30-latka, Polka, naukowiec - specjalistka zoologii, laureatka konkursu Famelab - wymieniać można by długo. Joanna Bagniewska, która zjeździła pół świata, zdała międzynarodową maturę, a doktorat obroniła na Oksfordzie w rozmowie z dziennikarką magazynu “Wysokie Obcasy” opowiada o tym m.in. dlaczego pszczoły lepiej służą do wykrywania narkotyków niż psy, ale także o tym, czym różni się nauka w Polsce od tej za granicą.

Wnioski są różne. Jeden z nich dotyczy polskiego… seksizmu, o którym zaskoczona opowiada badaczka, relacjonując swoje wrażenia z wyjazdów do Polski na konferencje naukowe i inne podobne spotkania, na których zdarzyło się, że ktoś witał zgromadzonych słowami “Witamy inżynierów i piękne panie”.
Badaczka opowiada także o swojej pracy, o tym, jak to się stało, że “wylądowała” na Oksfordzie i dlaczego pszczoła znacznie lepiej niż pies służy wykrywaniu narkotyków. Niebanalna postać, interesująca rozmowa, warto przeczytać na stronie “Wysokich Obcasów”: Joanna Bagniewska. Zoolożka wie od czego chomikom kurczą się jądra
Źródło: Małgorzata Borowska, Joanna Bagniewska. Zoolożka wie od czego chomikom kurczą się jądra, gazeta.pl


Komentarze 2
No to mnie powaliło, totalnie :)
Nie mam nic przeciwko stałemu zwiększaniu procentowego udziału kobiet w życiu publicznym "naszej wspaniałej cywilizacji".
Uważam, że nadal zbyt często występuje dyskryminacja zawodowa kobiet (niższa pensja, utrudnianie awansu, etc...), jest znacznie lepiej niż np. w XIX w. ale...
No właśnie, ale... uważam także, że sztywne trzymanie się "norm procentowych" w dążeniu do dokładnego 50/50 jest jawną bzdurą, bo nie liczy się ilość, ale jakość, co wyraźnie widać na przykładzie składu polskiego Sejmu, gdzie procentowe zwiększanie liczby żeńskich posłów nie przekłada się na lepszą jakość uchwalanych ustaw.
Zatem, w nawiązaniu do fragmentu, cytuję:
"... Jeden z nich dotyczy polskiego... seksizmu, o którym zaskoczona opowiada badaczka, relacjonując swoje wrażenia z wyjazdów do Polski na konferencje naukowe i inne podobne spotkania, na których zdarzyło się, że ktoś witał zgromadzonych słowami "Witamy inżynierów i piękne panie". ..."
mogę zaproponować np. takie powitanie:
"Witamy inżynierki i przystojnych panów"
Ale, czy nawet w tym przypadku, nie narażę się na zarzut "seksizmu", bo takie powitanie może być potraktowane jako sugestia, że inżynierki - kobiety inżynierowie :) nie są tak przystojne jak mężczyźni, więc być może... brzydkie ! :)
Zgłoś do moderacji