na te karte poskladaja cie tu di kuoy, nie ma sprawy, tlko przy jakis
przeleklych sprawach teoretycznie moga kazac dalej leczyc sie w domu -
to wszystko dopoki nie pracujesz.
Jak zaczniesz tu pracowac to juz w ogole nie ma problemu, bedziesz placil tutejsze ubezpieczenie i juz.
W praktyce to wyglada tak, ze idziesz sie zapisac do przychodni, do
lekarza rodzinnego, tam cie o zadne papierki raczej nie beda pytac,
moga conajwyzej zapytac, czy pod tym adresem bedziesz conajmniej 3
miesiace. Caly daleszy kontakt ze sluzba zdrowia jest albo przez
emergency, ktore slklada wszystkich i potem pyta albo o karte, albo o
numer ubezpieczenia, ktoruy bedziesz mial jak bedziesz pracowal; albo
przez lekarza rodzinnego, ktory ma cie juz w systemie.
Inna sprawa, ze dostac sie do specjalisty to jest tu dosc trudno a
prywatnie jest to naprawde drogie, ale tez nie wiem czymasz na mysli
ubezpieczenie dodatkowe, ktore pokrywaloby prywatnych lekarzy.
Jezeli lubisz byc dobrze ubezpieczony to pomysl ewentualnie o ubezpieczeniu podroznym typu bagaz, poprzekladane loty itp.
No wlasnie, bo wiadomo, mowic i deklarowac sie moga, ze ta karta jest taka a nie inna a w praktyce moze byc zupelnie inaczej i nawet nie honorowana tam w EDI. Co z sytuacja jak bede w Edinburgh'u przez 2 miesiace z hakiem (2,5)? Poruszyc wypada tutaj wlasnie kwestie jakiegos "zameldowania". Krysia pisala o mojej obecnosci pod danym adresem co najmniej 3m-ce. Jak to jest dokladnie? Czy powinienem sie tego bac? W sumie jak to czytam to wyglada na to, ze nie jest tak zle i karta zapewnia mi w Szkocji jakas pomoc specjalisty i w razie czego moge isc do lekarza poradzic sie. Co z kwestia doplat do lekow? Czy idac do lekarza ktory przepisuje mi syrop czy tabletki musze cos za nie placic?
zameldowania jako takiego tu nie ma.
Te trzy miesiace to twoj zamiar pozostania w rejonie danej przychodni.
za leki przepisane przez lekarza nie placisz nic, ale za przyjemnosc
skasowania recepty w aptece placisz stala oplate ~£10, tak, ze syrop
jest taniej sobie samemu kupic. Tak jest przynajmniej jak sie
zarejestrujesz w przychodni, co do tego jak jest kidy kozystasz z karty
to nie wiem.
Mysle, ze NFZ beda ci umieli odpowiedziec na pytanie, czy
kozystajac z tej karty masz uprawnienia taki jak ubezpieczeni w danym
panstwie, czy te sa jakies ograniczenia i jakie sa w UK.
hmmm...czyli czasami po prostu moznaby zastanowic sie nad kupnem jakiegos syropu na kaszel czy masci na wlasna reke, bo widze ze za realizacje recepty placi sie ~£10. Bedzie dobrze i wyglada na to ze taka karta zapewni mi leczenie i mozliwosc pojscia z jakims problemem do odpowiedniego specjalisty:) Dziekuje za porady i jak macie cos jeszcze do dodania piszcie, takie informacje sa dla ludzi bardzo cenne:)
Witam! Tak jak w temacie, wiem, że wątek był już wałkowany ale chciałem się jeszcze zorientować czy taka Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego [dawniej E111] z Polski wystarczy? Właśnie wróciłem z Wiednia więc wiem jak to wszystko działa, chciałem się tylko zapytać jak taka karta jest postrzegana w Szkocji i jak traktowany jest pacjęt który ma ją w kieszeni? Do czego ona upoważnia i co zapewnia. Czy taka karta wystarczy i obejmuje leczenie w każdym aspekcie, czy może dobrze byłoby zabezpieczyć się jeszcze dodatkowo? Z czym to się wiąże? Kolejne papiery? Czy istnieją jakies kolejne wymogi jeśli chodzi o tą kwestię? Słyszałem że idąc do lekarza trzeba dopłacać z tego co pamiętam 30% wartości leku, co powiecie w tej kwestii?