napisalas m.in.300 mieszkanie(wynajmowane wraz z dotacja, a sa jeszcze council'owskie- tansze)swietnie orientujesz sie w temaciea wiem jak zyje tutaj za 1200L NETTO skoro tyle zarabiasz na 3 osoby wiec kwalifikujesz sie benefity to czemu ich jednak nie pobierasz?przy takiej pensji (1000L) na 3 osoby masz prawo do pobierania
dodatkowych swiadczen od IR wiec prosze nie gadajcie glupot jesli nie
macie o czyms pojecia.no ja nie mam o tym pojecia bo nie interesuja mnie kwestie ktore nie sa mi potrzebne, a skoro tak swietnie sie orientujesz w temacie to bylas i sie dowiadywalas, wiec masz chrapke na darmowa kaseveroni napisala:fakt jest sie czym zachwycac i chwalic - pobieranie zasilkow! no po
prostu szczyt marzen! patrzcie jak mi sie powiodlo i jak swietnie mi
sie tu zyje ! panstwo daje mi benefity, moge blyszczec przed sasiadami
z PL, opinie szkockich sasiadow lepiej przemilczec - ale tak wlasciwie
co to nas obchodzi grunt ze tobie z tym dobrze i spelniasz marzenie o
lepszym zyciu...nie zaprzeczylas...Nigdzie nie napisalas ze ty konkretnie bierzesz benefity ale wszystko co pisalas i co przytoczylem powyzej na to wskazuje, no chyba ze mialem byc jasnowidzem i przewidziec ze ty jednak nie bierzesz benefitow, tylko tak z czystej ciekawosci wiesz o nich wszystko.nie obchodzi mnie gdzie ci sie lepiej zyje ale z glupia argumentacja i smiesznymi wyliczeniami sie nie zgadzam, zreszta pisalem juz o tym wystarczajaco duzo... najbardziej rozbawilo mnie to ze ponoc od 12 dnia w miesiacu nie mam co jesc i chodze brudny, ale nie napisalas czy nie mam co jesc juz od sniadania czy dopiero od obiadu a moze np. starcza mi tylko do polowy obiadu? :) a skad wiesz ze zuzyla mi sie juz pasta do zebow, moze starczy do 14 albo nawet 15? :)poza tym pisze sie guru a nie góru tak dla uscislenia sprawy... jednak to glupie wyksztalcenie sie czasem przydaje :)
Hi. Ja pracowalem 220 godzin w miesiacu na kierowniczym stanowisku w klimatyzowanym pomieszczeniu za 3500zł teraz jade na wczasy za 1100 funciakow do fabryki :)
A dla tych co czuja sie tacy super udacznicy niezaleznie czy polscy czy juz mniej polscy .... to niech mi przepowiedza pogode ...na miesiac chociaz :) pozdr.
teodoor to wychodzi 50h tygodniowo (przy zalozeniu realistycznym zreszta ze miesiac to 4,36 tygodnia) wiec nie masz na co narzekac, moj szef pracuje ok. 60h tygodniowo a moj ojciec podobnie albo i wiecej tez na stanowisku kierowniczym sredniego szczebla, jak swiat swiatem wszedzie gdzie jest duza odpowiedzialnosc i zapadaja decyzje praca trwa dluzej niz od 8 do 16...marshall opinia opinia ale nie spodobalo mi sie m.in zdanie na moj temat:maxim3 szkoda mi ciebie, braki z matematyki to masz ty- niestetywiecej do klotni mi nie trzeba bylo :)
super ..... ze sa zadowoleni i ze jak widze Ty rowniez idziesz w ta strone..... zapytaj tylko ich czy sa szczesliwi... jaki maja kontakt ze swoimi dziecmi .... kiedy spokojnie przeczytali jakas ksiazke ....... poza tym ja wole inaczej :) i wiem ze wiele osob rowniez ....ktorzy cenia spokoj i widza i szanuja potrzeby innych
nie przepowiedziales pogody :)
nie no jasne kazdy wybiera wlasny styl zycia, ja mierze na szklane domy i moge pracowac nawet 70h tygodniowo byle bym mial jakas wladze i podejmowal istotne decyzje bo nudzi mnie prosta praca i nie lubie wykonywac polecen innych, jestem troche typem autokraty, zreszta juz teraz jestem pracoholikiem, praca cale wakacje, 2 kierunki studiow, masa zajec dodatkowych i wciaz mi malo, dzien spedzony w domu to dla mnie dzien stracony :)
Hello, a czy ktos podal ile to jest te 1000£ brutto after deduction. Chyba nie. Wiec dla waszej swiadomosci bedzie to ok 760 £. Tylko nie rzucajcie blotem gdyz ja kadrowa nie jestem ale moge sie spytac kolegi z pokoju obok. Wiec prosze jeszcze raz policzyc wszystkie dochody i wydatki. Zobaczymy czy "zostaje ci na wakacje 110L = 616PLN"
