Mój angieslki jest na razie na poziomie podstawowym uczącym się około 1000 słów. Jak na razie jestem w Polsce, uczę się języka i doszedłem do wniosku, ze najlepiej jechać do pracy poprzez pośrednika pracy tymczasowej. Są plusy i minusy jak najnisza stawka ale plusy takie, ze nie jestem skazany od razu na porakę i doszlifuje w ciągu 3 miesiecy angielski. Związku z tym mam pytanie, którzy pośrednicy naciągają? Wiem, ze nie mogą pobierac zandnych wstpenych opłat, gdyz placi pracodawca. Jestem ciekawy jakie macie z agencjami doświadczenie? Które są godne polecenia? a ktore nie?
Mój angieslki jest na razie na poziomie podstawowym uczącym się około 1000 słów. Jak na razie jestem w Polsce, uczę się języka i doszedłem do wniosku, ze najlepiej jechać do pracy poprzez pośrednika pracy tymczasowej. Są plusy i minusy jak najnisza stawka ale plusy takie, ze nie jestem skazany od razu na porakę i doszlifuje w ciągu 3 miesiecy angielski. Związku z tym mam pytanie, którzy pośrednicy naciągają? Wiem, ze nie mogą pobierac zandnych wstpenych opłat, gdyz placi pracodawca. Jestem ciekawy jakie macie z agencjami doświadczenie? Które są godne polecenia? a ktore nie?