Mam takie pytanie odnośnie listu jaki dostałam wraz z mężem odnośnie mieszkania socjalnego. Najpierw dzwonili do nas z kingdomu i pytali się czy jesteśmy nadal zainteresowani takim mieszkankiem, nastpępnie dostaliśmy list z zaproszeniem na interview. Chodzi mi o to, czy po takim spotkaniu to jeszcze długa droga przd nami i czy na to mieszkanie, które nam proponują jesteśmy tylko my? Czekamy już ponad rok na decyzję i w sumie straciliśmy nadzieję i teraz się odezwali. Nie wiem czy mamy się cieszyć, czy to tylko kolejne rozczarowanie będzie:( Napiszcie jak u Was było.
W naszym przypadku w ciągu jednego tygodnia mieliśmy klucze.
Było by szybciej ale żona była w Polsce a życzyli sobie żeby przy oglądaniu mieszkania i podejmowaniu decyzji byli małżonkowie razem.
Mam takie pytanie odnośnie listu jaki dostałam wraz z mężem odnośnie mieszkania socjalnego. Najpierw dzwonili do nas z kingdomu i pytali się czy jesteśmy nadal zainteresowani takim mieszkankiem, nastpępnie dostaliśmy list z zaproszeniem na interview. Chodzi mi o to, czy po takim spotkaniu to jeszcze długa droga przd nami i czy na to mieszkanie, które nam proponują jesteśmy tylko my? Czekamy już ponad rok na decyzję i w sumie straciliśmy nadzieję i teraz się odezwali. Nie wiem czy mamy się cieszyć, czy to tylko kolejne rozczarowanie będzie:( Napiszcie jak u Was było.