kijevna, w Edynburgu chyba jedyny klub z muzyką taką trochę dla oldboyów ( no, może trochę młodszych oldboyów:P) to The Jam na Queen Str. Leci muzyka na żywo, a w przerwach, kiedy band odpoczywa, lecą takie trochę starsze kawałki (powiedzmy lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte), ogólnie miejsca do potańczenia sporo, tłumów nie ma, barki chyba ze cztery, dość klawo:)
własnie wróciłam po raz kolejny z polskiego klubu i znów nie spotkałam żadnego polaka ludzie czy tam wogule ktoś chodzi czy wszyscy kitraja hajc do skarpety ,czy szkoda wam 2 funty na whisky z cola albo piwo co jest z wami wszyscy robicie w warzywach i jajkach jecie mitbolsy z chlebem po prze cenie ?