A nie maja oni czegos takiego jak emergency appointment?! Moj lekarz od razu kazal mi przyjechac jak powiedzilam 10 miesiecy, biegunka, wymioty... Jedz na pogotowie A&E Department.Uwaga: panuje teraz tutaj grypa zoladkowa, u mnie miala to cala rodzina. Wlacznie z moim 11 miesiecznym Maluchem. Przez dwa dni biegunka ostra, wymioty. Po 2 dniach wymioty ustapily a biegunka trwala przez 7 dni. Duzo do picia, na poczatku przez pierwsze 3 dni tylko Maluchowi podawac mleko, dopiero pozniej kleik ryzowy na mleku przez 1 dzien i pozniej dopiero powoli lekko strawne jedzonko. Do tego 3 razy dziennie Dioralyte do picia, nie zatrzymuje biegunki ale utrzymuje na odpowiednim poziomie elektrolity, sole, wode w organizmie Malucha. To tyle. Zdrowka
dzieki za wszystkie radypoki co zadzwonilam do NHS24 i czekam teraz na telefon od nich- mam nadzieje ze lekarz kaze pzryjsc zeby zobaczyc mala! Dioralyte- to jest na recepte?jezeli nie dostane jakiejs konkretnej rady, to pojade na pogotowie bo juz mnie za przeproszeniem szlag trafia z tutejsza opieka medyczna
mowiac natychmiast do lekarza mialam na mysli pogotowie.Oczywiscie tak jak radza kolezanki podawaj duze ilosci plynow ,wstrzymaj sie z podawaniem mleka,ktore nie jest wskazane w tym okresie,Ugotuj kleik na ryzu banan bo dziecko cos musi zjesc,wskazana marchwianka.Mozesz podac troche coca-coli(2 lale lyzeczki)
idz do lekarza, powiedz ze chcesz zeby zbadali probke kupki. jesli to wirusowe to nic nie wyjdzie i samo przejdzie a przy bakteryjnym trzeba troche leczyc!!Oprocz tego sa takie napoje musujace (rowniez dla niemowlat, dostepne w aptece - z recepta gratis) wystarczy kilka lykow a bejbik uzupelni wszystkie elektrolity!!jedzeniem sie nie przejmuj, podawaj tylko czesto wode do picia np lyzeczka!!dobry sposob to lod, moj maly sie bawil i wkladal sobie do buzi i tak pil!
hej!zadzwonilam do nhs24 (jak wspomnialam wczesniej) i wreszcie cos to dalo- kazali przyjsc do lekarza - do tego samego zreszta do ktporego mialam pojsc w srode...!!- i Viki dostala Bioralyte.Zaczne podawac jej to jeszcze dzisiaj- czy jest jeszcze cos co powinnam zrobic?kleik ryzowy tez jej ugotuje
Jeśli znajdziesz to kup suszone borówki (jogody) i ugotuj je w małej ilości wody, później rozcieńcz ten wywar z wodą i dawaj diecku do picia. Napewno nie zaszkodzi! borówka ma właściwości przeciwbiegunkowe! A w tej sytuacji dziecko musi duzo pić! Sposób sprawdzony! Moja przyjaciółka miała bardzo czesto problemy z biegunka u dziecka i to zawsze pomagało, nawet profilaktycznie mozesz podawac!
KOCHANA POKI CZEKASZ NA LEKARZA NIE POZWOL BY SIE MALENSTWO ODWODNILO. NA BIEGUNKE DOBRA JEST MARCHWIANKA- GOTUJESZ DUZO MARCHEWKI AZ SIE ONA ROZGOTUJE I MIKSUJESZ TO Z UGOTOWANYM RYZEM. POMAGA TO NA BIEGUNKE. SPROBUJ TEZ DAC ZMIKSOWANE BANANY, DZIECKO MUSI DUZO PIC- KOMPOT JAGODOWY TEZ JEST BARDZO WSKAZANY. UNIKAJ SUROWYCH WARZYW I OWOCOW. POZDRAWIAM
najgorsze, ze wciaz w dobrej wierze mozna komus dawac zle rady. marchwianki nawet w Polsce nie stosuje sie juz od 25 lat. chodzi o to, ze moze ona zatrzymywac biegunke, a caly biznes polega na tym, zeby nie hamowac naturalnej obrony organizmu przed patogenem jelita. jesli wszystko wyleci, to biegunka sama przejdzie szybko - a jesli nie to wtedy nalezy szukac inncyh przyczyn. najwazniejsza jest ochrona przed odwodnieniem, a najlepszym sposobem jest nawadnianie doustne plynem o okreslonym stezeniu NaCl i glukozy.trudniej jest jesli dziecko wymiotuje i trudno go nawadniac, najlepiej z niemowlakiem isc albo do GP albo do szpitala, gdzie jest A&Ejednym z najwiekszych osiagniec WHO -Swiatowej Organizacji Zdrowia - w 2 polowie 20 wieku bylo olbrzymie zmniejszenie umieralnosci dzieci w krajach rozwijajacych sie, poprzez wprowadzenie proszku zlozonego z cukru i soli, ktory po zmieszaniu z woda daje odpowiedni plyn nawadniajacy - chyba ten Dioralyte to cos takiego i w dodatku smakowe.
