pięknie to brzmiało, dopóki nie przyszła powtórka, czyli II w.św.
"Znaczenie bitwy warszawskiej jest wciąż obiektem badań historycznych.
Ambasador brytyjski w przedwojennej Polsce – lord Edgar Vincent D’Abernon nazwał ją już w tytule swej książki „Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata”. W jednym z artykułów opublikowanych w sierpniu 1930 r. pisał: „Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione... Gdyby bitwa pod Warszawą zakończyła się zwycięstwem bolszewików, nastąpiłby punkt zwrotny w dziejach Europy, nie ulega bowiem wątpliwości, iż z upadkiem Warszawy środkowa Europa stanęłaby otworem dla propagandy komunistycznej i dla sowieckiej inwazji (...). Zadaniem pisarzy politycznych... jest wytłumaczenie europejskiej opinii publicznej, że w roku 1920 Europę zbawiła Polska”.
Francuski generał Louis Faury w jednym z artykułów w 1928 r. porównał bitwę warszawską do bitwy pod Wiedniem: „Przed dwustu laty Polska pod murami Wiednia uratowała świat chrześcijański od niebezpieczeństwa tureckiego; nad Wisłą i nad Niemnem szlachetny ten naród oddał ponownie światu cywilizowanemu usługę, którą nie dość oceniono”.
Z kolei brytyjski historyk J.F.C. Fuller napisał w książce Bitwa pod Warszawą 1920: „Osłaniając centralną Europę od zarazy marksistowskiej, Bitwa Warszawska cofnęła wskazówki bolszewickiego zegara (...), zatamowała potencjalny wybuch niezadowolenia społecznego na Zachodzie, niwecząc prawie eksperyment bolszewików”."
Do wczorajszego można dziś dodać, na co zwrócił uwagę TomekL, że największy sukces militarny Polski od roku być może 1682, opakowano w „cud”. Zamiast podkreślać, że Polacy dali radę, pomimo świeżo odzyskanej państwowości, po sklejeniu kraju z 3 kawałków o innej gospodarce, mentalności i.t.d. dzięki swojej myśli i wysiłkowi. Polityka dała o sobie znać. KK, który nieszczególnie „cenił” Piłsudskiego przyczynił się do ogłoszenia świętem państwowym 15 sierpnia, w święto „Matki Boskiej Zielnej”, zamiast 16 sierpnia, który był decydujący dla Bitwy Warszawskiej.
jak chcesz sie douczyc, zacznij od tego: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/153317/orzel-bialy-czerwona-gwiazda
Dzięki, cenię Normana Daviesa, miałem jednak na myśli specjalistów, a więc historyków mocniej skupionych na temacie wojny z bolszewią. Ale słuszna sugestia, trzeba będzie sobie przypomnieć.
A co do okoliczności, to faktycznie ruscy wykonali parę błędów, ale niebagatelną zasługą Polaków było m.in. już wcześniejsze złamanie szyfrów, a w samym sierpniu przejęcie radiostacji ze sztabem 4 armii w Ciechanowie, kilka dobrze rozegranych lokalnych bitew, mobilizacja społeczeństwa i zdolność do działania "ponad podziałami" a przede wszystkim dobry plan Rozwadowskiego oskrzydlenia i odcięcia czerwonych manewrem znad Wieprza.
mnie bardziej szokuje, że osoba podająca jako argumenty niemalże wyłącznie wklejki z gw i innych podobnie "sprofilowanych" źródeł (chodzi mi o jednostronność) zarzuca innym korzystanie z propagandówek. kresy zamieszczają przedruki również od twojego guru, p. Michnika. czy wówczas są "prawilne", czy też nie?
Manipulatorzy od dawna wklejaja teksty z bardzo roznych zrodel, takze z tych ktore zwykle sa im nie na reke, jesli akurat w tym momencie im pasuja. Stary numer majacy na celu podniesienie im wiarygodnosci. W tym samym celu szuka sie profesora ktory na starosc zdziwaczal i popiera propagandowy belkot, z ktorego smieje sie reszta srodowiska naukowego.
Porownywanie Polityki, Newsweeka czy nawet znienawidzonej Gazety do twoich zrodel wywoluje tylko smiech i poblazliwy usmieszek. Oczywiscie ze i oni manipuluja, ale to jak porownanie cygana wciskajacego tombak na targowisku ze swiatowym koncernem o uznanej od pokolen Marce. Szczegolnie ze powszechnie wiadomo ze kresy sponsoruje Kreml - najwiekszy wrog Polski od kilkuset lat.
Nauczycielka uznana winną gwałtów na uczniu. Zapłaci mu 1 mln dolarów odszkodowania
https://www.wprost.pl/swiat/10070432/Nauczycielka-uznana-winna-gwaltow-n...
obiwan
#2586Wczoraj - 21:51
Niemcy przeciez zawsze byli blizej Rosji, niewazne pod jakim sztandarem a Czesi mieli nam za zle Cieszyn i Zaolzie.
.........................................................
O niemiecko rosyjskich sympatiach napisano rzeki, wiec sobie podaruje tą część. Sprawa tzw. Zaolzia jest bardziej skomplikowana i siega korzeniami Ksiestwa Cieszynskiego, a poźniej, bezposrednio poczatkow odrodzenia sie Polski i Czechosłowacji na koncowce I wojny swiatowej. Wtedy to wystapiły spory o tereny zamieszkiwane w wiekszosci przez ludnosc polskojezyczna, a bezprawnie i podstępnie zagarniete w 1919r przez Czechow w wyniku brutalnej interwencji zbrojnej w czasie, gdy Poska zajeta była działaniami wojennymi z bolszewią.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Cieszy%C5%84skie
Kolejne spory terytorialne dotyczyły Ziemi Kłodzkiej i pasa ziemi obejmujacego czesc walbrzyskiego i czesc jeloniogorskiego w polnocnych Sudetach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polsko-czechos%C5%82owackie_konflikty_gran...
Ciekawy artykul i jak sadze, prawdziwy:
https://opinie.wp.pl/slawomir-sierakowski-czy-kontroluje-nas-rosja-61561...
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.