znajomy tutaj w anglii mial znajomego z polski , ktory chcial przyjechac do anglii ale nie mial sie gdzie zaczepic.u nas zwolnil sie pokoj wiec powiedzielismy spoko.na poczatku bylo fajnie mimo , ze ten koles to taka typowa warszawka ale niedawno przyjechala do niego dziewczyna i nie da sie zyc.w tej chwili nie odzywamy sie do siebie.mowilismy im zeby wypier... ale oni czuja sie tu jak u siebie .wiec probuje cos wykombinowac zeby sie ich pozbyc.
dzieki za rady.szkoda ze nie mozna tego zrobic jakas droga prawna.pewnie bede musiala znalesc takich co im wytlumacza.
a swoja droga to dziwne ze od wrzesnia mieszkalam z tak roznymi ludzmi i zawsze ale toz zawsze jakos sie dogadalismy.nikogo wczesniej nie znalam - to byli zupelnie obcy ludzie .a ci poleceni przez znajomych a okazali sie takimi...
wlascicielowi mowisz po fakcie......jak zaplacisz za wymiane i wreczysz mu nowy komplet to nie powinien sie czepiac.powod wymiany-cos wymyslisz.koszt jednego standartowego zamka to 10L(nasz yale:))plus wymiana -nie mam pojecia!popros kogos...a znajomi ,ktorzy tobie ich polecili moga ci pomoc?jakas wplynac na ich zachowanie?
ci ludzie wogole placa tobie za pokoj?
placa na szczescie .przynajmniej z tego sie wywiazuja.a ze znajomymi , ktorzy ich polecili musze sie skontaktowac.ale tez nie chce stawiac ich pod sciana zeby znalezli rozwiazanie z tej sytuacji bo to przeciez nie jest ich wina.znasz kogos ale nie zawsze wiesz jakim sie okaze jak z nim zamieszkasz.
Powiedz...że zrywasz umowe natychmiast i dajesz im 24 godziny na opuszczenie mieszkania inaczej powiedz że zgłosisz przestępstwo i nie oddasz im kaucji , albo po prostu eksmitujesz zgodnie z prawem...a jak może masz solidnie wyglądających koegów którzy pracują na budowie...:) i szepną że są z security:) , nie ciekawie...możesz jeszcze poczekać na Nas , przylatujemy w sobote, doświadczenie mamy i twardy tyłek po USA...powiemy że wynajęłyśmy ten pokój i same ich wyrzucimy:), mamy co prawda mieszkanie w miłej Szkotki ...ale szukamy czegoś bo zawsze wolimy polskie klimaty i mam nadzieje że Glasgow tego nie zmieni...:/ pozdrowienia i powodzenia
wynajmuje ze znajomymi dom.umowa jest podpisana na mnie.od kilku tygodniu mam pare lokatorow , z ktorymi nie moge sie poprostu dogadac.strasznie mnie to meczy psychicznie..maja sie wyprowadzic za 3 tygodnie , ale ja nie wyobrazam sobie tolerowanie ich przez tak dlugi okres.moze macie doswiadczenie w podobnych sprawach i pomysl jak takich ludzi sie pozbyc.
bede wdzieczna za rady.dzieki