co do stosowania aspiryny w ciazy: w polowie lat 1990tych zrobiono badania (trial CLASP) podajac aspiryne (lub placebo) na prawie 10tys ciezarnych. chodzilo o potwierdzenie hipotezy, ze niska dawka aspiryny 75mg dziennie moze zapobigac powstawaniu "zatrucia ciazowego" tj stanu przedrzucawkowego. hipoteza nie potwierdzila sie, choc nadal moga istniec wskazania do podawania aspiryny w szczegolnie zagrozonej ciazy. jednoczesnie taka dawka aspiryny jest bezpieczna, nie zwieksza ryzyka krwawienia, i nie stanowi przeciwskazania do epidurala do porodu.
WitamTroszkę denerwują mnie pisane powyzej głupstwa n.t. tego co mozna zazywać w czasie ciazy na chorobę przeziebieniową, zwłaszcza jeśli jest to pierwszy trymestr (do 12 t.c.). To dość trudny okres jeśli chodzi o leczenie, gdyz (zwłaszcza do końca 8 t.c. gdy zachodzi organogeneza) ew. leki mogą w tym czasie wpłynąć na złe formowanie się zawiązków narządów i powstanie duzych wad rozwojowych. Wracając do meritum. Jesli jest to zwykła wirusówka to mozna brac faktycznie paracetamol, a jesli nie pomoze to pyralginę (metamizol) choć jej stosowanie nalezy ograniczać do sytuacji faktycznie koniecznych (ostroznie w I trymestrze). Leki obkurczające śluzówkę nosa (xylometazolin) - ostroznie (jw.) - lepiej po prostu nos wysmarkać. Czasem katar moze mieć podłoze alergiczne i wtedy potrzeby jest lek na to (niestety antihistsaminiki czy sterydy są w ciązy p-wskazane (chyba ze bardzo bardzo trzeba), mozna brac calcium) Jesli boli gardło i jest kaszel to śmiało jakiś odkazacz (w Szkocji o ile wiem nie ma odpowiednika naszego Tantum Verde vel hascoseptu) ew. Bioparox - śmiało w ciązy. Co do syropów na kaszel to nie mam niestety rozeznania co jest w szkocji dostepne, u nas zaproponowałbym w ciązy hedelix na kaszel wilgotny, a na suchy Stodal. Przeziebienie to choroba wirusowa, którą i tak zwalcza głównie sam organizm, a my mozemy jedynie łagodzić jej objawy. Dlatego dobrze pić ciepłe mleko z miodem i masłem (wiem ze smakuje średnio, ale podnosi odporność organizmu :-) ), herbatę malinową, ew. czosnek - z tym ze ten ostatni jest kłopotliwy towarzysko :-) Jeśli natomiast objawy infekcji górnych dróg oddechowych utrzymują się mimo leczenia, lub pogarszaja trzeba iść do GP na badanie - to moze być infekcja bakteryjna, której w ten sposób sie nie wyleczy i niezbędny jest antybiotyk, z tym ze niektóre antybiotyki w ciązy są niewskazane, ale takie cos najlepiej wie połoznik, a nie zwykły rodzinny (czy w Szkocji czy w POlsce). Zdrowia zatem zyczę.Oj Gaja Gaja - polopiryna czyli kwas acetylosalicylowy mozna brac w ciązy, a czasem trzeba - zwłaszcza gdy występuje tzw. zespół przeciwciał antyfosfolipidowych. Generalnie NLPZ (niesterydowe leki przeciwazapalne - ang. NSAIDs) sa inhibitorami cyklooksygenazy - enzymu wywołującego kaskadę kwasu arachidonowego i w efekcie uwalniajacego prostaglandyny, które to substancje wywołuja czynność skurczową macicy. jest więc polopiryna tzw tokolitykiem. No-spa tez ma takie działanie ale bardzo słabe. Wracajac do NLPZ (i to raczej silniejszych przedstawicieli tej grupy niz słabiutkiego kwasu acetylosalicylowego) nie powinno sie ich stosować w tym wspomnianym przeze mnie celu po 31 tc gdyz moze (chociaz nie musi w 100%, jest tylko zwiekszone ryzyko) spowodowac przedwczesne zamknięcie przewodu tetniczego Botala, a co za tym idzie doprowadzić do hmm zgonu dziecka in utero. NLPZ maja działanie antypłytkowe i faktycznie mogą w czasie porodu nasilić krwawienie, ale bez paniki. PO zazyciu polopiryny nic się takiego nie stanie :-)Na pewno polopiryna nie jest odpowiednikiem Kaprogestu - ten ostatni to gestagen - hormon podtrzymujacy ciąze - najskuteczniejszy do 20-22 t.c. - potem zdecydowanie miej. Nie wiem dlaczego akurat to masz przepisane - mniej kłopotliwy jeśli chodzi podawanie byłby Duphaston lub Luteina (nie injekcje ale tabletki doustne bądź dopochwowe) - z tym ze jest to raczej terapia adjuwantowa niz właściwa.Pozdrawiam
