"Chyba chcesz wywolac wojne zwolennikow i przeciwnikow :-)"Nie, nie o to chodzi. Przyjmuje, ze osoby, ktore MIESZKAJA w Szkocji - mieszkaja tam z wyboru. Wiec sa zwolennikami zycia w Szkocji (z wyjatkiem tych w zakladach penitencjarnych) Ja np. jak dowiedzialem sie, ze nie ma tam (w UK) aspiryny bayeroskiej, to mi "szczeka opadla" Albo, ze prad jest na karte pre-paid.
Brakuje bialego SERA - nie ma wcale - auuu ! I dobrego chleba, dostepnego bez wycieczki przez cale miasto. Sensownego wyboru filmow w kinach (nie hamerykanskich z okruchami brytyjskich), nie wspominajac rzeczy oczywistych, jak koncert czy teatr po Polsku.Podobaja mi sie ludzie mniej wkurzeni na wszystko dookola i np. prysznice w pracy, zeby mozna bylo sie umyc/rozmrozic po przyjechaniu na rowerze. Nie mowiac o ladnym miescie (Edynburg), gorach, morzu itp.Poszukaj troche na forum, sporo bylo.Prad i gaz na karte jest na ogol tam, gdzie przedtem mieszkal ktos kto nie placil i sie elektrownia/gazownia wkurzyla :-). Z innych bayerow, prawie nie ma kranow mieszajacych zimna i ciepla wode, ale aspiryne widzialam. :)JeuOP mowi z doswiadczenia :/ pare bitw i potyczek tu bylo.Nie wszyscy sa zwolennikami, sa tacy, ktorzy przyjechali po zlote gory, ktorych nie znalezli i juz maja dosc i psiocza, co z kolei wkurza tych, ktorzy bujaja w rozowych obloczkach :), co z kolei wkurza przewrazliwionych patriotow, co z kolei wkurza ... reszte sobie dospiewaj. To forum, a moze i Szkocja jest na szczescie w wiekszej mierze zaludnione Polakami w miare zadowolonymi, ktory maja ciekawsze rzeczy do roboty niz klotnie.
Jakie to piekne przeczytac,ze Szkocja jest zaludniona Polakami "w miare zadowolonymi", to jest jeden z najwazniejszych powodów do wyjazdu. Poza tym urok tej krainy przyciaga jak magnez "pewnego typu ludzi" i o to wlasnie chodzi. Nie mam na mysli zlotych gór jak mysle o wyjezdzie. Ostatnio rozmawialam ze znajomym z Manchesteru (o pochodzeniu szkocko-irlandzko-angielskim, hi,hi) o moim wyborze, planowanym wyjezdzie itp. Zapytal mnie czy zdaje sobie sprawe,ze to nie raj na ziemi, ta Szkocja. Ale jak powiedzialam mu,ze nie chce jechac "zarobkowo" tylko po to zeby tam byc i zyc bo to moje marzenie od dziecka to zmienil zdanie i stwierdzil,ze jesli tak to juz polowa sukcesu i z takim podejsciem na pewno mam szanse zadomowic sie w Edi. Najwazniejsze jest to czy gdzies chcesz byc faktycznie czy jestes z musu. Mój mus to miejsce w którym jestem "STOLYCA" ech..nie mam nic przeciwko ludziom, którzy sie dobrze czuja w Polsce, wrecz im zazdroszcze. Dla mnie to koszmar. Wystarczy,ze spotykam codziennie moich sasiadów albo jade do pracy (lub w niej jestem) lub patrze przez okno mojego mieszkania..Tesknie za kompletnie innym widokiem.Mam nadzieje,ze rozumiecie o co mi chodzi.:)
