he z tymi kredkami dobry pomysl dzieki;) mazan1 ale sek w tym ze nie na reke mi teraz sie wyprowadzac kurcze troche to skomplikowane sluchajcie chodzi i przede wszystkim o to czy landlord moze mnie tak po prostu wyrzucic z mieszkania ? slyszalam ze w szkocji istnieje cos takiego jak umowa ustna?? czy wiecie moze cos na ten temat chcialabym jesli juz mialabym sie wyprowadzic odzyskac chocby moj depozyt!dzieki za pomoc
w councilu jest komorka,ktora zajmuje sie nieuczciwymi landlordami/szczegolnie chyba zawilgocone mieszkania itp,nakazuja remonty/w twoim przypadku brak ogrzewania jest b.bliski tematowi,mysle ,ze ci pomoga ,a umowa ustna w tym kraju jest rownoznaczna z pisemna.Dzialaja skutecznie i landlordzi szybciutko robia to co im kaza,no bedzie to trwalo szybciej niz z CAB,bo CAB pisze list i daje z 10 dni na odpowiedz.
Twoje problemy mozesz rozwiazac na bazie Tenement (Scotland) Act 2004 i w oparciu o Housing (Scotland) Act 2006. Po za tym co to za landlord jesli to jest private wtedy musi byc zarejestrowany w systemie (co ma tez swoje konotacje). Co wiecejc twoj landlord ma racje umowa ustna jest obowiazujaca oboje was. Wiec nie musisz uzyskac od niego pisma w dwoch kopiach natomiast jest ona pozniej trudniej egzekwowalna a wiec z niekozyscia dla ciebie. Jezeli chodzi o te naprawy to masz prawo do niezaplacenia do momentu kiedy sprawy wymagajace natychmiastowej naprawy i majace znaczacy wplyw na twoj sposob mieszkania nie sa wykonane dlatego masz prawo wstrzymac platnosci zadac wyegzekwowania (Tenement Act 2004).Wyzucic nie ma prawa ciebie no chyba ze doposcilas sie naruszenia kontraktu albo w kontrakcie byla clause ktora mogla by dawac podstawy do tego ale to tylko ty wiesz .
pytanko-co to jest CAB?ja mam problem z lanlordem(agencja First Let w Falkirk),a mianowicie :od momentu zamieszkania zglaszalem ,ze pralka znajdujaca sie w mieszkaniu jest popsuta-kilka razy otrzymywalem odp. jutro -prosze czekac zostanie wymieniona i co?nicposzedlem do Citicens Advice Bureau i kazali mi opisac usterke na pismie i dac do podpisania w agencji (co zrobilem i dopisalem kilka innych usterek ktorych mialem zamiaru wczesniej nie zglaszac) i co?nicpo 2 tygodniach wrocilem do AB ,a i dostalem porade aby sprawe skierowac do instytucji Housing Panel-czy jest sens?odnosnie zaplacenia za mieszkanie w przypadku nie wywiazania sie landlorda z umowy-otrzymalem odpowiedz ,ze to sa dwie rozne sprawy,a placic trzeba gdyz landlord moze podac Cie do jakiejs ( nie mam pojecia jakiej) instytucji i w przyszlosci bedzie problem z wynajeciem mieszkania
ok wiecie lepiej macie praktyke i znacie prawo dlatego zycze wam powodzenia ...pozdrawiam wszystkich .... specjalistow...A tak na marginesie CAB to organizacja dzialajaca na zasadach volontariatu dlatego ludzie ktorzy tam pracuja nie swiadzcza uslug na najwyzszym poziomie dlatego warto siegac porad u rzadowych organizacji i instytucji . Pa
CAB to wlasnie Citicens Advice Bureau, ktore zreszta skrociles do AB :P polecam rowniez pomoc Letwise . http://www.edinburgh.gov.uk/interne... Address: Letwise, Level 3, Chesser House, 500 Gorgie Road, Edinburgh, EH11 3YJ Phone: 0131 529 7454pewnie tez jest jakis oddzial w Glasgow. bezplatne porady bezposrednio z councilu. CO do zawieszenia czynszu, CAB kiedys mi w klopotach z agencja poradzil ze moge czynsz zamiast agencji wplacic na odrebne konto (np swoje oszczednosciowe) gdzie bedzie dokladnie ta kwota tylko, i poinformowac agencje ze wstrzymuje placenie czynszu do czasu naprawy wszelkich usterek (najlepiej listownie, polecony,). Letwise z kolei nie byl za bardzo przychylny do takiej opcji ale powiedzieli ze w razie jakiejs sprawy sadowej to bedzie prawo po mojej stronie. tylko zeby trzymac ta kase na tym koncie i naspiac list polecony i zachowac potw. ogolnie ze wszystkimi problemami z landlordami prawo jest bardzo przychylne stronie pokrzywdzonej.