Tigger zgadzam sie w 100% z toba. Mam malego Smyka, ktory tak jak pisalam wczesniej przeszedl przez to samo biegunka i wymioty w tym samym momencie nie wiedzialam co lapac pierwsze. I tez wolalam przeczekac az organizm to wydali niz hamowac domowymi sposobami, lekarz mi pozniej powiedzial ze mozna zrobic Maluchowi krzywde hamujac biegunke i wymioty. Przez 1 dzien dostawal tylko i wlacznie dioratyle na utrzymanie odpowiedniego poziomu soli, cukru, itp itd. Na drugi gdzien wymioty ustapily jak reka odjal i zaczelam mu podawac na zmiane mleko i dioratyle. No ale biegunka trwala jeszcze tydzien bo jadl tylko lekko strawne rzeczy, nie chcialam obciazac zoladka. A Dioralyte jest o samku naturalnym (pewnie jak woda), czarnej porzeczki i owocow cytrusowych. Moj wchlanial porzeczke, na poczatku nie chcial a pozniej nie moglam go od butli oderwac. A Coca-Coli Maluchowi absolutnie nie podawaj!!! Pracowalam w CC przez pare ladnych lat i wiem co tam jest, absolutnie nie polecam tego dzieciom!!!
paulinag - to tylko swiadczy o tym, ze polglowki w polskiej sluzbie zdrowia wciaz grasuja, takze wsrod pediatrow. niby dlaczego mialo sie cos zmienic? mozna natomiast miec pelne zaufanie do pediatrow w UK, jest to najbardziej stressowa ze wszystkich specjalnosci medycznych w UK. istnieje silne lobby wrogow - organizacji rodzicow czyhajacych na drobna nawet pomylke pediatry. to powoduje selekcje - te specjalnosc wybieraja ludzie z poswieceniem i wiedza.
hej witajcie wszyscyjeszcze raz dziekuje za wszystkie rady i za to ze interesujecie sie zupelnie obca osoba :))Viki caly czas ma biegunke, ale wydaje mi sie ze czuje sie jakby lepiejPostanowilam zeby nie dawac jej nic, tylko mleko ktore zawsze pije, Dioralyte i czekac. Wczoraj jedynie i dzisiaj ugotowalm jej kleik ryzowy, takze mam nadzieje ze pomoze.Stwierdzilam ze nie bede podawac jej zadnych marchwianek, bo wyczytalam dzisiaj w poradniku medycznym, ze skoro jest biegunka to organizm sam sie oczyszcza z toksyn i lepiej to przeczekac, tylko pilnowac zeby sie mala nie odwodnila.Tylko mam problem ze zlobkiem, bo ostatnio odeslali ja do domu wlasnie z powodu biegunki, a jutro musze isc do pracy - mam nadzieje ze przyjma mala normalnie.Jescze raz dzieki za rady- miec po raz pierwszy dziecko naprawde jest czasem frustrujace, jak Wam sie wydaje? Pozdrawiam
ja tez przechodzilam przez biegunkowe pieklo.raz dopadlo mi synka w Polsce.zaraz anybiotyk i juz po 2 dniach po sprawie...wrocilam do Szkocji i znowu,tym razem z podwojna sila..zaraz biegiem do szpitala,a tam mowia zostawic kal do analizy,do domu i dawac duzo plynow.jaka bylam wsciekla,przeciez w Polsce to zaraz cos poradza myslalam...cos tam przepisza....tutaj lecze dziecko dluzej to fakt,bez medykamentow,ale za to skuteczniej.biegunka nie wraca tak czesto jak kiedys. rosamunda mam nifuroksazyd w tabletkach lub bactrim w syropie(przepisane wlasnie na biegunke i mam w razie czegos...)
