Ludzie co mieszkaja juz tu od dluzszego czasu maja problemy ze znalezieniem pracy a a wy sie ludzicie ze znajdziecie.....? Wezscie jeszcze pod uwage ze pracodawcy przy rozmowie kwalifikacyjnej ktora odbywa sie przez telefon (i to nawet na ten zmywak, tak wiec: i am luking for a job juz nie wystarcza), wymagaja by kandydat mial:- Referencje od Brytyjskiego pracodawcy- NIN- konto w banku brytyjskimJesli tego nie masz to juz na samym poczatku odpadasz,Jak obecnie wyglada rekrutacja...?W JobCenter znajdujesz ogloszenie o prace, podany jest numer telefonu do pracodawcy pod ktory nalezy zadzwonic. W trakcie tej rozmowy pracodawca zadaje szerego pytan, takich jak: dane osobowe, czy posiadasz konto w banku, nin, doswiadczenie, gdzie wczesniej pracowales, oraz: dlaczego chesz pracowac w naszej firmie, co ty wnioslbys do firmy, dlaczego maja wybrac akurat wlasnie ciebie.Rozmowa jest nagrana, potem manager sobie odsluchuje i wybiera tych co najlepiej sie sprzedali. Kilka dni temu szef w mojej firmie dal mi posluchac takich: i iam luking for a job. :-D
mroczek44: nie sądzisz, że wygodnictwem jest wpadanie tu z pytaniem "jak tam z pracą, macie jakieś oferty?"zgadzam się - czasy "mi luk for dżob" dawno się skończyły. w kazdym hotelu i knajpie leżą sterty aplikacji od polaków, którzy nie przyjdą na interview z tłumaczem, kogo ty byś wybrał?
pomagamy, jak morzemy. jesteś tu od niedawna, gdybyś tysiąc razy podawał na forum adres JC, a i tak ktoś po zamiast przejrzeć posty tydzien wstecz zapyta o to samo, szybko zdanie zmienisz.bez opcji zamykania wątków nie obejdzie się, już teraz praktycznie nie da się odszukać potrzebnej informacji, właśnie przez ciągłe pytania o to samo. niestety administracja milczy.
randor-tandori:zapomniales dodac o jednym:
ANGIELSKI, ANGIELSKI I JESZCZE RAZ KUR*A ANGIELSKI I PO TRZYKROC KUR*A W RZOPU MAC ANGIELSKI.jeli tego ten kolo co napilsl ten post "niet paniemaje"albo wydaje mu sie ze "gawarit pa anglicku"to niech lepiej zostanie w polsce i znajdzies sobie prace na zbiorze truskawek.
przyjada tutaj ludzie w tym roku z na prawade dobrym angielskim.
mam prosbe randor:czy mozesz zrobic maly test na znajomisc angielsiego podczas wpisywania postow o prace:zrob zajebisty list z pytaniem (odpowiedz zawarta w tesci listu).jekli kolo nei napisze poorawnie opowieddzi niech pojawi sie info po polski zeby nie marnowal czasu i nie szukal niczego,bo i tak mu nikt nie pomoze ze wzg.na jego jezyk.
bylaby to swoista selekcja na tych co mowia i "niet paniejame,jo nie szprechen po anglicku"
tnx
Nie rozumiem jednego - jesli masz komunikatywny angielski, to mozesz przeciez poszukac pracy przez agencje w Polsce, ktore rosna jak grzyby po deszczu (krakowska ITC jest chyba najwieksza). Fakt, zedra z Ciebie kase (to znaczy wezma sobie procent z Twojej pensji), ale przynajmniej przyjedziesz do pewnej pracy, dadza Ci mieszkanie, zarejestruja w Home Office'ie, pomoga zalozyc konto, a po zakonczeniu kontraktu mozesz szukac czego innego majac juz w lapie referencje od angielskiego pracodawcy. Nie wiem, czy wciaz jeszcze biora ludzie w ogole niekumatych, ale sama pracowalam w miejscu, gdzie bylo pelno takich, co ani me ani be i paru znajomych wyjechalo do jakichs fabryk z technicznego slownictwa znajac co najwyzej hammer.
