dorann74
#868 | Dziś - 00:11
prosci ludzie -proste zwiazki
==========================
Tragikomedia arystokratyczna w jednej odsłonie.
Wystepuja: Król i Królowa
Miejsce: królewska alkowa podczas starań o następce tronu.
KURTYNA
Krolowa: Wasza Wysokosc, gniewam się!
Król: Ależ skądże Milady! Nie czuję wygięcia!
KURTYNA
Ciag dalszy w dwoch odslonach (dla raytoo, ktory nigdy nie byl w teatrze, gdyz mial lepsze srebrne refleksy)
- Antku, jam ci krolowa, aczkolwiek tys z zadupia. Czego twa pomarszczona pupa tutaj szuka?
- Pani ma, jam rycerz arogancki, aczkolwiek swietaski. Pije whiski z gwinciora i nie pytam, gdzie tu stodola by umoczyc raczke w kupie i tym samym wieszczow beznadziejnej zupie.
Kurtyna
- Panie moj Antku, skadzesz twej zawisci potega? Czyzbysz sledzenie mego fejsa to dla was mordega?
Ostawcie mnie panie w mej zajebistosci i policzcie panie swe wystajace kosci.
Kurtyna.
…dobrze, może to za ‘grube’ określenie… kogoś, kto przejmie taką funkcje. Tak właśnie postanowiłam. Wszystkie znaki na ziemi i niebie tluką mi młotkiem po głowie, że to genialny pomysł (z owego tłuczenia niechybnie narodzony).
Na tym forum każdy czegoś szuka… przyjaciela, domu dla psa, para pary na param-param, dziewczyny w czerwonej sukience… a nawet – czego doskonalym przykładem jest mój hedonistyczny brat – czarnej rzyci.
Z każdej strony atakuje się feministki lub kobiety do nich podobne, wszyscy psioczą na babo-chłopy, co to wszystko same chcą zrobić. I robię od paru dni pieriestrojkę w domu, biegam za śrubokrętem, walczę z mlotkiem, gadam do gwoździ… Myślę więc: no żesz ty, racja! Chcę być leliją, pachnącą, leżącą i pokazującą bladym wątłym paluszkiem z globusową minką: jeszcze tu… a tu to troszkę krzywiutko… i teraz w ociupinkę w prawo… a nie nie – może w lewo… a obiadek jakiś będzie?... bo kotecek zmęcony tym pokazywaniem… nioch nioch …
Powiem więcej (drogie panie) – mężatki są fajne pod każdym względem i cieszą się ogromnym powodzeniem (ha!), są wyluzowane, spokojne, za niczym nie gonią, do niczego nie zobowiązują. Cud-miód-malina. Oczywiście… wszystko zależy od pana męża… wiadoma.
Więc jeśli jakiś Ktoś poszukuje zupełnie niefeministycznej lelijki, nieporadnej, wdzięcznie niochającej, pachnącej cudnie z wyciągniętym paluszkiem – to ja się chętnie wcielę… zwłaszcza, że pieriestrojka do skończenia... ;) :P
Oferta, rzecz jasna, ważna do odwołania... lub zakończenia pieriestrojki