Młoda :)
#19 | Dziś - 12:30
#14 Po pierwsze statystyki poproszę. Po drugie, patrz na siebie. Czy naprawdę jesteś człowiekiem bez skazy?
Katolików obowiązuje 10 przykazań, a ty, czym się kierujesz? Tylko...czystą złośliwością?
___________________________________________________________________________________________
Kieruje się chęcią przedłużenia gatunki i jestem bez genetycznej skazy;P
W Chińskich więzieniach siedzi dużo katolików;DDD
naa jw moj misiaczku,tutaj jezdes?kiedy wrocisz do mnie?obiecuje ze wszystko sie zmieni!!!!!!!!!!!!!!!!!!Zobaczysz,tylko wroc!wejdz na nasz czacik,ustalymy wszysko. wchoc na http://www.emito.net/spolecznosc/gr... wchoc,tylko znow nie uciekaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zatrzymaj komorke rower,nic nie boj jest ok.bedzie jak chcesz.
- Powiedz mi ...Olku czy po wyroku straciłeś wiarę w Boga i przestałeś chodzić do kościoła? - Zapytałem go w ostatnią niedzielę w Falkirk- Polmond. Tam mieści się więzienie dla niepełnoletnich -
- Przed wyrokiem zależało wam bardzo na dobrej opinii księdza z więziennej kaplicy i klawiszy więc było to, poniekąd, zrozumiałe...
... ale teraz już po wyroku szeryfa, który dał wam z pięciu lat - cztery i trzy miesiące oraz deportację do kraju - w sytuacji kiedy natychmiast przyznaliście się do winy, zwróciliście pieniądze choć wiedzieliście, że nie musicie tego robić, wykazaliście żal i skruchę oraz chęć naprawienia tego co zrobiliście, chcecie skończyć college, nie byliście karani, jesteście z Hubertem niepełnoletni, poszkodowany sam i restauracja nie wnieśli przeciw wam pozwu, mieliście dobre opinie szkockich księży, klawiszy, nauczycieli i policjantów, i prywatnych osób ze szkockiej społeczności obdarzonych zaufaniem społecznym, powiedz mi, bo bardzo bałem się tego czasu u Ciebie...
... czy straciłeś wiarę w Boga i przestałeś chodzić do kościoła?
Spuścił głowę w dół. Siedzieliśmy na przeciw siebie przy małym stoliku z przykręconymi do podłogi krzesłami na sali spotkań. Wokół było mnóstwo takich samych, zapełnionych i gwarnych. Póżniej spojrzał na chipsy, słodycze i picie. Otworzył paczkę chipsów. Nie jadł ich jednak. Trwała chwila milczenia zanim podniósł wzrok i powiedział.
- Nie... nie... ja nie straciłem wtedy wiary w Boga, choć było bardzo wtedy ciężko - Odpowiedział bez pośpiechu i emocji - Ja odszedłem od Niego jak podjąłem wtedy tą nieszczęsną decyzję...
... a to wszystko co mnie teraz boli to właśnie jest sprawiedliwość...
Przerwał na chwilę, by nabrać oddechu i zebrać nowe myśli. Po chwili kontynuował.
- ... a chodzenie do kościoła ? ...
... dla mnie kościół tato to przede wszystkim ludzie, i to jak oni wyrażają swoją wiarę jest kościołem...
Zdawał się zakończyć już odpowiedź. Nie przerywałem mu i nie dopowiadałem niczego mimo wszystko. Czekałem, a on zachęcony mówił dalej.
- Ja poniekąd się cieszę... że tu jestem - powiedział to trochę z trudem i wysiłkiem - czuję jakbym się oczyszczał,
choć regulamin więzienia i zamykanie mnie bardzo jest przykre, co tu mówić...
... ale nie ! naprawdę... ja się cieszę, że tu jestem, bo wydaje mi się, że we mnie narodził sie nowy ja sam.
koniec