Troche realizmu. Nawet szukajac mieszkania trzeba byc przygotowanym na prosbe o referencje nie tylko od obecnego pracodawcy, ale od poprzedniego landlorda (kto Ci napisze? rodzice w Polsce?), a czasem nawet personal references, czyli od jakiegos angielskiego frienda i najlepiej, zeby Cie znal dwa lata. Ksiadz proboszcz z parafii w Polsce sie nie liczy.
I - hahaha - wiecej rozumiem niz mowie - taaa, szczegolnie w Szkocji. Zycze powodzenia.
Wszyscy piszą (nie jedzcie!!) za słaby język macie.A czemu kur*a
nie.Wielu z tych co są już na miejcsu też kiedyś tam zaczynali bez
języka , a teraz pieprzą farmazony na forum i próbują wszystkich
zniechęcić.Jedzcie spróbujcie jak nie wyjdzie za pierwszym razem to
próbujcie znowu.I pieprzyć tych co się mądrzą na tym forum . Ja
byłem 3 razy i znów się wybiorę.Łatwo na początku nikomu nie jest ale
część z buraków tam już mieszkających uważa że jak kur*a zarabiają
więcej niż 150Ł na tydzień to są już tubylcami i wiedzą o wszystkim
najlepiej.Jedzcie i próbujcie tylko w dupę się nie dajcie nabić.
zgadzam sie z toba kopik99 i jestem wkurzona czytajac takich samolubnych przemadrzalych dupkow!!! pobedzie taki troch w uk i mysli ze wszystkie rozumy pozjada bo TAKI PAN TO JUZ GADA PO ANGIELSKU lepiej niz nie jeden Anglik czy Szkot ,nieee????i co ty taki jeden z drugim sobie myslisz??ze jesli moj angielski nie jest perfekcyjny jeszcze to masz mnie za gorszego czy glupszego czlowieka od siebie samego??a gdzie do diabla nauczysz sie lepiej mowy jesli nie w kraju gfdzie funkcjonuje dany jezyk???KAZDY MA SZNSE I KAZDY POWINIEN JA MIEC-i mam nadzieje ze wszystkie zarozumiale barany zaplaca kiedys za swoja pyche...i np.zostana zastapieni POLAKIEM NIEDAWNO PRZYBYLYM DO UK....troche wyrozumialosci i pokory.......
kopik99 moze jest ciezko z praca ale zeby tu trzy razy przyjezdzac i nie znalezc pracy to naprawde trzeba byc straszna oferma...
cleopatra_24 a ty jak tak berdzo chcesz przyjechac to sie lepiej spiesz , bo dzisiaj wczoraj w scotsmanie byl naprawde duzy arykul o fali emigracji i polityce tonego blaira- ogolny wydzwiek artykulu : UK STRACILO KONTROLE NAD SWOIMI GRANICAMI I JAKIM PRAWEM PRAWO UE JEST WAZNIEJSZE NAD PRAWEM UK, jezeli tony wyleci ze swoijej posady predzej czy pozniej do wladzy dojda TORY ktorzy od poczatku byli przeciwko nowym krajom ue.
kopik99
jakie ty masz kurwa doswiadczenie w poracy w szkocji???12 koszy i zadnego gola.to zajebisty jestes!!zrozum to ze mysmy tu nieprzyjechali totalnie nieprzygotowani!!!!niektorym zajelo rok albo i wiecej by sie oprzygotowac do wyrawy.emigracja to psort estremalny a ty chyba jestes zajebiscie bogady,skoro miales 3 sytuacje podbramowei nie potrafiles wogole ogora zamoczyc...zenadny jestes
lakoma
moze mam cos tej snopowiazalc 2006 napisac cos po tubylczemu???a czemu nie:
yeer wee bobek,fukin chum,POCH MA HONE,broken cock n shit oon too legz,woekin wit girlz skirt,sheep-shaga,stinkee paki.yf ye dinea kno wha galsowigian neans ,tike yeer fukin ass n flee on highland,thee yz good pace foo theez kin oof shit like ye.yeer ught to be happy tha noone husnea doon glasga smile .whe din ye fee ytz no mater-scoutlan n west side hus goat oour spech,like aw scoutlan.Scoats huv neva been telln like english!!!!