tak sobie czytalam co wy tu wypisujecie..i mniej wiecej w polowie doszlam do wniosku ze co niektore tu osoby sa poprostu zawistne....ludzie...nie powiem temat calkiem ciekawy, ale po co te wszystkie przytyki?? jakby kazdy z was probowal udowodnic drugiemu ze ma lepiej...tak jak ktos napisal jak masz nadzianych riodzicow albo 'duze plecy' to pewnie ze najdziesz cieplutka posadke za dobra kase w pl....jak znasz dobrze angielski i masz 'cos w sobie to tez najdziesz dobra prace w gb i moge sie zalozyc ze bedzie lepiej platna niz w pl....blad jaki maxim popelniles to pomieszales 2 warstwy spoleczne....moze porownaj kelnera w polsce a kelnera w szkocji....albo osobe pracujaca w biurze w pl i gb.....wydaje mi sie ze takie porownanie by bylo bardziej na miejscu......ale to tylko mkoja opinia:):):):):)
lilliana rzeczywiscie powinnismy porownac 2 takie same posady w Polsce i UK.
Wiec prosze bardzo. W Polsce mialam ciepla posadke w Urzedzie Gminnym. Pensja ok 1300 netto. Tu w Szkocji jestem customer service advisor. Pensja 1000£ brutto. W chwili obecnej nie place podatku ale juz niedlugo zaczna mi go odciagac. Wiec pensja netto ok 760 £. No i pytanie. Gdzie lepiej. To zalezy od punktu widzenia. Temat sporny, wole nie rozkrecac kolejnej burzy.
to i tak jeszcze nie to samo.....customer service advisor to na polskie to moze byc kierownik kasy w netto albo w tesco a z tego co wiem to moja kumpela(na tej posadzie) nie zarabia nawet 1000zl netto.....w urzedzie gminnym w szkocji czyli np w takim council tax office oni zarabiaj duzo wiecej niz 1000 funtow....
w sumie to chyba nawet nie potrzebnie tu mieszamy przeliczniki netto brutto...bo przeciez tu chodzi o osobiste bardzo personalne warunki dlaczego ludzie wyjezdzaja do uk...i jesli udaje im sie odlozyc nawet te kilka przyslowiowych groszy to bardzo dobrze....takie porownania sa bardzo trudne bo dostanie dobrej dobrze platnej pracy zalezy i od szczescia i od zdolnosci i od osobowosci i nie wazne czy to jest w uk czy pl.....
no tytuly to w UK maja przekomiczne, ja mialem w fabryce quality inspector a znajomy mial cleaning operator, a i pelno jest wszelkiego rodzaju managerow ktorzy zarabiaja po 1000Ł... no ale coz trzeba ludzi dowartosciowac i im fajnie napisac zeby mogli sie pochwalic ze sa inspektorami, operatorami i menadzerami :)
teraz widac czemu ty taki zgorzknialy jestes...heheh....pan 'ciepla posadka w polsce' dostal w dupe w uk... nikt mu nie chcial dac biurka z wygodnym krzeselkiem zeby mogl siedziec i nic nie robic i zarabiac 'kokosy'....wiesz co przekonujesz mnie coraz bardziej ze podajac ten temat ty naprawde chciales sie tylko dowartosciowac.....buhahaha....no to gratuluje zaswieciles:):)
lilliana jak bylem w UK 2 lata temu, mialem 20 lat, bylem po 1 roku studiow, wiec nie liczylem na ciepla posadke a chcialem popracowac w fabryce zeby zobaczyc jak to wyglada od podszewki, mam przez to niezle doswiadczenie dotyczace produkcji bo wiele tam robilem, poza tym to byla niezla nauczka ze warto studiowac bo szczerze powiedziawszy gdybym mial spedziec reszte zycia jako robotnik (juz nie pisze robol zeby co niektorzy nie poczuli sie zbyt urazeni) to pewnie bym sie powiesil od reki bo to jest dobre na rok ale na dluzsza mete bylaby to dla mnie bezsensowna wegetacja... ale jest to dobra szkola zycia bo mozna sie dzieki temu nauczyc jakie techniki obijania i unikania pracy stosuja robotnicy w fabryce wiec mozna to pozniej zastosowac przeciwko nim bedac ich szefem, generalnie to dobre dla kogos kto chce pracowac w branzy bo fajnie jest poznac wszystko od podszewki, chociaz obecnie zmienily mi sie nieco zainteresowania naukowe wiec moze mi sie to jednak do niczego juz nie przydac ale mniejsza o to...