chejron, jak pewnie zauwazyłeś moje wykształcenie nie jest medyczne. Nie musze mieć takich informacji, bo i po co, w przeciwnym razie sama bym się leczyła, czyz nie ? :)Słucham tego, co mówi do mnie lekarz, azeby ratować jeszcze nienarodzone dziecko, taki jest cel przewodni i na tym mi zalezy, reszta jest nie wazna.Nie napisałam,ze polopiryna jest odpowiednikiem Caprogestu, tylko, ze lekarz na chwilę obecną zapisał mi ją mozna powiedzieć z braku laku jako zamiennik, do czasu kiedy ten Caprogest będę miała dowieziony. Nie rozum mnie na opak. Polopiryna jest lekiem, który mam brać, do momentu, kiedy w swoich łapkach nie będę miała Caprogestu. Niestety nospa nie działa tak jakby chciał lekarz. Mogę brać ją pomocniczo. Chodzi o skutek, a nie zeby faszerowac mnie lekami. To czy polopiryna jest bezpieczna czy nie, nie będę rozwazać na tym forum, bo nie chce nikomu zaszkodzić, ani sugerować. W takiej sytuacji mogę jedynie polecać jak tu ktoś zauwazył takie "magiczne" środki jak miodki, cytrynki, malinki ...Niepotrzebnie, zresztą w formie dygresji napisałam o tej polopirynie, bo nie miałam zamiaru stworzyć dyskusji na temat "zdrowotności polopiryny w ciązy". Do tego mozna otworzyć nowy, osobny post, ale wybaczcie nie będę w nim uczestniczyć, poniewaz nie mam odpowiednich kwalifikacji :)Proponuje, zapszestać rozwazać ten przypadek, bo temat postu jest troszke inny. Wolałabym moje przyszłe leczenie analizować z moim lekarzem. Chyba zgodzą się tu wszyscy, ze to najodpowiedniejsza forma leczenia.chejron, z Twojego postu wynika, ze masz wykształcenie medyczne, bardzo rozległe, co się oczywiście chwali. Rozumiem, ze pośpieszyłeś z pomocą, aby wyjaśnić pewne zagadnienia. Mimo to bardzo Cię proszę, nie rozwazaj mojego leczenia na tym forum, bo mam juz od tego jednego lekarza. Jak jest juz dwóch to robi się tłok :), a chyba, rzaden lekarz nie chciałby, robić swojej pacjentce mętlika w głowie.Cieplutko pozdrawiam :)
Wlasnie o to chodzilo Gaja, ze nie masz wyksztalcenia medycznego (stad tez brak ochoty z mojej strony na dyskusje z Toba), a udzielasz porad tonem dosc kategorycznie nie znaszacym sprzeciwu. Podziwiam chejrona za wywod, ktorego udzielil. Jesli masz Gaja pretensje o rozwazanie Twojego przypadku na forum, to warto zaznaczyc, ze to Ty swoj przypadek tu przedstawilas, zgodnie z bardzo niefachowa i szkodliwa zasada, "mnie pomoglo, sprobujcie i wy". Ja staram sie zawsze zachecac do szukania pomocy/porady medycznej u fachowca, twarza w twarz, bo forum (szczegolnie to...) to nie miejsce na to.Wiele zadawanych na tym forum pytan odnoszacych sie do zdrowia wzbudza we mnie niezmierne zdziwienie. Jak mozna pytac o porade medyczna na forum, gdzie odpowiedzi udzielaja kompletni laicy - niegdy tego nie zrozumiem!!!
Hoogie-nareszcie ktos powiedzial cos madrego na tym forum na temat tego typu porad. Czemu ludzie sie nie zwracaja do swoich lekarzy z takimi problemami? Czyzby byli za bardzo leniwi do tego, i nie chce im sie? chca szybka i latwa droga dostac rade nieprofesjonalna, ktora i tak moze im zaszkodic??????
