Powiem tak, mam UAZa ze zwyklymi oponami, ktore na mokrym asfalcie slizgaja sie jak milo, na rondzie moge driftowac jak w takim jednym glupim filmie. Po wlaczeniu przedniej osi UAZ zaczyna sie trzymac drogi jak przylepiony.
Jak zeszlej zimy spadlo troche sniegu to zamiast tanczyc na drodze trzymal sie bardzo dobrez. Nawet na starych dupiatych oponach.
Tak wiec roznica jest, i to duza.
wlasciwie to nie wiem jak odpowiedziec. mam od prawie roku auto 4x4 (Audi A8, 4.2TDI). wczesniej jezdzilem tylko przednionapedowkami (Passaty, Mondeo, Escort, Clio, Fiesta, Alfa 145 I kilka innych). Mimo duzej mocy na pewno nie buksuje kolami obecne auto, jedzie jak po szynach. ale tez nie pamietam jakis problemow z poprzednimi autami. mysle, ze nie mam problemu podsterownosci, ktory czasami lekko sie pojawial w poprzednich autach. domyslam sie, ze wieksza roznica moglaby byc w stosunku do aut z napedem na tyl, ktore domyslam sie bywaja podatne na poslizg na mokrej nawierzchni w zakretach.
ale tak dla laika to chyba nie ma zadnych wyraznych oznak na pierwszy rzut oka, ze jedzie sie autem 4x4. no chyba, ze masz na mysli off road.....
w normalniej miejskiej jezdzie nie ma zadnej roznicy pomiedzy pojazdem przednio, tylno lub nawet przyczeponapedowym (wg kolegow kierujacych busami przegubowymi z silnikiem z tylu).
Problemy, a w przypadku 4x4 ich brak pojawiaja sie w gorszych warunkach.
tylko nalezy pamietac, ze nawet 4x4 nie zawsze jest w stanie uratowac zycie.
no dlatego napisalem, ze na codzien nie widac roznicy I pewnie jak ktos wsiadzie to nie pozna czy to 4x2 czy 4x4. troche w zakretach mozna odczuc, ale tez tylko przy agresywniejszej jezdzie. kilka razy w ulewnym deszu jechalem I tez bylo lepiej ale znow to moze byc kwestia lepszych opon I wiekszej masy. w Passacie zdazal mi sie lekki aquaplaning.
czasem dobra elektronika w aucie powoduje, ze auto 4x2 ma dobra trakcje jak 4x4; na przyklad merc A140, ten wybaczal znacznie wiecej na drodze. Ale np na zakretasach w Bridge of Muchalls (to jest pomiedzy Aberdeen a Stoneheaven) dozwolone 70mph bylo tym mercem strach trzymac a jazda w grand scenic nie sprawia juz takiego wrazenia przy tej samej szybkosci.
A z kolei UAZ przy szybkosci 50 mph (to jego MAX jest) rozklada skrzydla do lotu - czyli zmienia mu sie geometria brezentowej budy :-)
technika jazdy nie jest jakaś diametralnie inna, ogólnie jak masz napęd na 4 łapy to jest dużo lepsza trakcja nie piszczą tak opony przy ruszaniu (jak masz mocy wystarczająco dużo) u mnie po odłączeniu napędu na tył mam pisk opon do 3 biegu jak depczę a z załączonym napędem mam cały czas za mało powera co się ma zmienić wkrótce ;)
Czy ktoś tutaj jeździ autem z napędem na wszystkie osie? W sensie pytam, bo nigdy nie miałem okazji takim kierować a bardzo mnie to kusi :)
Czy różnica pomiędzy autami z napędem 4x4 i 2x4 jest mocno odczuwalna?