3dni temu mieliśmy kolizję drogową;auto wpadło w poślizg(deszcz lał niemiłosiernie) no i zamiast skręcić pojechało prosto, wpadła na nas kobitka. obeszło si,e bez policji, tylko zostały spisane polisy no i namiary.Był też świadek kierowca autobusu! Mieliśmy wykupione ubezpieczenie comprehensive co wydawałoby się,że laweta powinna przyjechaćw ciągu 24 h, a tu cisza... Autko ma wgnieciony bok i urwane koło(pod spodem cosik lata) ZAstanawiam sie,czy będzie opłacało się go naprawiać? Może ktos zna jakiś dobrego, sprawdzonego mechanika?
"3dni temu mieliśmy kolizję drogową;AUTO WPADŁO W POŚLIZG (deszcz lałniemiłosiernie) no i ZAMIAST SKRĘCIĆ POJECHAŁO PROSTO, WPADŁA NA NAS KOBITKA.Czyli uważacie, auto SAMO wpadło w poślizg i KOBITKA w nich wjechała, niedobra ;-)
Orys niezaprzeczalnie to była nasza wina; niedostosowaliśmy prędkosci do warunków panujących w owym dniu.Ja tylko pytam co w tej sytuacji zrobić, może ktos miał,podobne zdarzenie i tyle....
3dni temu mieliśmy kolizję drogową;auto wpadło w poślizg(deszcz lał niemiłosiernie) no i zamiast skręcić pojechało prosto, wpadła na nas kobitka.
obeszło si,e bez policji, tylko zostały spisane polisy no i namiary.Był też świadek kierowca autobusu!
Mieliśmy wykupione ubezpieczenie comprehensive co wydawałoby się,że laweta powinna przyjechaćw ciągu 24 h, a tu cisza...
Autko ma wgnieciony bok i urwane koło(pod spodem cosik lata)
ZAstanawiam sie,czy będzie opłacało się go naprawiać?
Może ktos zna jakiś dobrego, sprawdzonego mechanika?