Hmm tak sie zastanawiam ... w tym Livingston nic sie nie dzieje moze jakby jakieś wieczorki taneczne ( salse) zorganizować z lekcjami salsy itd
czy ktos by był chętny?
Zima idzie i czasem nie chce mi sie jezdzić po nocach do Edinburgha na dwie godziny poruszania bioderkami :))
A trzeba cos robić zeby w zimową depreche nie popaść ;)
pozdrawiam
Karolina
p.s. jakbyscie mogli wpisac gdzie byłoby to mozliwe bo ja nie bardzo znam te okolice :)
czesć my chodziliśmy kiedyś na salse do http://www.livingstoni.co.uk/craigs...
ale trzeba byłoby zobaczyć co oni teraz maja w planach bo pewnie już sie pozmieniałoo.
ja bym z checia sprobowal nauczyc sie czegos nowego tylko ze leze w domu ze zlamana noga juz 3 tyg i kolejne 5-6 przede mna (wg lekarzy) ale popytam po znajomych i dam znac wam jak cos
git, wg lekarzy do konca roku odpadam ale po nowym roku kto wie czas pokaze ja ogolnie chetny jestem no ale zawsze moge wpasc za fotografa porobic :P:P zawsze jakies pamiatki beda co nie
dobry pomysł z tymi tańcami...z miłą chęcią poszłabym tanecznym krokiem na jakiś kursik,tylko partnera musiałabym poszukać,bo mojego facecika za nic nie namówię na tego typu relaks,
no nic,popytam się cooleżanek...może wiedzą więcej,jak tylko będę mieć jakieś newsy dam znać
Hmm tak sie zastanawiam ... w tym Livingston nic sie nie dzieje moze jakby jakieś wieczorki taneczne ( salse) zorganizować z lekcjami salsy itd
czy ktos by był chętny?
Zima idzie i czasem nie chce mi sie jezdzić po nocach do Edinburgha na dwie godziny poruszania bioderkami :))
A trzeba cos robić zeby w zimową depreche nie popaść ;)
pozdrawiam
Karolina
p.s. jakbyscie mogli wpisac gdzie byłoby to mozliwe bo ja nie bardzo znam te okolice :)