Acha rozumiem, ze dzialasz według zasady "równy tylko z równym". Nie musisz mnie ganić za brak mojego wykształcenia medycznego, bo to nie fair. Ja chciałam cię tylko zachęcić do dyskusji, bo skoro piszesz w telegraficznym skrócie, ze wypisuje "głupoty", to napisz jeszcze dlaczego. Ja wiem, ze łatwo jest kogoś skrytykować, gorzej porzeć to argumentami. Tylko o to mi chodziło, jezeli chodzi o twoją osobę. Proszę, wczytaj się w moje posty, nikomu nie zalecam zadnych leków, oprócz tych jak ładnie to ująłeś "magicznych" (miodki itd.), co sam wiesz napewno nie zaszkodzi."Kategorycznym tonem ?" - porostu jestem konkretna i nie owijam w bawełne, nie uwazam, zeby to było coś złego. Lubie jasno wyrazać swoje myśli.Oj nie denerwuj kobiety w ciązy, bo naśle na ciebie białe myszy ... oczywiście zartuje, zebyś znowu się nie rozjuszył ;)
Hoogie, a poztym jak by nie było Twoje słowa uderzają tez w chejrona (mimo, ze sam cenisz jego wiedze, tak wnioskuje). W tej sytuacji, mozemy tylko chejronowi ufać na słowo, ze jest lekarzem (lub jak w moim przypadku - oprzeć się na jego wiedzy), a nie laikiem jak piszesz.Widzisz, nie wszystko jest takie proste, jakby się wydawało ;)
mj2007, masz racje, ze od leczenia jest lekarz. Myślę, ze wciąz będą padały na tym forum pytania w stylu "co wziąść, aby to i tamto przestało boleć", bo ludzie z róznych powodów nie chodzą do lekarza. Być moze chodzi o język lub poprostu im nie ufają. Nie wiem tak naprawdę jakie są powody. Dla przykładu napisze tylko, ze na dzielnicy na której mieszkam, mimo, ze jest tu bardzo duzo Polaków, to w przychodni oprócz mojej rodziny nie jest nikt inny zarejestrowany (pani w rejestracji mnie oświeciła). Wiem, tez, ze nie ma tam tłumacza, moze w tym jest pies pogrzebany, a ze znajomością języka wśród znajomych Polaków jest kiepściutko.
Nie, chejron napisal ogolne wyjasnienie, a nie udzielal porady konkretnej osobie. To, ze on jest lekarzem nie jest kwestia mojej wiary (i jest to dla mnie oczywiste po stylu w jakim pisze i przekazanej wiedzy).Poza tym, ja naprawde wierze, ze kazda osoba udzielajaca porad na tym forum jest przepelniona miloscia blizniego i checia podzielenia sie swoja wiedza (sic!) w danym temacie. Ale bede przypominal przy kazdej okazji, ze w ten sposob MOZNA KRZYWDE ZROBIC!!! (podobno pieklo jest wyslane dobrymi checiami)Oczywiscie, kazdy ma inny zawod i zainteresowania. I dlatego ja z samochodem ide do mechanika (nie do malarza, to chyba fair), a z zegarkiem do zegarmistrza (a nie do kierowcy autobusu, to tez chyba fair). I kazdy sie zgodzi, ze to rozsadne postepowanie. ALE JESLI CHODZI O MEDYCYNE, ZDROWIE, to kazdy Polak (Polka) uwaza, ze wie lepiej i lepiej pomoze niz lekarz...... o co w tym chodzi???Ja sie nie rozjusze, cokolwiek bys napisala :-). Ewentualnie skarce kazdego, kto wypisuje rzeczy na ktorych sie nie zna i moze niechcaco krzywde innym zrobic.Widzisz, jest to bardziej skomplikowane, nizby się wydawało!
Naprawdę nie wiesz o co w tym chodzi ? :)A nie słyszałeś stwierdzenia, że połowa Polaków w kraju to lekarze, a druga to prawnicy?Widzę, ze robisz za etatowego "forumowego - anioła stróza" ;) Nie mam nic przeciwko, dopóki odbywa się to na odpowiednim poziomie.Myślę, ze z braku laku i tak naśle na Ciebie te białe myszy, jak przystało na porządną kobiete w zaawansowanej ciązy :)
a ja mysle, ze od zadania pytania nic sie nie stanie. np. ktos nieswiadomy mogl sie dowiedziec, ze farmaceuta tez moze doradzic, nie tylko lekarz. poza tym przy niektorych innych pytaniach, ktos moze podac jakis link.nie ma monopolu na wiedze, jest indywidualny wybor jakich rad sluchac. w skrajnym przypadku glupoty, mozna zdobyc Darwin Reward.Hoogie, idziesz z naprawa samochodu do mechanika, ale czasem warto spytac innych, bo nie zawsze nalezy ufac mechanikom.
Hoogie, wiesz z racji płci, ja z samochodem idę i do mechanika do malarza - w końcu kiedyś trzeba odświerzyć kolor. Z zegrakiem nie pójde do zegarmistrza, bo to dobry powód zeby kupić sobie nowy ;) Do kierowcy autobusu chodzę z róznymi problemami (mój wujek pracuje w tym zawodzie).ale jestem tylko kobietą ;)
jesli polacy sie nie rejestruja u GP w Szkocji, to tylko dlatego ze nie znaja tutejszego systemu NHS, gdzie kazdy ma GP. Moze mysla na zasadzie jak w Polsce jest. A moze mysla ze za to musza placic? NHS jest tu za darmo.A jesli chodzi o tlumacza to mozna poprosic, i tez jest dany bezplatnie, chyba ze jest w takiej okolicy gdzie council nie ma polskich tlumaczy, i wtedy musi polegac na znajomych lub przyjaciol ktorzy jezyk znaja.Wiecej wiadomosci na temat sluzby zdrowia jest w poradniku.
witam mam pytanko moze ktos wie jakie leki mozna brac w ciazy a dokladnie przeciwbolowe i cos na katar??