hej hej hej ja nie umarlam:) zyje-racja jacek.cq-nuda straszna ...to ja wam moze troszke pospiewam bo mnie talent meczy:)"...glowa do gory, choc zycie to nie ostrygi,ani konfitury,przeciez swiat to kalambury, komunikuj sie na migi, z tymi co gadaja bzdury, dla pewnych spraw nie warto tracic kultury,po co mi to? po co mi to wszystko? po co pensja? po co stanowisko?po co jacuzi, luksus, hotel Bristol?przeciez moge sie ucieszyc chociaz mala szczescia iskra, przeciez slonko znowu wzejdzie choc dzis jest jzu nisko, przeciez mozna jasno spojrzec w calkiem bliska przyszlosc, bo nie zawsze sie przewrocisz, choc nie wiem jak jest slisko:), przeciez mam bliskich cieplych niczym ognisko, a ostatnio mi pomalowali moje szare blokowisko...mam rozowe blokowisko..." tralala nanana tralalahmm jacek cq-nie sadzisz ze ja sie z powolaniem minelam???:)
Witajcie. Podobno mieszka w Crieff około 50-ciu POLAKÓW. Otóz jstem tutaj od pszeszło dwu miesięcy i dopiero widziałem kilkoro. Jak usłyszę polską mowę to napewno powiem cześć - odpowiadajcie, to jest takie miłe. Nie bądźcie przestraszeni, e Was ktoś usłyszy - POLISH - POL - czy inne tam. Zadnych spotkań, zadnych znajomości - nie rozumiem Was. Mój komp nie chce tez pisać wszystkich polskich liter i nic mu nie mogę zrobić. POZDRAWIAM