msadowska, ja tez juz nie wiem co robić od męza jeszcze nie uciekam od pracy tez nie raczej od jej braku, moze się powtarzam ale jak przyjechałam do Angli to znalazłam pracę w ciągu tygodnia a tu nic tylko jakieś obiecanki 1,5 mca pracy za darmo mąz pracucuje w niemczech ale jest zatrudniony przez polską firmę i wiecie ile zarabia...3 euro za godzinę + premia zalezna od widimisię, mamy tyle co na przezycie
wiecie, to nie był by mój pierwszy szalony wyjazd , w ubiegłym roku wsiadłam do autokaru i znalazłam się w Londynie i sobie poradziłam przez dwa miesiące miałam tylko bilet i 250L a tu cholera jasna w tej chorej Polsce nie potrafię sobie poradzić
wiecie mój problem tez jest taki ze nie za bardzo chcę zostawiać dzieciaki
i jeszcze jedno w rodzinie (za wyjątkiem męza i dzieci) nie mam nikogo za sobą względem wyjazdu
no właśnie ja tez nie wiem jak to zorganizować ale odkąd czytam to forum to jestem coraz bardziej przekonana zeby od razu pojechać z dziećmi, przy pierwszym wyjeździe najgorsza dla mnie była rozłąka z dziećmi,
następna przeszkoda do pokonania to pieniądze na wyjazd i na pierwsze dni
i jeszcze coś , będę musiała zostawić ukochanego psa...chociaz jest szansa ze ktoś zlituje się i przechowa go do momentu kiedy będziemy mogli po niego przyjechać i go zabrać
Wszyscy obrzydzaja-skad ja to znam.A ciekawe jak bede spiewac jak juz bedziecie tam razem-kto pierwszy z rodzinki wprosi sie na wakacje?hehehehe Najwazniejsze ze najblizsi sa ZA.My nie musimy wyjezdzac-ale chcemy dlatego jeszcze wiecej sie naslucham od rodzinki-ale przestalam sie przejmowac.To jest moje zycie i przyszlosc MOICH dzieci-a o to mi najbardziej chodzi.
Jarku jak najbardziej przyjmuje propozycje piwka-napisz w ktorym miescie wyladowales.Ja tez jezeli sie zbiore to pojade dopiero po wakacjach-musze nauczyc sie troszke angielskiego -niestety-taka jestem ciapa!Ale maz z kumplem pewnie beda sie czuc samotni wiec przyda im sie przyjazde towarzystwo.
Jola a jakie masz duze te dzieci?Ja bym jednak mimo wszystko jechala sama i jak najszybciej sciagala dzieci-ale po znalezieniu lokum i pracy.Przeciez nie bedziesz na rozmowy chodzila z dziecmi a i koszt poczatkowych tyg bedzie tanszy jak pojedziesz sama.Ale Ty decydujesz.
Trzymam za Was-informacja o kazdej nowej osobie ktorej sie udalo po wyjezdzie podnosi mnie na duchu :-)))
Chce wyjechac z dzieciaczkami ( najchętniej Edynburg), staram sie teraz załatwiać formalności związane ze szkołą i pracą dla siebie....nie wiem czy dobrze robię??? ma to sens...zostawiam wszystko , i zaczynam nowe zycie...tylko cholernie sie boję...