Dziwnie, calkiem inna kultura raczej odpada.
W pokoju ktory mialem wynajmowac stalem przez 10 minut i sie zaj**lem bo palili tam hasz tuz przed moim przyjsciem.
Dziwny zapach unosil sie w domu bo przyzadzali swoje innaczej pachnace jedzenie.
Mimo wszystko chlopaki calkiem przyjacielscy ale raczej dla ludzi o mocnych nerwach.
Ma ktos jakies doswiadczenie jak to jest mieszkac z 'indian students' ?