Ale ty jestes smieszny maxim3 szkoda tylko ludzi ze tak sie narozpisywali zeby ci cos wytlumaczyc bo widac i tak nic nie zrozumiales i na co ci te dwa kierunki studiow zobaczymy za pare lat jak ci sie te studia nie przydadza i wyladujesz w UK albo inny kraj wybierzesz.Szooook zadales pytanie a klocisz sie ze wszystkimi jak dzieciak ktory zawsze musi miec racje.
zgadzam sie z coyote...od czegos trzeba zaczac....ja zaczynalam od zwyklej kelnerki na najnizeszej krajowej..heheh po 6miesiacach dostalam prace na recepcji w jednym z 4 gwiazdkowych hoteli...po na stepnych 6 miesiacach dostalam lepiej platna prace na takim samym stanowisku ale w wiekszej filii hoteli....i w sumie nie mam a co narzekac ...wlasnie zaczynam studia za ktore moj pracodawca placi plus za pare nastepnych miesiecy dostane prawdopodobnie awans....ludzie od czegos zawsze trzeba zaczac...i szczerze nie wydaje mi sie by kazda z osob ktore tu przyjechaly chciala zostac juz na zawsze zwyklym pracownikiem w fabryce.... coyote napisal o polskiej rzeczywistosci o ustawionych konkursach i znajomosciach...to jest jedna z przyczyn dlaczego ludzie wyjedzaja do uk....tu maja wieksze szanse na rowne traktowanie \(co nie znaczy ze jestesmy tak do konca rowno traktowani)...a ze trzeba zaczac od najnizszego szczebla...no coz zycie....
maxim3 zyczyles mi niepowodzen jakie ciebie spotkaly...
powiem ci jedno.
mieszkam w szkocji 4 lata,tu skonczylam studia,tu pracuje w tej samej firmie od 2 lat i zarabiam bardzo dobrze i zapeweniam cie ,ze nie 1000L brutto!
a ta prace ,zalatwil tobie pewnie tatus na wysokim stanowisku...,bo jak tu nie pomoc biednemu ,zgorzknialemu i bezradnemu malemu chlopcu,ktoremu praca w uk za 1000L...tak bardzo otworzyla oczeta.....siedz sobie w tym swoim biurze ,te pare godzinek dziennie i pierdz w stolek ,bo coz moze robic bezbronne dzieciatko....
blink ... urodzona w 1984 roku wiec masz 22 lata (no chyba ze przypadkowo 84 to twoja ulubiona liczba hehe), wiec rzekomo wyjechalas do Szkocji jak mialas 18 lat (normalnie w PL konczy sie liceum w wieku 19 lat wiec pewnie bylas niezwykle uzdolniona), gdzie studia trwaja 4 lata (ewnetualnie 3 lata bez hons) i przez 2 lata jak nie bylismy w UE musialas placic ok. 8-10k Ł rocznie za studia, wiec zapewne pochodzisz z calkiem zamoznej rodziny (hmm ciekawe skad to zdziwienie ze ja zarabiam na studia smieszne 1900zl netto), a no i zapomnialbym bedac na studiach juz dostalas prace w firmie w wieku 20 lat i juz od 2 lat tam pracujesz za wielkie pieniadze, no prosze jaki geniusz...
to dopiero jest bajeczka nie z tej ziemi... :)
albo naprawde masz mnie za glupiego albo nie docenilas moich mozliwosci intelektualnych zeby mnie nabierac na taka tania bajeczke :)
maxim3
wyjechalam z rodzicami do kanady w wieku 7 lat w 1991roku.
w 1996 roku przenieslismy sie do szkocji ,do aberdeen.
szkole srednia skonczylam w wieku 17 lat.pozniej rozpoczelam studia za,ktore nie placilam nic, poniewaz od 1999roku ja i moi rodzice mamy brytyjskie obywatelstwo.
na 2 roku studiow zaczelam pracowac (na poczatku part -time )w wydawnictwie prasowym.i pracuje tam do dzisiejszego dnia.
nie zarabiam wielkich pieniedzy (co zaznaczylam wczesniej),ale pensje ,ktora otrzymuje jest adekwatna do mojego wyksztalcenia.
mieszkam sama ,nie placze ,ze mam malo na zycie.
zdobywam nowe doswiadczenia.
nigdy nie zalowalismy tego,ze zdecydowalismy sie na emigracje-chociaz nie raz moi rodzice nie mieli na podstawowe rzeczy potrzebne do egzystencji.
tobie sie nalezy wielki kopniak od zycia ,dziecinko....
wrociles z uk do domku ,dlatego ,ze nie byles w stanie niczego osiagnac...po co w polsce takie cieple posadki ,za taka kase!!!!
