Seller assistant? A co on robi? bo wiem co robi sales assistant.
Widzialam w Jobcenter, ze w Patrick potrzebuja shelf replenisher. Wiec juz pedze z CV i z proficiency in english na nim jak byk, niestety :((
Jak dojechac do Patrick z centrum Glasgow? Nie wiem, bo wlasnie zjechalam z Highalands:))
w zaleznosci od biznesu pomocnicy sa roznie nazywani (u mnie w pracy w dziale home and leissure mowi sie sales assistant, a na fresh & oven oraz produce - mowi sie seller assistant). Sales to raczej taki od nieruchomosci i dobr niekonsumpcyjnych w rozumieniu zarcia :-) Taka jest niby definicja w slangu grocery. Nie pytaj dlaczego...to juz ich sprawa :-P
A jak dojechac. Najlatwiej autobusem 18 na Dumbarton Road. Jedzie az na glowny przystanek kolo Morrisona. Nie przegapisz :-)
Jak najbardziej. Powiem Ci, ze co mi po lepszej uczelni w rankingach, jesli nie bede robil dokladnie tego, co chce. A jeszcze jeden plus jest taki, ze przyszli pracodawcy nie beda patrzyli na jakies tam rankingi ogolne, tylko jak stoi Twoj wydzial. Rankingi ogolne sa do statystyk, dla uczniow, profesorow i dla gazet bo to chleb dla mas. Rankingi sie co roku zmieniaja. Nawet moja amerykanska flatmate mi powiedziala: jesli chcesz do USA na PhD to jesli nie jestes po Oxford albo Camridge, to dla nich reszta nie ma zadnej roznicy. Nie dosc, ze w Aberdeen latwiej o stypendium, to latwiej tez o year abroad in US. No i oczywiscie moj wydzial bije na leb Glasgow, a moze i nawet Edi. Ogolnie Abdn to uniwersytet Science, a nie Human.
Mikrocebus dobrze sobie to wszystko wykombinowałes. Ja zamierzam studiowac w Edi tylko dlatego, ze moje plany zyciowe są związane ze stanami. Po studiach w Polsce moglabym sobie tylko pomarzyć o dobrej pracy w stanach.Mialam nawet jechać na studia do USA ale niestety problem okazała się kasa. Chyba z pięć lat zajęloby mi splacenie.Zycze powodzenia:)
Michiru...Ja rowniez zamierzam sie doktorowac w US, ew. w Australii. Narazie dokladnie nie interesuje sie moimi wydzialami na poszczegolnych uniwerach tam, ale za 3, 4 lata sprawdze, gdzie lepiej stoi biologia konserwacyjna i tam wyrywam. Z UK nie wiaze raczej dalekosieznych planow :-)
Wlasnie uzyskalem transfer z dzialu Produce w Glasgow (Partick) do Aberdeen (King's Street) na supervisora magazynu. W Glasgow bylem supervisorem Produce, ale teraz szukaja na moje miejsce normalnego seller assistanta. Jest tylko jeden warunek...podania maja skladac tylko ludzie, ktorzy naprawde znaja angielski (a nie Ci, ktorym sie tylko tak wydaje) - tak mi powiedzial moj Personel Manager. Ostatnio prowadzili rekrutacje...zglosilo sie okolo 50% polakow i nikogo nie przyjeli, bo owym polakom wlasnie "wydawalo sie, ze znaja angielski". Takze jesli jest ktos z plynnym angielskim i jakims tam doswiadczeniem w supermarketach w polsce, albo juz tutaj, uderzac z CV do Morrisons Glasgow (Partick). Im szybciej ktos sie znajdzie, tym szybciej ja dostane przeniesienie :-)