A nie pomyslałeś ze to jakas pierdoła i ze moze ktoś by sie znalazł,kto by Ci tam pod maske zajrzał i sprawdził ? Od razu trzeba go na hol brać? No i jako facet poucz sie troche mechaniki a nie tylko tyłek wozić i sie uśmiechac ...bo jedzie...
zacytuje w ramach pomocy ..."jestem w Edynburgu na sighthill kolo stevenson college" ...moze ktoś sie zaraz odezwie...?
Oki ,kurcze jak bym mogła to bym pomogła ... jestes w kiepskiej sytuacji,albo uszczelka,albo czujnik położenia wału albo cos z zapłonem lub układem paliwowym,za dużo tego i bez czyjejs pomocy chyba sobie nie poradzisz,komputer nie wyswietla zadnego uszkodzenia? googluje ostro ale no wiesz...jestem tylko kobitką i nie wszystko rozumiem z tego co tam znajduje
http://www.emito.net/katalog_firm/s... chyba lepiej ten link - nie korzystalem z uslug nikogo i nie moge polecic ale skoro masz dostep do netu to poszukaj warsztatu jakiegos najblizej Twojej aktualnej pozycji.
no to tak . jade sobie dzis do szkoly.. i jakby nigdy nic na swiatlach zgasl mi samochod.... mowie sobie.. ok moze zapomnialem sie czy cos... odpalilem znowu.. pojechal kilka metrow zaczal ciezko chodzic... po zahamowaniu i wcisnieciu sprzegla zgasl... i tu sie konczy historia.. bo do teraz probuje go odpalic i nic.. obroty w ogole nie wskakuja.. poszedlem do szkoly.. zostawilem samochod gdzies na bocznej uliczce.. wrocilem.. probuje zapalic... zapalil sie na 1-2 sekundy po czym obroty spadly i juz nawet nie wskakuja.. i teraz...
co moglo sie stac??? to pierwsze pytanie...
drugie natomiast...
kto moze mnie w miare tanio scholowac.. jestem z falkirk a jestem w Edynburgu na sighthill kolo stevenson college.