odpowiem Ci tak... kwestia angielskiego jest wazna ale liczy sie tez lud szczescia no i moze Twoja przyjaciolka troszke Ci pomoze w szukaniu pracy. pytanie tylko czy Twoj 'bardzo bardzo dobrze podstawowy' wystarczy Ci do komunikacji z pracodawca? wg mnie na poczatek bedzie ok, potem z czasem osluchasz sie, zalapiesz nowe slownictwo i bedzie lepiej. w mojej pracy na kuchni w restauracji kumpel siedzi juz 6 m-cy a przyjechal tu znajac 'yes' i 'no'. teraz duka tym lamanym angielskim ale nikt nie ma mu tego za zle. :)
wg mnie DASZ RADE W 100%
jak tu przyechalem moj angielski byl na poziomie Kali miec, Kali byc...w tej chwili juz jest lepiej Kali ma, Kali jest, byl :) wazne jestto, zebys potrafila cos powiedziec, zrozumiec pracodawce. jesli mowi zbyt szybko to poprostu wystarczy poprosic by zwolnil i mowil wyrazniej ;) to dziala :) dobrze, ze masz kogos kto pomoe na starcie :)
pozdro!
w marcu przylatuje do Glasgow,od roku mieszak tam moja przyjaciółka..która zaoferowała mi swoja pomoc w sensie darmowego jedzonka i spanka na czas dopóki sie nie ustawie..ale mam jeden problem,a raczej obawe ..boje sie ze mój angielski jest zbyt słaby i ze nie znajde pracy,powiedzcie mi kochani czy daja sobie tu rade ludzie którzy nie znaja super jezyka?? dodam ze pzryjaciólka jest the best i na pewno mnie nie wyroluje..a angielski to poziom bardzo bardzo dobrze podstawowy podchodzacy pod średni;]