Marcin, ogromna prośba. Od zawsze nie bawią mnie te dowcipy. Czasem w przypływie poczucia jedności jaką łączy sobą bycie na pewnym poziomie wrażliwości próbuję uczestniczyć w ich rozwoju ale wolałbym, żebyś znalazł sobie inny obiekt do ataków. Ja preferuję wspólny kieliszek jako narzędzie do łatwiejszego Ciebie zrozumienia. Lubię Cię za parę rzeczy ale czasem psujesz mi humor - jeśli możesz unikaj tego. Jaki jestem, sam już wiesz najlepiej. Co do piersi - czy zdjęcie odda ich miękkość, smak oraz zapach?
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=481023