Zlotych gor nigdy sie nie spodziewalem,juz dwa lata temu zostalem mocno sprowadzony na ziemie jak wybralem sie z przyjacielem do Holandii.8 tygodni spania pod mostami pod budynkami,oraz na wydmach,jezdzenie na stopa i w ostatecznosci brak pieniedzy i jedzenia na cokolwiek,ale na szczescie udalo nam sie spotkac ludzi ktorzy nam bardzo pomogli i jakos dalismy rade,wiec potrafie docenic teraz rzeczy ktore wczesniej wydawaly sie jak najbardziej normalne.Czlowieka potrafi ucieszyc nawet kubek goracej herbaty czy kanapka z dzemem a nie z vegeta np. lub woda z vegeta(wcale nie smakuje jak rosol jest strasznie slona)No ale odpowiadajac na pytanie brakuje mi na pewno chleba,ogorkow dobrego polskiego piwa ale ogolnie rzecz biorac jest dobrze nie mam prawa narzekac,poniewaz mialem i mam o wiele wiecej szczescia dzisiaj tu i teraz niz w Holandii czy we Francji.Aha a najgorsza rzecz jak mi sie wydawalo to wracac na Swieta Bozego Narodzenia z Hagi na stopa ale spotkalem Czech ktory pozwolil mi sie przespac u siebie w ciezarowce takze nie musialem spac w lesie pod spiworem zima bez namiotu.....Pozdrawiam wszystkich i uszy do gory ;-)
Hej, JankesCo do Holandii to wielu moich znajomych w ostatnich latach przechodzilo rozczarowanie jesli chodzi o wyjazdy do pracy tam..( ale jesli chodzi o wypad zabawowy extra-AMSTERDAM. ;))Mam pytanie o co chodzi z tym chlebem? Czy w Szkocji w ogóle nie jadaja chleba? Ja tam i tak jestem fanatyczka bagietek ale..czy bagietek tez nie ma ?! W to to juz nie uwierze...a ogórki..czy sa ogórki zwykle? Jeszcze co do bialego sera..Jesli jest mleko to twarozek mozna zrobic samemu..he.he..:)
chleb jest typu "wata", ale bagietki tez sa. Jak chcesz dobry chleb to bedziesz musiala pbczaic jakies delikatesy.Ogorki sa zwykle (weze), albo konserwowe, mleko tez jest - ale na twarozek i wlasne kiszenie nie licz ! Dzieki latom pasteryzowania, w powieterzu nie ma dosc bakteri kisowych i mleczko, ogorki itp. sie psuja, zamiast sie kisic :/ Twarozek mozna zrobic, jak sie przywiezie kefir na rozmnozke.
jaasssssne, ze romantyczna za to malo rozwazna :))No ale tak w ogóle to ogórki krakusa sa niezle. Chociaz z tym serkiem to dziwna sprawa. No ale najwyrazniej trzeba tu dochodzenia..Nawiasem (uwielbiam nawiasy) to czy to tradycja,ze wyjezdza sie na swieta do kraju. Jak czytalam to pare osób bylo..I to chyba wychodzi w miare mozliwosci?
Mandaryna pewnie ze wiem o czym mowisz piszac czarna fortunka,zakosztowalem jak bylem teraz w PL wysmienita a czy probowalas kiedys piwko NOTECKIE???To jest dopiero rewelacja.Wiem rowniez co sie dzialo na 14-lutego Kawaliewry,Urodzinki Adasia,imprezy non stop bywalem wiec wiem co mowie i prosze takich tekstow do Boba tu nie zostawiac bo mu oczka wilgotnieja jak chlopak czyta sobie co tu mu drogi kolego Adasiu zostawiles ;-)
No tak Saloon ok jest. Bylem tam trzy razy i juz wiecej nie ide, bo sie narazilem na smierc. A co do FORTUNKI... Ludzie! Dajcie Wy spokoj! jakas szkocka lepiej wyslijcie albo te siki, bo trza sprobowac! wczoraj sie zajechalem tatra. juz nie lubie tatry. Wyslijcie mi te siki! Prosze!!!! Bob! Wracaj do domu!
Czego Wam najbardziej brakuje w Szkocji. Jakie Waszym zdaniem sa podobienstwa i roznice miedzy Polska i Szkocja?
Co Wam sie podoba w Szkocji, a co nie?