Jak bylem w Anglii to nazekalem na deszcz, ale tam padalo w najgorszym wypadku 2-3 dni..... teraz pluje sobie w brode ale do Anglii nie wroce, bo tam za mna list gonczy lata i wisze paru menelom korki od wina... :-/ tutaj tez mi juz zle, wiec jak ktos nie wylaczy tego prysznica, to co mi pozostaje? :-(
Ni ewiem jak Wy, ale ja zaczynam odczuwal ostra depreche.... a to wszystko przez ten cholerny deszcz.... czy tu czasem nie pada? :-(