Czyli srup, jaka konkluzja ?
Jak nie znasz przyczyny czegoś, to znaczy że bóg istnieje ? :).
Kiedyś ludzie nie znali przyczyny pioronów (więc bogowie je wtedy rzucali), nie znali przeczyn chorób (więc też były każącym narzędziem boga) i tak mógłbym długo wymieniać.
Natura ludzka jest taka, że nawet gdybyś znał odpowiedź na przyczynę początku naszego wszechświata, to i tak byś mógł zapytać o przyczynę tej przyczyny i tak dalej.
Jak byś czytał, to co piszę lub miał lepszą pamięć, to byś mnie 100 razy o to samo nie pytał.
Nikt nie zna tej przyczyny, a Ci co twierdzą, że ją znają ponad wszelką wątpliwość, to co najwyżej ponad wszelką wątpliwość kłamią.
Skoro pytasz o przyczynę przyczyny, to dlaczego nie spytasz o początek swojego boga i jaka była przyczyna jego powstania :).
srup, tyle razy Ci powtarzam, co to jest ateizm, ale do twojego małego móżdżku, ta informacja nie moze coś dotrzeć, pewnie jest tak mały, że nie moze go znaleźć.
Szkoda mi czasu na przekomarzanie się z Tobą skoro nie rozumiesz podstawowych pojęć, tylko powtarzasz bzdury, które Ci pleban do głowy nakładł.
Nie zastanawia Cię, dlaczego unikasz odpowiedzi na niewygodne dla Ciebie pytania zmieniając temat ? No pewnie, według Ciebie, jak wynika z naszej poprzedniej dyskusji, niemożliwym jest zastanawianie się nad tym co się pomyślało i dlaczego :).
Cóż, miłego fantazjowania, bo edukacja jest za trudna co nie ? :)
http://www.youtube.com/watch?v=UKpY...