od prywatnej osoby, z komisu bedzie taki sam ale 500 drozszy :)w sumie to nie tak wazne jaki tylko co ma, chodzi mi o ABS, poduszke, WSPOMAGANIE KIEROWNICY (!!!) itp, szkoda by bylo kobitki zeby se nos o kierownice podrapala.Ja osobiscie jestem zdania ze ten stereotyp 'auta dla kobiety' jest troche bledny, bo niby ma byc male zgrabne z malym silnikiem, efekt jest taki ze nic nie widac w lusterkach, nie ma czym hamowac, ciezko sie wlaczyc do ruchu bo silnik slaby itd, i ta kobitka co jej mialo sie latwo jezdzic jest przerazona bo jezdzi sie kiepsko. Moze niech by taka kobitka pogadala ze znajomymi i sprobowala gdzies na parkingu jakiegos wiekszego autka, to tylko taka moja sugestia :)
eh ja tez szukam mniejszego autka, ale 5 drzwiowego, moze vw polo albo cosik, kurcze bo jak przesiadlam sie z forda fiesty do passata to parkowanie juz nie jest takie latwe a prawko mam niecaly rok, nie jezdze wiele wiec nie jestem zbytnio wprawiona,tymbardziej na waskich skotiszowych uliczkach, nie powiem bo na trasie plynie sie takim duzym autkiem, ale stresik mam jak mam zaparkowac pod marketem gdzie nie ma gdzie palca wcisnac i przez to prawie wcale nie jezdze tym autem- wstyd sie przyznawac zaraz powiedza co niektorzy ze jakas niedorajda- ale trudno taka prawda
witam z tego co opisalas w twoich typach, polecam peugeot 206 jezdzilem 1.5 roku zrobilem 14000 km. silnik 1.1 jesli chodzi o spalanie moj palil 7/100 uwazam ze jest to wygodne autko i w dobrze wyposazone jesli chodzi o kwestie od kogo kupic to sprawa wyglada tak z komisu(tak zakupil moj kumpel) i jak juz ktos wspomnial pare funtow drozszy ale pelny rok MOT, tax, gwarancja na 6 miesiecy ( i to mu sie przydalo na nastepny dzien poszla pompa wspomagania) zatankowany do fulla (jakby nie bylo 65 litrow weszlo)wymyty i wypolerowany na tip topa od prywatnego? roznie bywa, z jednym nie ma problemow a z innymi tak jak ja teraz mialem problem; gosc nie wyslal dowodu do DVLA i musialem jakies wnioski wypisywac zeby dostac dowod rejestracyjnypozdrawiam
zainwestuj w auto niemieckie opel(vauxal) , vw, bmw (chodz tutaj male silniki odpadaja) polecam ci corse ,astre, polo ,lupo ,golfa.francuskie samochody nei sa samochodami super trwalymi nefraligiczne punkty to skrzynie biegow oraz tylne zawieszenie.Mylse ze polo bylo by dobrym rozwiazniem.
Ale ford Ka duzo apli bo to ford :) Ostatnio jezdzilem Nowa fiesta zrobilem nia 2600km - auto przestronne ale resta to tragedia , widaocznoasc zadna , silnik maly , duzo pali i wogole mi sie nie podbal . A wracajac do tematu polecam ci Micre - brzydkie to jak sam diabli ale nie zawodne i typowo kobiece
Zocha, nie przejmuj się. Sam mam auto, ale do pracy jeżdżę rowerem i wcale się nie wstydzę. Wprost przeciwnie - jestem dumny. Zdrowiej, taniej i nie ma żadnego problemu z parkowaniem.Jeśli o auto chodzi, to polecam to, co mam: Honda Civic. Za 2000 funtów spokojnie można się zmieścić razem z ubezpieczeniem. Starsze modele są całkiem niezawodne - pod tym względem nic nie przebije "japończyków".Pozdrawiam,Rado
iwa123 jesli masz dylemat corsa vs yaris polecam lekturehttp://www.autocentrum.pl/oceny/opel/corsa/ http://allegro.autocentrum.pl/oceny/toyota/yaris/
..chce zakupic autko takie typowe dla kobietki, z niewielka pojemnosc silnika, koniecznie 3-drzwiowe, c.1500 - 2tys F, w miare niepsujace sie. O to moje typy : corsa, rover, yaris, peugeot. Czy dokonac zakupu od prywatnej osoby, czy z komisu? jakie polecacie, na co zwracac szczegolna uwage.