wyjechalam z rodzicami do kanady w wieku 7 lat w 1991rokuw 1996 roku przenieslismy sie do szkocji ,do aberdeen
nawet jesli to jest wiarygodna historia to przenoszenie sie z Kanady do Szkocji jest bez sensu, bo Kanada to kraj o najwyzszej (na przemian ze Szwajcaria i Irlandia od niedawna dopiero) jakosci zycia, na pewno znacznie wyzszej niz Szkocja i w ogole UK...
szkole srednia skonczylam w wieku 17 lat
normalnie w UK konczy sie szkole srednia w wieku 18 lat, zreszta regulamin przyjecia na studia wymaga aby kandydat do 30 wrzesnia w roku w ktorym zaczyna studia, wiec ponownie musialas byc jednak ewenementem
od 1999roku ja i moi rodzice mamy brytyjskie obywatelstwo
o obywatelstwo mozna starac sie po min. 5 latach pobytu, czyzby jakis tryb przyspieszony?
zarabiam bardzo dobrze i zapeweniam cie ,ze nie 1000L brutto!nie zarabiam wielkich pieniedzy (co zaznaczylam wczesniej)
w zasadzie jedno zdanie wyklucza drugie zdanie
wrociles z uk do domku ,dlatego ,ze nie byles w stanie niczego osiagnac...
wrocilem dlatego zeby skonczyc studia w PL, z gory zakladalem ze jade na rok, mimo ze dostalem sie na studia do Birmingham "na probe", dopiero za rok jak skoncze 1 studia w PL bede kontynuowal drugie studia w Szkocji
w polsce takie cieple posadki ,za taka kase!!!!
o ile mozna sie w tym zdaniu doszukiwac cynizmu to zapewniam cie ze nie robie tego dla tych 1900zl bo primo nie uwazam ze to jest duzo a secondo ta kasa nie jest mi az tak do szczescia potrzeba, robie to dla doswiadczenia...A tak w ogole widze ze masz jakis straszny problem ze mna.
sens przenoszenia sie z kanady do szkocji.....zostawiam bez wyjasniania ,bo to sprawa czysto rodzinna i nieciekawa.
wlasnie nasz 5 letni pobyt w kanadzie przyspieszyl decyzje, o nadaniu nam obywatelstwa.
nie wiem czy pensja 1484,00L miesiecznie netto(tak, otrzymuje miesieczna pensje) to fortuna ,ale dla 22latki to bardzo dobra pensja.
jesli kasa nie jest ci do szczescia potrzebna ,to z czego bys sie utrzymywal?
mamusia i tatus....?
problem jest taki ,ze zaproponowany przez ciebie temat ,jest czysta dyskryminacja i posmiewiskiem dle polskich emigrantow.ludzie ,ktorzy wyjezdzaja wierza ,ze uda im sie cos osiagnac ,nawet za pensje 1000L miesiecznie.uciekaja z polski, nie tylko celem proby znalezienia lepiej platnej pracy,ale rowniez poprzez idiotyczna sytuacje polityczna w polsce.oplaca sie czy sie nie oplaca?
czasem czlowiek wygrywa wiecej, niz tylko ,niestety niska pensje-1000L.
wygrywa lepsze zycie -nie te ktorym ty sie kierujesz...nie pieniadze...
jedz studiowac do brimingham,tatus na zycie przysle bo synus nie bedzie pracowac za 1000L brutto...jesli tyle bedziesz w stanie zarobic....w fabryce.
Widze, ze temat zywo wielu poruszyl... Ludzie, po co sie spierac i udowadniac, kto jest madrzejszy, a moze lepszy? "Ogolone? nie! ostrzyzone! nie, ogolone!" jak w basni szwedzkiej, ktora bedac mloda i piekna (teraz juz tylko piekna ;)) czytalam. Niech kazdy zajmie sie swoja robota i juz! Idzcie po pracy zobaczyc zachod slonca albo Ben Navis'a we mgle :) To, ze ktos pracowal/ pracuje fizycznie nie oznacza ze sie nie ceni, nie szanuje. Moj znajomy, obecnie pan doktor, ciezko pracowal na polach selerowych czy truskawkowych w pocie czola, bo dom w PL budowal i zbudowal. Mnie tez zreszta praca "robotnicy" nieobca. Po co sie nawzajem dolowac, no po co?...
Nie wytrzymalam i musialam swoje 5 groszy dodac ... ;) Pozdrawiam
wygrywa lepsze zycie -nie te ktorym ty sie kierujesz...nie pieniadze...jestes w bledzie bo juz tysiace rodzin sie rozpadly przez emigracje i wiekszosc ludzi gdyby dostalo prace w PL za 2-3 tys wrociloby bez zastanowienia, dla wiekszosci ktora ma cale zycie i rodzine w PL, zycie na emigracji to zadna przyjemnosc... ale co ty mozesz o tym wiedziec skoro nie mieszkasz w PL od dziecka i w sumie masz tyle z Polska wspolnego co Lukaszenko z demokracja, tulasz sie gdzies z rodzicami po swiecie i nie masz zielonego pojecia jak to jest zyc zagranica jak sie zostawia cala rodzine w Polsce... wlasciwie to nie powinnas miec czelnosci zabierac w tej kwestii glosu...jesli kasa nie jest ci do szczescia potrzebna ,to z czego bys sie utrzymywal?
