I ja się podłączam pod pytanie. Mój trzyletni syn mówi, bawi się, ale jest jedno ale - czasem ucieka w swój świat, nie daje się przytulić, nie chce, żeby się z nim bawić. Potrafi godzinami układać swoje resoraki - kolorami, markami samochodów, wielkością itp. Inna zabawa mogłaby dla niego nie istnieć. Podejrzewam u niego łagodną postać autyzmu, zwłaszcza, że w najbliższej rodzinie są dzieci autystyczne. Wcześniej bardzo długo nie mówił. Początkowo podejrzewałam niedosłuch. Niedawno skończyliśmy sesję wizyt u audiologa i ten niczego nie stwierdził, skierował do logopedy. Audiolog zalecił też konsultację z HV. Na co mam zwrócic jej uwagę i w jaki sposób wymóc ewentualne badania w kierunku autyzmu?
Bardzo ogolne informacje na temat diagnonowania autyzmu u dzieci sa tutaj:
http://www.autism.org.uk/about-auti...
Generalnie sam proces, jego dlugosc i okres oczekiwania zaleza od lokalizacji i tego jak w danym health boardzie zorganizowane sa uslugi diagnostyczne.
Spisalabym wszystkie zachowania ktore niepokoja, ew. je nagrala i pokazale GP czy HV, wspomniala o autyzmie w najblizszej rodzinie.
witam,
czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć jak wygląda diagnostyka autyzmu w Szkocji? moja koleżanka urodziła 3 lata temu syna w Szkocji, widziałam go miesiąc temu i byłam zaskoczona jego zachowaniem - chłopiec nie mówi, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, praktycznie nie wykonuje żadnych poleceń, jego ulubiona zabawa to darcie gazety (może to robić przez godzinę). Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i nie mówię, że chłopiec ma na pewno autyzm, ale jego zachowanie jest naprawdę zastanawiające. Zastanawia mnie czy nikt z pediatrów do tej pory nie zwróciłby uwagi na zachowanie dziecka? Nie miałam odwagi powiedzieć koleżance, że coś z jej synem jest nie tak. Gdy była na urlopie w Polsce próbowałam skierować ją do jakiegoś specjalisty, ale powiedziała, że syn miał już dość lekarzy... Ją tylko martwi to, że chłopiec nic nie mówi. W zeszłym tygodniu była na wizycie u logopedy w Edynburgu - z tego co wiem chyba w szpitalu, a może poradni (??) i tam specjaliści powiedzieli, że na mówienie przyjdzie czas. Czy jest możliwe, że nie zauważono by żadnych zaburzeń w zachowaniu? Dodam, że pracuję w organizacji zajmującej się niepełnosprawnymi dziećmi i rozmawiałam z kilkoma specjalistami, którzy oczywiście nie chcą stawiać diagnozy na odległość, ale na podstawie tego co opisałam, stwierdzili, że zachowanie jest naprawdę niepokojące. Czy jest zatem możliwe, że w Szkocji nikt by tego nie zauważył, zbagatelizowano by sprawę? jaki jest poziom wiedzy o autyzmie wśród lekarzy, pielęgniarek itp.??
dziękuję za odp i pozdrawiam wszytkich