tak mnie wzielo, bo rozmawialam z tata 2 godziny ( norma u nas , dzwonie co dwa dni i zawsze ten sam czas...mozemy gadac bez konca) jest najwspanialszym tata na swiecie, moim tata...lepszego nie moglam sobie wymarzyc, rozmawiamy o wszystkim , od polityki, spraw ktore dzieja sie na swiecie i konczac na sprawach kobiecych :) kocham go najbeardziej na swiecie i jestem dumna, ze jest moim ojcem...dziekuje Ci tato za to, ze Cie mam i zawsze jestes ze mna :)
Dekirka rozumiem, chcialabym do nich poleciec, ale sytuacja jest jaka jest, mama ma powazne problemy zdrowotne troche sie obawia wizyt...teraz szczegolnie w zawiazku z mutacja Delta, ja nie naciskam...nikt z mojego rodzenstwa nie byl w domu od 2 lat, wszyscy tylko przez kamerke, tez nie moge naciskac, bo jaki ma sens taka wizyta, gdzie bede widzidzial tylko tylko strach wjej oczach ...smitne to, ale sie umowilismy, ze jak tylko sie polepszy i bedzie chcial, niech powie tylko slowo a pontonem tam dotre w empie blyskawicznym :)
Zupełnie o tym zapomiałem. Wpadają dzieciaki, życzenia, bidi-bidi, bada-bada i mówią że nie wiedzieli co kupić i że nic dla mnie nie mają. Na to mówię, że nie ma sprawy, niech się nie martwią, ale jak bardzo chcą to w rogu stoi takie pudełko, już nawet zapakowane i mogą mi je dać. No to wręczają, otwieram pudełko a w środku - nowiutki czarny XBOX! Będzie na czym grać w Flight Simulator. Skąd one wiedziały ;-)