moja przyjaciólka była w takim związku, im bardziej starała się coś zmienić tym było gorzej (bardzo jej zalezało). Kiedy skończyła ten związek, a cudem znalazła na to siłe, poczuła się jak nowo narodzona. Nawet fizycznie się zmieniła, jakby odmłodniała, mimo, ze ma tylko dwadzieścia pare lat.
mj2007 co do osoby ktora cie doluje to musicie razem porpacowac zeby tak nie bylo w kazdym zwiazku sa wzloty i upadki :> ja tez nie ukrywam zawsze bylo kolorowo najlepsze rozwiaznaie to wyrzucic to z siebie i wtedy albo pomoze albo sie rozpadnie, srednia krzykow miedzy mna a moja dziewczyan czasem mnie przeraza ale za moim kochanie skoczylbym do ognia :) najlepszym "cementem " w naszym zwiazku byl wyjazd do UK wspominajac poczatki to sie razem smiejemy jak to bylo ale to juz dawne czase chodz najwaznijsze nigdy nie wolno zapominac to co bylo bo wtedy historia lubi sie powtarzac :))) trzyama kciuki za poprawe samopoczucia :D
no tak trzeba z facetem porozmawiać, co ma na ten temat do powiedzenia i dojść do jakiegoś kompromisu lub podjąć jakąś wspólną decyzje. Zeby związek tchnął zyciem trzeba wprowadzić jakies zmiany np. tak jak ktoś tu polecał wspólny wyjazd - to juz po tym jak byście doszli ewentualnie do kompromisu ;)
mj2007.sprobuj napisac mu list,bo latwiej napisac niz powiedziec.bez wyzwisk,bez pretensji,napisz mu po prostu jak sie czujesz,co Cie boli,czego oczekujesz.to naprawde pomaga.a jezeli juz jest tak zle ze nic nie da sie zrobic to naprawde lepiej skonczyc taki zwiazek,bo zycie jest tylko jedno i dlaczego masz byc nieszczesliwa tylko dlatego ze ktos tak chce.zycze powodzenia!
mj2007, przykro slyszec takie rzeczy , ale tak juz nieraz bywa. tu sa 2 aspekty sprawy: jeden to Twoj zwiazek i jego przyszlosc, drugi to wplyw sytuacji na Twoja psychike.zapytalas o to drugie i choc to jest wynikiem pierwszego, w pewnych sytuacjach lepiej doprowadzic najpierw do poprawy Twojej depresji. oprocz lekow istnieja tez inne techniki np. cognitive therapy. czasem tez, jesli nie mozna sobie dac rady z obsesyjnie powracajacymi myslami - moze trzeba przez krotki czas wziac leki. nie wiem czy nadal sie uzywa podzialow na depresje endogenna i reaktywna, ale wyglada na to, ze to sytuacja Cie do tego doprowadza, a nie Twoja sklonnosc do depresji. jesli zdolasz wzmocnic swoja psychike, latwiej Ci bedzie rozwiazac problem Twojego zwiazku - albo w jedna albo w druga strone.jesli pojdziesz do psychiatry, to mozliwe, ze zostanie Ci zasugerowane odejscie od sytuacji, ktora Cie do tego doprowadza, a wiec separacje. psychiatra bedzie mial/a na wzgledzie Ciebie jako pacjenta, ale przeciez masz tez dziecko i jesli byloby to rozstanie z dziecka ojcem, to jest w tym szerszy problem. moze da sie uratowac. wiem, ze trudno zapomniec pewne slowa, ale zwaz, ze mogly byc wypowiedziane w zlosci, ze moze Twoj partner zaluje i jakos mu glupio w swojej niedojrzalosci - przeprosic.
jak najlepiej leczyc depresje, ale bez lekow?