wszyscy pija...i sie bawia...bo to dzis andrzejki...............zabawna ale ja tu zostalam...dzis bawie sie na bialej sali.................a co do pytania..........chyba po czasie stwierdzamy ze ten byl/byla to byl ten KTOS...tej najwazniejszy......strata bolesna jest...do dzis czuje smak goryczy...a ranny nadal krwawia...przez wlasna glupote czasem tracimy to co najcenniejsze
pojasmiku...niby przychodzi...lecz czy zawsze okazuje sie lepsze...czesto szukamy w tym nastepnym../nastepnej....tego co mial jego poprzednik...zdajac sobie sprawe ze do przeszlosci powrotu nie mamy...bo albo zostalismy zranieni albo co gorsza sami ranilismy...jednakze prawda jest ze dopiero po rozstaniu...i przezyciu tej niby "drugiej" milosci...okazuje sie ze tesknimy za poprzednikiem....ze to ten pierwszy/pierwsza bym /byla najwspanialsza.........
No niby prawda. Ale moja pierwsza wielka M..... to nie to samo co ta druga. A ta druga niestety zniknęła z tego świata. Przyszła ta trzecia i trwa do teraz. Czasami się siedzi, pije, myślami wraca jakby to było.... Ale w moim przypadku nie ma szans na powrót. To może trochę boli,aż nadto, bo niby dlaczego to przytrafia się właśnie mnie. Teraz zostały tylko wspomnienia i zdjęcia. Czasami nawet dzieci będące odzwierciedleniem tej jedynej M......
MILOSC JEST TYLKO JEDNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
JESTEM CIEKAWA ILE OSÓB PRZEZ GŁUPOTE STRACIŁA MIŁOSC SWOJEGO ZYCIA.BO JA POPEŁNIŁAM TEN BŁAD!!!!BOZE JAK JA TESKNIE!!!