mamusia i tatus....?Teraz akurat jestem na utrzymaniu rodzicow chociaz bez nich tez bym sobie swietnie poradzil dzieki mojej zaradnosci zyciowej i umiejetnosci pomnazania pieniadzy (gielda, e-biznes itp)... moich rodzicow stac na to zeby mi dawac kase wiec ja z tego powodu nie bede plakal i nie widze w tym nic haniebnego... jako ciekawostke podam ci ze wiekszosc miliarderow z listy magazynu Fortune dostalo w spadku po rodzicach spore pieniadze, malo kto zaczynal sam od zera, wiec to co piszesz jest bardzo glupie, skoro uwazasz ze branie pieniedzy od rodzicow, wykorzystywanie ich znajomosci itp. za cos zlego... to uproszczona droga do sukcesu z ktorej ja zamierzam skrzetnie korzystac i sie tego nie wstydze...jedz studiowac do brimingham,tatus na zycie przysle bo synus nie bedzie
pracowac za 1000L brutto...jesli tyle bedziesz w stanie zarobic....w
fabrycedo bham juz nie mam zamiaru jechac, pojade do szkocji, rodzice pewnie i by mi wyslali z 250Ł miesiecznie wiec bym mial juz polowe na zycie, ale stac ich, poza tym to juz nie twoja sprawa, zreszta sam potrafie swietnie na siebie zarobic i juz nie tylko fizycznie, ale tez np. na gieldzie i e-biznesie... przeczytalem juz na ten temat wiele ksiazek i potrafie to wdrozyc w zycie... chyba cos ci sie w glowie poprzestawialo jesli uwazasz mnie za nieudacznika...jakie mozna zdobyc doswiadczenie,pracujac po kilka godzin dziennie,lekko i przyjemnie?
chyba tylko kolejny podpunkt w aplikacji....Pracuje 8h dziennie ale w praktyce od 2 do 6h zaleznie ile jest do zrobienia, jestem asystentem kierownika i jak jest robota to robie jak nie ma to nie robie, chyba proste no nie?? ty pewnie idziesz na ilosc wiec moze bys sie wiecej nauczyla kopiac rowy 12h dziennie... Placa mi za 8h i nie bede z tego powodu plakal... kazdy by chcial duzo zarobic i sie nie narobic jakby mial wybor, no chyba ze wolisz biegac 8h to prosze bardzo...Co do pkt do aplikacji to jest on tak samo wazny jak znajomosci wiec nie mam nic przeciwko...dokladnie przeczytalam twoje wypowiedzi...pracoholik..pracujacy po
kilka godzin dziennie,dazysz do szklanych domow..?przeciez nie
interesuja cie pieniadze jakie zarabiasz...doswiadczenie sie liczy..Tak i nadal uwazam sie za pracoholika, kazda wolna chwila w pracy to dla mnie wykresy gieldowe, ksiazki o gieldzie, finansach i biznesie, od 3 lat brak normalnych wakacji... a w pracy cieszy mnie ze duzo nie robie, bo nie interesuje mnie ta praca, robie to tylko dla doswiadczenia ktore trzeba sobie wpisac w CV, poza tym opieram sie na ideologii mojego guru - inwestorze Kiyosaki chociaz pewnie nic ci to nie mowi... a asystent kierownika w duzej zagranicznej firmie to bardzo ladnie bedzie wygladac :) i jeszcze raz powtarzam naprawde mnie ni rajcuje te 1900zl netto, chociaz jest to milym dodatkiem... tu ponownie ideologia Kiyosaki (nie pracuj dla pieniedzy)...mozna jeszcze wiele tekstow przeanalizowac...szkoda slow nawet tych pisanych...analizuj sobie, na kazdy niesluszny argument z twojej strony (jak narazie wszystkie bzdury ktore na moj temat sobie wymyslasz) mam co najmniej kilka kontrargumentow ale tez mi szkoda czasu zeby ci to pisac bo tak szczerze to mysle ze masz jednak jakies problemy emocjonalne i dyskusja z toba wydaje sie prowadzic do nikad, polecam jednak jakas wizyte u psychologa, to moze byc nadwrazliwosc...jednak mam nadzieje ze juz wiecej nic nie napiszesz, bo z mojej strony to juz koniec dyskusji z toba, wole zrobic cos pozyteczniejszego np. isc do kibla albo pozmywac naczynia...
| Zgłoś do moderacji |
-->
Praca w PL w biurze (bardzo lekka, w praktyce po kilka godz dziennie) za 2300 zl brutto mies., czy bycie robolem w UK za ok. 1000Ł brutto. Jestem ciekawy jakie macie na ten temat opinie?