Dzieki za ostrzezenie, bylam tam i widzialam to mieszkankie, wymalowala magnolia kazde popmieszczenie i dala chyba nowa kuchnie, przynajmniej wyglada na nowa, kibel ruina troche, ale za to plusem tego mieszkania jest podjazd na samochod i wielki ogrod. Pakolka ma rzeczywiscie nierowno pod sufitem, zle jej z oczu patrzy. Chyba glupa rżnela ze nie rozumie angielskiego czy co bo ciezko bylo sie z nia dogadac. Jeszcze raz dzieki. Wiem ze juz ktos sie tam ma wprowadzac jeszcze w tym miesiacu :). Pozdrawiam .
Od jakiegos czasu w witrynie polskiego sklepu wisi ogloszenie o mieszkaniu na Clark Place, mi wlasnie konczy sie pol roczny kontrakt i w ten weekend sie wyprowadzam ale chcialbym ostrzec wszystkich polaków bo widze ze wlascicielka tego mieszkania szuka jedynie wsrod poloni, przed ta chata. Mieszkanie to jest zimne, zagrzybione- grzyb wlasciwie zjada kazde pomieszczenie, najgorzej w kuchni i sypialni od ogrodu- landlordka w pierwszych kontaktach wydaje sie bardzo mila ale ogolnie stwarza same problemy i ma ciezkie paranoje. Sumienie mam czyste - a decyzja nalezy do was, pozdrawiam