nie wracam do Polski. Przeprowadzam sie do duzego miasta gdzie miejscowi wiedza co to KLUB albo WYSTAWA W GALERII a w weekend jest co robic. Rzygam tymi "pieknymi widoczkami" i "cisza i spokojem" ktory podchodzi pod spokoj spod cmentarza. Rozrywki na poziomie uposledzonego dresika.Zalosny deptak pelen polskich dresiarzy w ciuchach z TK Maxx'a. Nudna wiocha dla nudnych wiesniakow.
Piekne miasto, bylem ostatnio pare dni, zatrzymalismy sie w Ramadzie w centrum, ladny widok na rzeke, drugiego dnia wybralismy sie na Sky, cala okolica jest po prostu przepiekna, mnostwo pieszych i rowerowych szlakow, 2 godziny jazdy do Aviemore, smigalismy na snoawbordzie ze az milo. Wiec, zalezy co kto lubi, ja bylem zachwycony.
taaa, szkoda ze ludzie ze Skye masowo stamtad wyjezdzaja. Fajne widoczki fakt,ale kogo to obchodzi gdy robi sie ciemno?Mam w kazdy weekend jechac na Skye? Piekne miasto: PROSZE CIE. Moze zerknij najpierw na moj profil zobaczysz kiedy sie zarejestrowalem na szkocja.net, tylko dodam ze zrobilem to 2 miesiace po przyjezdzie. Czyli mam cos do powiedzenia o tej slabej wsi
to rozumiem. Mam kumpla z Wawy ktory uwielbia rowery i tez ani mysli wyjezdzac z Inverness. To ma sens. Moj post dedykowany raczej do ludzi ktorzy wmawiaja sobie ze tu jest swietnia a wieczorami chodza do LOVE 2 LOVE na dresiarsko wiesniackie balety. A jezeli pisze o muzyce to mysle: funk, nu-jazz i minimal
Nie no pewnie , bomba :)))Jak ja tu 1 wszy raz przyjechalem na weekend to absolutnie mega zajebiscie .Cisza spokoj , wiejska potancowka zwana GSem , przepraszam Love2Love , ale " cool " nazwa , co nie ???Brakuje tylko rur do zjezdzania a bylaby to zwykla remiza strazacka z band a bawiacych sie wiesniakow ktorzy uwazaja to za najlepsze co moze byc .Inverness to mega dziura , kazdy kto jes z duzego miasta to doskonale o tym wie.Wyjezdzam i NEVER EVER .Czekam na j-a-d !!!!!!!!
Syf , kila i mogila .
Wyjezdzam i nie wracam .
All the best dla wszystkich.