W pazdzierniku wracałem z Gran Canarów liniami KLM. Miałem aisle seat. przdemna kilka rzędów siedzieli jakis Mietek z Romkiem, widziałem jak ukradkiem pija własna wodke. Nagle patrze a pan Mietek wstaje i prawie biegiem podaza w kierunku toilet, gdy juz był na mojej wysokosci P. Miecio puscił pieknego pawia na rekaw mojego garnituru Versace wartego kolo 2000f. Wtedy sie zaczeło przeprosiny P. Mietka, stewardesa próbowała bezskutecznie wyczyscic mi rekaw. Ja do Mietka 5k funtów mi dawaj teraz bo sie spotkamy w sadzie. (5 żądałem bo miałem ważne spotkanie biznesowe po wyladowaniu, a jak wygladałem?) Na to P Miecio ze ma inszurans z banku, spiszmy dane i rozwiazmy to jak cywilizowani Polacy. No ok, se mysle. W listopadzie dostaje pismo od prawnika P. Miecia ze jest wstanie mi wypłacic 800f za szkody. Wtedy ja do nich jaj se nie róbcie 5k ma byc bo jak nie to do sadu wale. Znow dostaje pismo od tego mieciowego prawnika ze nic mi nie wyplaca bo p. Miecio zjadł na pokladzie samolotu nieświeże krewetki i sie zatrul i se rzygnal na moj rekaw. Co ja z takimi burakami mam zrobic? jak widzialem ze pil cała droge wodke a nic nie zamawial.
do sadu od razu z takim czy moze sa jakies organizacje ktore wymusza odszkodowanie?
W pazdzierniku wracałem z Gran Canarów liniami KLM. Miałem aisle seat. przdemna kilka rzędów siedzieli jakis Mietek z Romkiem, widziałem jak ukradkiem pija własna wodke. Nagle patrze a pan Mietek wstaje i prawie biegiem podaza w kierunku toilet, gdy juz był na mojej wysokosci P. Miecio puscił pieknego pawia na rekaw mojego garnituru Versace wartego kolo 2000f. Wtedy sie zaczeło przeprosiny P. Mietka, stewardesa próbowała bezskutecznie wyczyscic mi rekaw. Ja do Mietka 5k funtów mi dawaj teraz bo sie spotkamy w sadzie. (5 żądałem bo miałem ważne spotkanie biznesowe po wyladowaniu, a jak wygladałem?) Na to P Miecio ze ma inszurans z banku, spiszmy dane i rozwiazmy to jak cywilizowani Polacy. No ok, se mysle. W listopadzie dostaje pismo od prawnika P. Miecia ze jest wstanie mi wypłacic 800f za szkody. Wtedy ja do nich jaj se nie róbcie 5k ma byc bo jak nie to do sadu wale. Znow dostaje pismo od tego mieciowego prawnika ze nic mi nie wyplaca bo p. Miecio zjadł na pokladzie samolotu nieświeże krewetki i sie zatrul i se rzygnal na moj rekaw. Co ja z takimi burakami mam zrobic? jak widzialem ze pil cała droge wodke a nic nie zamawial.
do sadu od razu z takim czy moze sa jakies organizacje ktore wymusza odszkodowanie?