witaj lalka9 no fajnie ze zapraszasz na nowe mieszkanko tylko gdzie ono jest???:) daj znac czy zabukowalas juz bilet bo trzeba wliczyc w koszta pozegnalna imprezke polaczona z parapetówą:) aaa reflektujesz na ice factory w ta sobote:P?krecimy party,moze twoja watroba jedna wiecej przezyje:)pozdrawiam
Generalnie praca jak praca, gorzej z ludzmi, bywaja niemili zarowno szkoci ( zorientowali sie ze Polacy potrafia ciezko pracowac ) jak i Polacy ( jesli mieszkasz z nimi na akomodacji jestes skazana na ich towarzystwo 24h na dobe, a bywaja rozni, wiec lepiej wynajac cos na miescie ) ale reguly nie ma, mozesz trafic na bardzo milych ludzi, nie martw sie, przekonasz sie na miejscu ze mozna sobie poradzic :) pozdrawiam do zobaczenia na miejscu:)
dzieki aaagadobrze wiedziec co nie co tez slyszalam ze ludzie sa rozni.jesli mozesz mi powiedziec jak wyglada praca na sprzataniu pokoi (jesli wiesz cokoliwek) bede wdzieczna.a co do zakwaterowania to na dzien dzisiajszy nie znam tam nikogo wiec trudno bedzie mi cos wynajacpodaje moj adres e-mail : [email protected]bede wdzieczna za odpowiedz szczerze to nigdy jeszcze nie wychylilam nosa poza granice naszej wspanialej Polski wiec jestem pelna obaw a do tego jade sama hehejeszcze raz dzieki
Witajcie. Podobno mieszka w Crieff około 50-ciu POLAKÓW. Otóz jstem tutaj od pszeszło dwu miesięcy i dopiero widziałem kilkoro. Jak usłyszę polską mowę to napewno powiem cześć - odpowiadajcie, to jest takie miłe. Nie bądźcie przestraszeni, e Was ktoś usłyszy - POLISH - POL - czy inne tam. Zadnych spotkań, zadnych znajomości - nie rozumiem Was. Mój komp nie chce tez pisać wszystkich polskich liter i nic mu nie mogę zrobić. POZDRAWIAM