Rosamunda, twoja Malutka bedzie jeszce miala biegunke przez kilka dobrych dni - u mojego Malucha trwala jeszcze przez 7 dni odkad zoladek i wymioty sie uspokoily. W przedszkolu powiedz ze Mala juz jest ok, widzialas lekarza, czuje sie lepiej ale luzny stolec bedzie miala bo karmisz ja narazie mlekiem i kleikiem. Rozumieja i nie beda mieli z tym problemu. Przynajmniej moj zlobek nie mial. Jesli dostalas Dioralyte na recepte (nasz naklejke na opakowaniu z jej nazwiskiem) i chesz zeby podali jej w przedszkolu to wez ze soba cale opakowanie, pokaz im i bez problemu jej podadza kiedy tam trzeba. Zwroc na to uwage - czasami zlobki sobie zastrzegaja ze nie biora dzieci ktore sa mniej niz 14 dni po biegunce, podobnie do np. basenow dla dzieci etc. No ale musisz o to zapytac. Poza tym placisz ciezkie pieniadze za zlobek wiec nic sie im nie stanie jak zmienia 2-3 pieluchy wiecej. Ja mialam taki argument gotowy jesli nie chcieliby go przyjac. No ale nie musialam go uzywac :)Masz absolutnie racje, jesli organizm cos wydala zwlaszcza takiego maluszka to trzeba na to pozwolic i nie hamowac bo mozna mu baaaaardzo zaszkodzic. Tylko nawadniac, nawadniac i obserwowac. No chyba ze wymioty i biegunka trwaja ciagle, non stop, to wtedy koniecznie do lekarza lub na pogotowie.Pierwszy raz jest zawsze najgorzy, jak Maluch choruje, pozniej to juz wiesz co robic, co sie dzieje. Rany a jeszcze tyyyyyle przed nami :))Zdrowka zycze
betiw, zaprowadzilam mala dzis do zlobka, przyjeli ja bez problemu, a w razie gdyby zadzwonili to przygotowalam sobie w glowie wlasnie kilka takich tekstow, ze lekarz powiedzial, ze to nie jest zarazliwe, ze tak bedzie przez kilka dni itd., itpjsfj, dziekuje Ci bardzo ale jestem z Glasgow, wiec troche daleko - jednak gdybym tak naprawde potrzebowala tych lekarstw, to sie odezwe, ok?A poki co, to juz tak nie panikuje jak w tamtym tygodniuStwierdzilam ze musze zmienic nastawienie do lekarzy brytyjskich, bo i tak jestem na nich "skazana" jeszcze przez wiele lat, wiec moze warto spojrzec na ich metody leczenia przychylniejszym okiem?
Ja ci musze przyznac ze tutejsi lekarze wcale nie sa tacy zli. My jestesmy nauczeni ze w PL to lekarz daje na wszystko antybiotyk i po krzyku. A tutaj maja troche 'normalniejsze' (?) podejscie, ze z antybiotykiem jeszcze sie zdarzy. Moze to i dobrze bo tak na chlopski rozum jakbysmy karmili Maluchy antybiotykami za kazdym razem jak cos jest nie tak to raczej na dobre by im to nie wyszlo. Moja kolezanka w PL tak miala, synek 2 lata i przez ostatynie 6 mies ciagle byl na antybiotykach bo to przeziebienie, to wirus w zoladku i cialko Mlodego tak sie wyjalowilo ze lapal kazdy zarazek z powietrza i trzeba bylo dawac mu zastrzyki na wzocnienie i uodpornienie. Tak wiec kazdy kij ma 2 konce. Tutejsi lekarze nie sa wcale tacy zli, moze jak powiedzialam normalniejsi i bardziej normalnie do wszystkiego podchodza - lekarze z powolania a nie dla pieniedzy (?). Z drugiej strony tak oberwujac sama po sobie, jak Malemu cos sie dzialo to panikowalam bieglam do lekarza od razu a pozniej okazywalo sie ze wszystko jest OK i po wszystkim myslalam sobie 'i po co byly te nerwy, panika etc?'. No ale moze to przypadlosc mam-po-raz-piewszy :))) ze jestesmy troche hipochadryczkami? :)))Teraz podchodze do wszystkiego troche z wiekszym dystansem, jak nie umiera, nie ma goraczki 40oC, nie leje sie przez rece, ciagle stac go na usmiech i krztynke dobrego humoru to czekam 'do jutra', obserwuje. Jak nie przechodzi, nie jest ani troszeczke lepiej to dopiero dzwonie do lekarza.Pozdrawiam
Ja tak panikowałam w pierwszych miesiacach naszej malej.Latałam do lekarza z byle czym ale pozniej przystopowalam,bo przeciez jakies male dolegliwosci mozna zwalczyc samemu.Nie powiem bo teraz tez sie martwie jak cos jest nie tak ale jak napisala betiw najpierw obserwuje i czekam czy niema poprawy.
Twoje ubrania: Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami. _____________________________________________________ Przygotowanie do porodu: Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży. ______________________________________________________ Ciuszki dziecięce: Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę. Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? ______________________________________________________ Płacz: Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. ______________________________________________________ Gdy upadnie smoczek: Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. ______________________________________________________ Przewijanie: Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. ______________________________________________________ Zajęcia: Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. ______________________________________________________ Twoje wyjścia: Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. ______________________________________________________ W domu: Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi. ______________________________________________________ Połknięcie monety: Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wysra. Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. szczera prawda, co?____________________________________________________
Czesc wszystkim mamom!
czy moglybyscie mi pomoc? Potrzebuje rady naprawde pilnie.
Moja 10-miesieczna coreczka od ponad tygodnia ma okropna biegunke, a do tego ok.3-4 razy dziennie wymiotuje.Nie ma temperatury. Nie wiem co jej jest i strasznie sie boje ze w koncu mi sie odwodni.
W zlobku powiedzieli mi ze to moze byc DIARHOREA (co to jest?) i ze musi zostac w domu bo pozaraza inne dzieci.
A jak poszlam do przychodni wczoraj to mam wizyte dopiero na srode!!!!
co mam w takiej sytuacji zrobic? czy podawac cos malej? co?
BARDZO PROSZE O RADY
z gory dziekuje