SZKOTNIK
mam pytanko - troche z innej bajki - na miejscu kupiles auto czy przyjechales nim z PL? tez mysle ze w duzych miastach jest gorzej z praca wiec samochod by sie przydal. Kupilem niedawno w Polsce VW i zal mi sie z nim rozstawac:) Jednak przeraza mnie ruch lewostronny. Da sie tego nauczyc???:))
ja mialem "polskie auto" a teraz mam "szkockie" i powiem ci szczerze, ze jednak nie warto ciagnac VWja na wyspy... bo:
po 1. serwis VW ponoc tu drogi (tak mowi moj manager :D)
po 2. sprzedaj auto w polsce, kup na wyspach - jak dobrze poszukasz bedziesz jezdzil nowszym modelem :D:D:D
po 3. oczywiscie WYGODA jazdy i wyprzedzania
po 4. DUZY KOSZT DOJAZDU NA WYSPY - taniej samolotem - a jesli jeszcze niedajboze awaria ci sie trafo podczas dojazdu to co? nic tylko podpalic i w krzakach zostawic, bo koszty sciagniecia auta sa tragiczne :/
i pewnie by sie jeszcze znalazlo pare "po X" takze decyzja zalezy od ciebie :p
jedynym plusem moze byc to ze jesli masz CORRADO to se tu laske wyrwiesz ;p bo TUBYLCY nie moga za bardzo sportowymi furami jezdzic bo qpa kasy kosztuje tutaj ubezpieczenie sportowego auta, wiec jezdza stuningowanymi POLOWKAMI, albo CORSAMI :]
ale jesli masz paska, albo golfa i twoje auto ma ponad 10lat to moja rada - SPRZEDAJ
mieszkam sobie w edim, mam autko i tak pomyslalem, ze juz mi sie znudzila, moja praca i mieszkanie w kamienicy i takby moze na wioske?
Czy moze ktos slyszal cos o pracy przy wykanczaniu domkow? dbaniu o ogrodek itd? a moze jesli nie slyszal to czy szukal takiej pracy i jak sie udalo znalezc? Najchetniej to gdzies tak nie za daleko od ediego :]
Bo ja jak sie zasiedzialem w obecnej pracy i mieszkaniu to juz tak ponad rok bez zmian :/