Policjanci z West Yorkshire, badający sprawę zagadkowej śmierci pary Polaków z Bradford, udają się z wizytą do ich rodzinnych miejscowości. Jak ustalono, mężczyzna najprawdopodobniej udusił swoją dziewczynę, a potem popełnił samobójstwo.
Jak już informowaliśmy, zwłoki 28-letniej Karoliny Wasilewskiej i 33-letniego Bartłomieja Bożka znaleziono 17 stycznia w jednym z mieszkań przy Hallfield Road. Polak zmarł w wyniku powieszenia. Policja ustaliła, że mężczyzna popełnił samobójstwo, a zanim to zrobił, udusił swoją partnerkę. Do tragedii doszło bez udziału osób trzecich.
Ciała Polaków zostały znalezione tydzień po ich śmierci. Makabrycznego odkrycia dokonał Kasim Khalid Hussain, bratanek właściciela nieruchomości, w której mieszkali. Mężczyzna przyszedł po czynsz. Gdy – pomimo włączonego telewizora – nikt nie otwierał, wszedł używając zapasowych kluczy. Za drzwiami wejściowymi zobaczył ciało Bożka. Wezwana na miejsce policja znalazła zawinięte w kołdrę i ukryte pod łóżkiem zwłoki Wasilewskiej.
Zobacz także:
Tajemnicza śmierć Polaków w Bradford
Funkcjonariusze z West Yorkshire liczą, że wizyta w domu pochodzącego z okolic Tarnowa zabójcy oraz pochodzącej z Bełchatowa ofiary pomoże w rozwikłaniu zagadki ich śmierci.


Komentarze 5
coraz częściej nam Polakom pada na łeb w tym kraju
mysle ze nie wszyscy polacy przyjechali poto zeby godniej zyc
ale poto zeby tylko sie dobrze zabawic popsuc bardziej naszá reputacje a potem albo sami opuszczajá wyspe albo sá deportowani
a ci co chcá zostac na stale z rodzinami sluchaja i musza sie tlumaczyc poniewasz nie wszyscy sa POSZUKIWANI PRZES POLICJE POLSKA
Zagadka nawet formalnie nie zamknieta ale czytajacy juz wiedza co i jak i buduja na tej podstawie wywody.
Qrde jak mozna komus odebrac zycie...
Widocznie mozna, jak uczy nas zycie.
Kwestia tego czy nie bedzie to sledztwo jak jedno z wielu gdzie zaczna przepadac dowody, istotne elementy zostana pominiete i nic nie wyjdzie do opini publicznej.