznaj York, poznaj Porsmouth, Bristol.
Nie pchaj sie na zadupie, gdzie ciagle pada, kupę czasu i kasy na dojazdy poswiecisz, o robote ciezko stawka niska a żarcie drogie.
Popatrz na mapę.
Do odważnych świat należy.
A jak wrócisz potem na emito i napiszesz ze do inwerness pojechałem to sie nie odezwę do ciebie.
Sentymenalny sie znalazł.
Ogranicza cię tylko wielkość mapy
papiacz88, powiem ci najuczciwiej jak potrafie. Nie pchaj sie tu bo bedziesz tego bardzo zalowal. Mnostwo ludzi nie ma pracy , jak znajda to jakies absolutne gowno w rybach smierdzacych ( z calym szacunkiem dla tych ludzi) Nie ma przyszlosci w tym miescie.. Nie ma szans na rozwoj , na dobre pieniadze , na spokoj.... Bardzo duzo znajomych wyjechalo stad na poludnie .... Inverness piekne , bajkowe ( cale highland.....)...ale trudno sie tu zyje jesli ktos nie ma jakiejs stabilizacji..a takich tu wiekszosc. taka prawda. Pozdrawiam.
Koledzy dziekju za intensyfikacje rozmów, w zasadzie macie wszyscy racje, rozwazmy wiec tylko fakt:znam to miasteczko i zalozmy ze mam 2 koła pounda. Proste pytanie co robicie z tej perpektywy? ladowanie w inver czy wsio od nowa? tez wnioskuje ze praca biuro lub cos w ten desen to mazenie senne?? pzdr all
Witam wszystkich,
proszę o odpowiedz, rozwazam ponowny przyjazd do inverness, bylem w 2004 roku 13 miesiecy wtedy bylo spoko.Po powrocie do kraju pracowalem sobie jako przedstawiciel handlowy, ale jest ciezko mi pod kazdym wzgledem, aktualnie nie pracuje dlugi rosna.Zastanawiam sie czy ma sens przyjazd? angielski mam plynny radze sobie po prostu potrzebuje rady. Czy wedlug Was praca np. w life-scan jest mozliwa?pozdrawiam Patryk