mało czasu jeśli jestescie studentami, macie zaledwie jakieś 3 miesiące, bywa ze pracę mozna znalezc po około miesiącu ( oczywiście wszystko zalezy od szczęścia i przygotowania) , zakładając ze na pierwszy miesiąc zycia tutaj bierzecie pieniadze z Polski ( samolot, mieszkanie wyzywienie itp. ) to nie wiem czy az tak bardzo jest to opłacalne
do tego przyjezdzacie w ciemno w okresie kiedy jest tu najwiecej ludzi- lepiej zacznijcie szukać juz w Polsce i moze sie coś znajdzie...
w kazdym razie nie piszę ze jest to niemozliwe tylko, ze moze byc cięzko i nie bardzo sie opłacać.
No ja jade juz za pare dni. Tez w ciemno, ale wydaje mi sie ze nie bedzie najgorzej. Polak Polaka najczesciej straszy zeby tylko nie pojechali kolejni. No fakt ze w Edynburgu jest juz duzo Polakow ale jak ktos chce to napewno cos znajdzie. Zgadzam sie ze na poczatku trzeba w caly wyjazd troche zainwenstwoac i nie ma sie pewnosci ze to sie oplaci, ale moze akurat usmiechnie sie do nas szczescie. Powodzenia :)
Nikt nikogo nie straszy. Z kad wy bierzecie takie pomysly ze ludzie pisza ze pracy niema zeby wystraszyc potencjalnych przyjezdnych. Bynajmniej, takie sa poprostu REALIA - prace znalesc jest ciezko - nikt nei pisze ze nie ma jej wogule - bo wiadomo ze ktos predzej czy pozniej cos znajdzie - ale w okresie 'exodusu' jest jej niewiele - a na kazda oferte przypada po 15 chetnych polakow. Oczywiscie ze z tych 20 bedzie ten jeden ktory prace dostanie i ucieszony wszystkim to oznajmi wszem i wobec - ale na tego jednego jest 14 ktorzy pracy niedostalli, ktorzy tulaja sie tygodniami po ulicach i niespecjalnie dziela sie tym faktem ze wszystkimi naokolo. Do tego szukanie pracy zajmuje SREDNIO 4 tygodnie a w lipcu i sierpniu jeszcze dluzej - tzn. ze ktos moze znales po tygodniu a ktos inny po 10ciu. Pozatym pamietajcie ze dobra wiesc jest glosniejsza i lepiej sie rozchodzi - ludzie chwala sie sukcesami i czesto ukrywaja porazki.
Traz policzcie sobie czy sie wam oplaca wydac kase na wyjazd + wydac na przynajmniej miesieczne utrzymanie i potem pracowac 2 miesiace - moze wam sie niezwrocic lub nawet wyjdziecie pod kreske. Nie mowiac o tym ze czesto wiele ofert nie jest na pelny etat i niewiadomo czy zarobsisz 700 czy 200 w danym miesiacu.
Spoko, tyle ze sa tacy co tu pisza i odstraszaja ludzi. Nie mowie ze akurat ty tak robisz, bo po prostu piszesz szczerze. Ale sa luzie ktorzy jada i siedza tam na dupie i mysla ze praca sama do nich przyjdzie i ze pracodawcy beda sie o nich bili a tak latwo nie ma. Trzeba sie troche nagimnastykwoac zeby cos znalezc. Po prostu niektorzy specjalnie odtraszaja Polakow i pisza bzdury tylko zeby nikt wiecje tam nie jechal.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzie, którzy nigdy jeszcze tu nie byli, nigdy Edynburga nie widzieli i nigdy nie szukali pracy piszą "na pewno straszycie, ja wiem że praca jest" siedząc w fotelu w Polsce.Jest jej trochę, ale trzeba się nabiegać i sporo zależy od szczęścia. Można szukać nawet miesiąc, co przy 2-3 miesięcznym wypadzie studenckim robi się mało opłacalne. Na szczęście przeżycie ciekawe chociaż z tego będzie. :)
Witam. Zastanawiam sie jak wyglada sprawa z praca w Edynburgu, latwo ja znalezc? Chcemy jechac w ciemno i znalezc prace na miejcu. Zastanawiamy sie bardzo powaznie nad Edynburgiem. Umiemy dobrze angielski, chodzi nam raczej o prace sezonowa. Myslicie ze warto ryzykowac i jechac w ciemno? Bardzo prosze o pomoc!!! Z góry dziękuje. Moje gg 4176208. Pozdrawiam