najgorzej ze wiekszosc agencji i landlordow mysli ze polak to gapa i mozna mu ciemnote wciskac. dlatego radze zawsze z kazda watpliwoscia zglosic sie o porade do Letwise lub chociazby CAB. Moja agencja troche inaczej ze mna rozmawiala jak im powiedzialam ze sprawe zglosilam tu i tu . oczywiscie oni i tak zawsze cwaniakuja ze niby maja racje i robia z ludzi glupkow. mi powiedzieli ze w CAB mowia ludziom to co chca uslyszec i zebym ich porad nie sluchala, no coz :P :D
My tez mamy problem z landlordem. Nie wiem jak to się skończy ale jestem dobrej myśli. Do naszego kroku namówili nas Szkoci, podając obowiązki prywatnych dzierżawców. My mieliśmy problem z wariatką za ścianą. Cholera zalała 3 mieszkania. Nasz palant był wtedy we Francji no to zgłosiliśmy fakt na policję. Przyjechali babę zabrali to już 6m-c mija. Miał zapewnić zastępcze mieszkanie, to jego zasrany obowiązek, tak też powiedzieli na w Councilu, jak ten idiota prosił ich o pomoc w znalezieniu. My w tym czasie puknęliśmy się w głowę- po co takim jak on płacić,lepiej kupić. Dobrze,że oferta nasza przypasowała sprzedającym. Za jego chamstwo zablokowaliśmy mu płatność czynszu z naszego konta. Nic nie gadał nawet się zgodził na 50% zniżki. Ale nasi znajomi Szkoci powiedzieli- nic więcej on ma wasz depozyt. I tak przez 6 tyg nie płaciliśmy. Ten idiota się wkurzył jak przywiózł nam korespondencję do nowej chaty. Okazało się, że też ją chciał kupić. Tego frajera tu nikt nie lubi. Wiele osób go zna. No i przysłał Invoice, gdzie zminusował depozyt, który nigdzie wcześniej nie był wykazany, że go pobrał. I tak sprawa trafiła do CAB, oni nam pomagają. Ostatni list jak mi dawali-powiedzieli,że da se spokój.Jest to mała kwota i tym może się zająć tylko Sheriff. Wypysali nam naszą listę odszkodowania. No i czekam. An24 Nie warto bać się jego pogróżek, jak coś to dzwoń na pały. A niby co ukradłaś te klucze do jego chaty. On Ci je dał. Pały sprawdzą i zgłoszą dalej.Głowa do góry. Daj mu 2 dni na naprawę ogrzewania i powiedz, że znasz ich prawo mieszkaniowe.Sorki za długość, ale to prawie życiorys.
Niewiem skad jestes ale ja mialam problem taki sam z landlordem jesli chodzi o umowe zglosilam to do councilu i tam uprzejma pani dala mi adres i nr tel. agencji ktora pomaga w takich problemach zajeli sie nim sami i po miesiacu mialam umowe w kieszeni . Moge ci podac nr tel. do Haddington gdzie ja zalatwialam i mysle ze tam albo oni sami ci pomoga albo skieruja w twoim rejonie gdzie mieszkasz 01620 820101 zycze powodzenia.
mam problem z landlordem ktory po pierwsze nie chce dac mi umowy twierdzac ze ustana wystraczy poza tym mieszkam tu juz miesiac bez ogrzewania ktore mialo byc w mieszkaniu kilka dni po moim wprowadzeniu sie i nadal nic z tego powiedzialam landlordowi ze nie zaplace czynszu do poki nie wywiaze sie on z ustalonych obietnic na co ten chce wyrzucic mnie z mieszkania co mam robic? czy mam jakies prawa zeby walczyc o swoje czy po prostu powinnam zaplacic i nadal czekac?? bardz prosze o pomoc