moich kumpli we Francji najpierw spalowali ot tak prewencyjnie jako ze nie potraafili sie dogadac i spali w namiocie na dziko a w innym miasteczku policja podwiozla i zaoferowala nocleg w celi za friko na lozkachw niemczech natomiast przeganiali ich tymi tunelami ewakuacyjnymi przy autostradach co kjakis czas paleczka masujac pleckibylo to z 3-4 lata temu
proponuje stopem od stacji benzynowej do stacji benzynowej...podchodzisz do auta i sie pytasz gdzie jada i czy zabiora;) jak dobrze trafisz to i w kilka dni do PL dojedziesz.... a spac jak najdalej od ludzi....najlepiej na polu gdzies. PS. na niemcow uwazaj bo kradna...wiem z doswiadczenia
helou;)
pod koniec czerwca planuje wybrac sie na spacer do kostrzyna (woodstock 2008!:). pytanie czy ktos ma doswiadczenie co do dzikiego biwakowania w uk/francji/belgii/niemczech? tak zebym wiedzial czego sie spodziewac;)
pozdrawiam andrzej