Nie ma ustalonego konkretnego limitu czasowego, w jakim czasie to nastapi, jak landlord nie bedzie z tym zwlekal to pewnie mozna sie wyrobic i szybciej niz w 14 dni, ale w praktyce moze to byc dluzej - z tego co mi wiadomo to np agencje przyjely ze beda sie rozliczac z depozytu w przeciagu ok 28 dni.
Jesli tak jak mowisz landlord jest zadowolony to nie powinnas miec problemu z jego odzyskaniem, bo tylko on moze 'oprotestowac' zwrot depozytu, nikt inny...
a jezeli ktos ma umowe z agencja bezterminowa i chce sie wyprowadzic a na swoje miejsce ma juz kolejnego lokatora wiec agencja nie styraci czasu na poszukiwania kolejnego kupca to czy depozyt bedzie odrazu zwrocony ? czy tez obowiazuje jakies min term wypowiedzenia ? nie wiem co jest w umowie bo zawarta byla 6 lat temu
depozyt jest brany na poczet szkod jakie mozesz wyrzadzic w najmowanym lokalu.wiec na pewno zanim wynajma go nastepnej osobie musza sprawdzic czy wszystko ok,moze beda musieli cos naprawic lub najac kogos do generalnego sprzatania.itp.to ze maja juz kolejnego lokatora moze cala procedure przyspieszyc ale nie licz ze oddadza ci depozyt nastepnego dnia
chodzi o to ze to wlasnie ja chce przejac te mieszkanie od kolegi ale boje sie ze walek mi zrobi z depozytem, bo zaproponowal przepisanie kontaktu i ze ja mu zaplace depozyt ktory on wplacal do agencji i to tylko formalnosc, ale boje sie bo jak agencja nie sprawdzi stanu mieszkania i zgodzi sie na takie rozwiazanie ze splaceniem depozytu i przepisaniem kontraktu to pozniej jak bede sie wyprowadzala to wszystkie szkody wyrzadzone przez 6 lat pojda na mnie i ja nie dostane zwrotu depozytu. jak powiedzialam jemu ze niech naprawi to i tamto doprowadzi do ladu i przyjdzie inspekcja i zatwierdzi ze jest ok a ja wtedy wplace na nowo depozyt jako nowy lokator to powiedzial ze nie bedzie czekal miesiaca na zwrot depozytu i ze nie wie czy chce tak zrobic, a tak czy siak wraca do Polski i mieszkanie musi oddac do inspekcji - troche czuje ze chce zrobic na mnie interes ale mu sie nie uda ;)
agencja sie moze zgodzic bo dla nich to latwiejsza droga ale problem mozesz miec ty jesli on narobil szkod to odpowiesz za to ty przy wyprowadzce.ja osobiscie by sie na to nie zgodzil.niech on najpierw sie rozliczy z agencja,sprawdza sobie mieszkanie a pozniej ty je najmij,to tylko moja opinia
ogolnie napisali mi tak ( sama wyslalam kilka pytan do agencji poniewaz ciut nie ufam koledze ;) )
If you friend wishes to vacate the property he/she would need to serve 1
months notice from the day their rent is due so we will take one months notice
and one final payment.
If you then wished to move into the property we would need photo ID, your
current landlords details and your employment details so we can carry out full
reference checks. We would also carry out a credit check. If all of these
references came back and were satisfactory then we would be able to move you
into the property.
We would ask that you sorted out the deposit between yourselves and both of
you wrote to confirm that this had been done in a formal letter signed by the
both of you.
Any other questions please let me know.
:)
To poproś agencję żeby zrobili inspekcje i oszacowała na ile wyceniają zniszczenia. Po 6 latach dużo może się zniszczyć, co nie znaczy że z depozytu odciągną. Jakiś remont także by się przydał (chyba że był w międzyczasie)
Przepisanie umowy jest jak najbardziej możliwe. Wiem bo kilka lat temu też to przerabiałem.
Przyszedł gość z agencji, sprawdził, zatwierdził cały zwrot depozytu, koleżanka dała mi kasę a mój depozyt na nią przepisali.
Łatwo, szybko, bezproblemowo. Dla nich to lepiej, gdyż mieszkanie puste nie stoi i kasa płynnie spływa.
Witam
Mam pytanie dotyczące zwrotu depozytu od prywatnego landlorda.
Depozyt został wpłacony do Deposit Protection Service. W poradniku opisane jest, że zwrot następuje do 14 dni od wygaśnięcia umowy. Chciałabym się dowiedzieć jak to działa w praktyce i czy ktoś miał problem z odzyskaniem depozytu? Czy musieliście czekać dłużej? Z góry dziękuje za odpowiedzi - sama po prostu wcześniej nie miałam z tym do czynienia.
Dodam tylko, że mieszkanie oddajemy w dobrym stanie, tzn takim w jakim je zastaliśmy, a więc landlord jest zadowolony i nie chce potrącać żadnej kwoty.