aye!!yf yoo cannea reed n sis yt,ytz yeer fuckin problem not oour.pelas dinnea dispurt oour persons wit thee shitly problem.awrit ???ne bohta
tara
ps.ahve given yoo advice-go toe london,wit thee english which yoo kno ,yoo will find a joab,hoos n patty-boy(yeer luv).tike vaselin n iron pooder-makes erotic pleadgur much moo beata
zastanawiam sie gdzie jest towja ambicja,skoro masz tyle kasy a pchasz sie ma szorowanie kibla lub na skorbanie ryb
oni chyba dalej nie rozumieja o co tak naprawde chodzi.nikt nikomu ne odradza tu pryjezdzac,ale kurwa mac przyjezdzajcie przygotowani byscie potem nie kwiczeli jak wieprze na rzeci
to wygrales w totka i zlapalec bin ladena.tyle ci powiem.zreszta to tylko ty znalazles prace w ciagu 2 dni z 200 klakami i namiotem w reku.takich przypadkow jak ty to mozna na palcach policzyc
zastanawiamsieczy ty przypadkiem nie przybyles 2 lata temu albo rok temu.bo jesli przybyles w tym roku to chyba musiales sie podlaczyc pod slup telegraficzny uzywajac kalkulatora jako kompa zwazajac na to ze jest po 1:10
mysle ze wszystko jest mozliwe ale odradzam namioty ;) jesli ktos jest uparty jak sam skur.... to znajdzie robote i se poradzi nie ma bata ... tylko trza miec duzo samozaparcia i charakter ..nie poddawac sie i zlewac wszelakie porazki ..no ale angielski na poziomie komunikatywnym to minimum konieczne rok temu moze i by przeszlo : " hej from poland ja be hungry bez food looking for work " lecz NIE TERAZ...
Panowie i Panie wyluzujcie trocheCzytam i oczom nie wierzę jaka agresja przez was przemawiaRada dla przyjezdnychKażdy nowo przyjezdny ma tu duze szanse na prace tylko wiadomo troche szczescia i rozumu trzeba miec. Ja sam przyjechałem tu 16 lutego a prace dostałem 29 lutego jako Cleaner. z zawodu jestem kierowca TIR z duzym stażem ale niestety musze zasuwać przy sprzataniu autobusów poniewaz z moim angielskim jest bardzo kiepsko powiem wrecz nic nie kumam. Jesli chodzi o sprawy administracyjne to jak juz znajdziecie prace to reszta jest bajeczką bo konto założyc można bez niczyjej pomocy, NI Number wyrabia się w Job Center w 20 min tylko czeka się jakieś 2 tygodnie a Home Office wypełnia się aplikacje i wysyła wraz z paszportem i zdjęciami do Inland Revenue, czas oczekiwania jakieś 4 tygodnie. Wiadomo poczatki sa trudne ale jak juz przez to przejdziecie to powiem wam ze dalej to juz jest bajka.
Na dzien dzisiejsz do Fraserburgha nie ma po co przyjezdzac bo od kilku tygodni zwalniaja z najwiekszej tutejszej fabryki MACRAE. Co tydzien leci 25-30 osob, kilku znajomych stracilo prace i wracaja do karju bo nigdzie wiecej nie mogli dostac roboty. O traktowaniu jak w obozie koncentracyjnym w tej fabryce nawet nie wspomne.
Zgadzam sie ze mozna znalezc prace ale tylko z komunikatywnym angielskim i tylko wykwalifikowani robotnicy, wystarczy popatrzyc na ogloszenia o prace.
Pozdrawiam
witam wszystkich serdecznie!
będe w Edynburgu pod koniec maja, niemam załatwionej jeszcze żadnej pracy, ale jestem dobrej myśli, język na poziomie~comunicativ, może jakieś przypadkowe oferty, sprzątanie, malowanie, na budowie, w ogrodnictwie itp. to prosze na [email protected], nagroda gwarantowana ;-)