nie !! Zycie. Proste. Polak jest taki i bedzie. Bo bylo tak 60 lat temu, 100 ... dalej i jest teraz. Tacy sa polacy. Wyjatkowo zlosliwi, np. tutaj radnor raczyl napisac cos wyjatkowo glupiego, bo tego nie dotyczy post ... ciekaw jestem jakim ty bardzo dobrym czlowiekiem jestes ? (proste - umiesz liczyc - licz na siebie ... daleko tak nie zajdziemy)Czasem to az zal dupe sciska, bo Polacy wlasnie tacy sa, nie wszyscy, ale ludzie na ktorych sie nadziejesz od czasu do czasu okazuja sie dziadami. Mimo wszystko na 100% mozna znalezc tutaj normalnych ludzi, napewno ...
Radnor ty chyba nie potrafisz czytac.Dziewczyna napisala,ze ludzie nie daja namiarow na prace,miala zapewne na mysli numer telefonu czy inne informacje.Nie napisala,ze chcialaby zeby ktos za nia wszystko zalatwil.Urzedy?Jakie urzedy.Chciales rozwinac temat,ze co niby Polcy tacy niezaradni,nie wszyscy.Jak widac nikt nie podlapal tematu.CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM PANIE WSZYSTKO WIEDZACY.
co tu tyle piany?? jakie nerwy...to ze ktos komus nei pomogl to teraz przy kazdej okazji bedziecie pisac i zalic sie ?? zgnusniejecie jak moherowe beretki:):)tylko polacy tacy sa...ch..je na calym swiecie jest milo sympatycznie ..sielanka:) tylko w wielkiej brytanii zlosliwi polacy..tak tak...w polsce pozostali tylko mili, usmiechnieci, radosni, pomagajacy innym obywatele:) dokladnie madziula..stereotypy...generalizowanie i wrzucanie wszystkich do tego samego worka:) w sumie to przestajá dziwic komentarze j.w.mexik spotykasz tych dziadow i co z tego wynika???
Ja mowie o Polakach bo z nimi rozmawiam i Polakiem jestem - dlatego moge sie wypowiedziec. Co do stereotypow ... wiekszosc poprostu taka jest na jakiejs podstawie buduje sie zdanie na dany temat. Czy ja spotykam dziadow ? Zdarza sie. Nic z tego nie wynika, poza faktem, ze sa moimi rodakami. Dziwi mnie tylko brak solidarnosci w Nas na codzien, Polacy jednocza sie tylko wtedy kiedy jest naprawde zle, inaczej to mozemy zapomniec o sobie.
Nie zgadzam się z tym, że Polak Polakowi tylko podkłada kłody. Czytając niektóre tematy na tym forum byłam przerażona. Boże, co się dzieje z tymi ludźmi za granicą?! Dopóki nie przyszło przekonać mi się na własnej skórze. Wystarczyło jedno wołanie o pomoc (do obcych ludzi), a dostałam tyle pozytywnego odzewu od naszych rodaków, że do tej pory jestem zaskoczona. Serdecznie dziękuję tym osobom :)
witam wszystkich ja jestem na wyspach i pomoglam okolo 10 osoba znaesc prace mieszkanie zalatwic wszystkie formalnosci i zawsze takie osoby mialy do mnie pretensje ze cos jest nie tak a to w pracy zle bo w polsce mial by lepiej, a to ktos inny z pracy ma tansze mieszkanie albo lepsze, to znowu zle doradzilam z bankiem ogolnie wszystko zle, ale to byli tylko znajomi, albo znajomi znajomych. wiec powiedzialam dosc i dawalam tylko namiary na prace i na mieszkanie konto pomagalam otworzyc tylko w tym banku co sobie wybral. az w koncu zadzwonili przyjaciele i sciagnelam ich zanim przyjechali mieli juz podpisany wstepny kontrakt(listownie) wynajete mieszkanie przez 6 miesiecy bylo fajnie wreszcie mialam swoich przyjaciol az do momentu gdy poznalam innych polakow i juz nie spedzalam z moimi przyjaciolmi kazdej wolnej chwili a oni przestali do mnie przychodzic jak wiedzieli ze bedzie ktos jeszcze. wiec odwiedzalismy sie zadziej a nadszedl koniec naszej znajomosc w momecie kiedy kupilam sobie nowe meble do domu kiedy zmienilam samochod na nowy. ale to sa tylko moje odczucia oni nic nie kupuja wszystko co zarobia to przepuszcza co mam zrobic wyjasnic sobie to z nimi czy ich olac? a moze zachowywac sie jak gdyby nigdy nic? moze ktos z was mial podobny problem prosze o porade
chocby nawet cos wiedzieli o jakiejs pracy to by nikomu nie powiedzieli jeden drugiemu pod gorke robi ale po co z zazdrosci?????????????????????????????? to mnie najgorzej przeraza w zyciu za granica.........co wy na to???