Jeśli uważacie, że w biurach w PL są "ciepłe posadki" to wam powiem, że chyba nigdy większość z was w takich biurach nie pracowałą. "Ciepłe posadki" to macie na stanowiskach kierowniczych lub okołokierowniczych. I tak samo 2300 zł brutto. Skąd wam się to wzięło? Taką pensję możesz dostać po przepracowaniu co najmniej 5 lat i to też tylko przy "widzimisię" przełożonego. Akurat mam porównanie jak się pracuje w urzędach w Polsce, bo pracuje w urzędzie sektora finansów publicznych, natomiast moja narzeczona w urzędzie gminy. Praca u mnie wyglada tak, że 70 % osób w naszym urzędzie zajmuje się obsługa petentów i pomaganiem im w zrozumieniu absurdalnych polskich przepisów, zmieniajacych się częściej niż trenerzy piłkarscy w naszej lidze. O tych 30 % nie bede sie wypowiadać bo szkoda moich nerwów. Zarabiam 1800 zł brutto, czyli na reke po odliczeniu wszystkich kosztów, składek itp dostaje 1200 zł. Jeśli chodzi o różnego rodzaju premie to przydzielane są wg. znajomości, tzn. kierownik typuje znajomych do premii, a dyro przeciez nie musi wiedziec jak się na niższych stanowiskach pracuje i to co napisze kierownik to zaakceptuje. Z tej pensji opłacam sobie kolejne studia, żeby w przyszłości móc zmienic pracę. Po ich opłacaniu zostaje mi z pensji 600 zł. I jak za takie coś cały miesiąc się utrzymać? A gdzie rachunki za prąd, wode, gdzie wydatki na żywność? Jesli chodzi o Urzędy Gminy jest podobnie. Tam możesz dostać "nawet" 1500 zł na reke tyle ze jeśli jesteś na umowe zlecenie, bo stanowiska obsadzone są poprzez ustawiane konkursy. A jesli się wykazujesz w pracy i ktoś jest z niej zadowolony to od razu znajdzie się stały pracownik, który zacznie się bać o swoje stanowisko i będzie starał się podłożyć ci świnię. Wracając do tematu dyskusji. 1000 Ł to nie jest pensja jaką chciałoby się dostawać przez całe życie, ale od czegoś trzeba zacząć. A uważam, że droga do awansu jest znacznie bardziej przejrzysta za granicą, niż w kraju, gdzie trzeba mieć plecy. Został mi jeszcze rok drugich studiów i już teraz wiem, że po ich skonczeniu będę chciał wyjechac właśnie do Edi (bliska rodzina przebywa już tam od ponad 1,5 roku i sobie nieźle radzi). Chce do czegoś w zyciu dojść, a wiem, że dopóki w naszym kraju będzie tak jak jest teraz to na to nie ma szans.
Coyote ale piszesz teraz o budzetowce a jak tam jest to kazdy wie, najnizsze zarobki itp. Praca w powaznych zagranicznych koncernach wyglada zgola inaczej i mimo mojego malego doswiadczenia juz zdazylem sie o tym przekonac... zreszta wiem to tez od rodzicow... co do plecow to po czesci sie zgadzam bo dobre znajomosci nie zaszkodza...
Praca w PL w biurze (bardzo lekka, w praktyce po kilka godz dziennie) za 2300 zl brutto mies., czy bycie robolem w UK za ok. 1000Ł brutto. Jestem ciekawy jakie macie na ten temat opinie?