U mojego synka sprawdził się espumisan w kropelkach dla niemowląt ale nie wiem czy tutaj dostaniesz.... poproś moze kogoś z PL to jest maleńka buteleczka a wystarcza na bardzo długo powinna dotrzeć w całości w "kopercie bąbelkowej" priorytet w ciagu kilku dni ... no ale ja tylko proponuję... decyzja nalezy do Ciebie pozdrawiam...
CALY CZAS TRZEBA NOSIC GO NA REKACH ,DOPADA GO TO OD KILKU DNI WIECZORAMI,TO WLASNIE CHYBA SA TE KOLKI; KOPIE NOZKAMI,WYMACHUJE RACZKAMI I WRZESZCZY PRZERAZLIWIE ,JAK TYLKO POLOZE GO DO KOLYSKI TO WRZESZCZY JESZCZE GLOSNIEJHERBATEK ZADNYCH NIE CHCE PIC ,CIEZKO MI NAWET PRZYZWYCZAIC DO BUTELKI,BO KARMIE GO PIERSIA.W KAPILI TEZ KRZYCZY ZE NIE UTRZYMAM GO DLUZEJ W WANIENCE JAK 5 MIN.kaszi INFACOL TEZ MU DAJE POLOZNA DORADZILA ALE COS KIEPSKI EFEKT MOZE JESZCZE TEN ESPUMISAN tylko ze tu chyba nie dostane;[NO NIC CO MNIE NIE ZABIJE TO MNIE WZMOCNI MUSZE JAKOS ZNIESC TE WRZASKI TYLKO STRASZNIE MI GO SZKODA I CHYBA ZACZNE PLAKAC RAZEM Z NIM ;[[[
sprobuj lekko masowac brzuszek,cieplych okladow np. pieluszka, pilnuj zeby dziecku sie odbilo po jedzeniu...na kolke to najczesciej nie ma rady...jedyna rada to przeczekac..zaazwyczaj trwa do 3 miesiaca zyciaCo do sprowadzania ESPUMISANu to raczej mozna sobie darowac bo zarowno jak Infacol i inne tego typu kropelki na kolke zawieraja ten sam skladnik czyli simetikon.Sprobuj DENTINOXu zawiera dimetikon i dodatkowo wyciag z kopru, niesmaczne ale moze akurat:)
daj mu jednak ten infacol,nasmaruj balsamem z rumiankiem - uspokaja, podlacz suszarke do wlosow i wolno, lekkim strumieniem ,badz z wiekszej odleglosci masduj mu brzuszek. jak sie zmeczysz, a on strasznie spoci, wlacz odkurzacz - dzieci usypia glosny , jednostajny dzwiek maszyn - silnikow.jesli karmisz piersia to daruj sobie : napoje gazowane, ostre przyprawy, cytrusy, kapuste, kwasne rzeczy,, ciezkostrawne .....najlepiej o chlebie i wodzie:)P zartuje oczywiscie. Ah - moj maly ma prawie 4 m-ce i nigdy kolki nie mial, od kiedy skonczyl 2 tyg, spi na brzuszku:) lepiej gazy odchodza. i chce czy nie chce - wciskaj mu te cherbatke koperkowa - nawet kilka kropli u takiego malucha pomoze. pozdro dla Filipka
czesc kochanidziekiuje wam wszystkim stokrotnie za te wszystkie rady. FILIPEK KOLKI CIAGLE MA I OSTATNIE KILKA WIECZOROW NALEZALO DO KOSZMAROW.Ataki zazynaja sie tak o 6 i do 9,10 poprostu wrzeszczy bidula;[zastanawia mnie to co piszecie o spaniu na brzuszku czy to nie jest niebezpieczne? klade go czasami na brzuszek ale tylko na chwileDZIEKI JESZCZE RAZ I POZDRAWIAM ;] ;] ;]
HEJ.Po dlugiej nieobecnosci na forum powracam;] nareszcie chwilka czasu ,male BOBASKI tak absorbuja pochlaniaja kazda chwilke!!!!!apropo kolek to juz historia ,zazegnalam ten problem,jak mawiaja wystepuje do 3mies.najczesciej,moj Fifi dzis skonczyl 3 miesiaki ;] ALE NA WSPOMNIENIE O KOLKACH AZ MNIE SKRECA!!!MALY SIE NACIERPIAL A JA RAZEM Z NIM,robilam co moglam,ale potrzeba czsu,az uklad pokarmowy malego maluszka zacznie normalnie funkcjonowac;) pozdrawiam!!!!!!!!!
co do spania na brzuchu: oczywiscie kazda Health Visitor czy GP bedzie strasznie za to opieprzal ( bo jest to statystyczny czynnik ryzyka dla cot-death), ale co zrobic jesli np. dziecko nie chce inaczej, a tata nie wierzy religii statystyk.nasze malenstwo (wlasnie skonczyla 4 miesiace) nigdy nie pospalo na plecach dluzej niz kilka minut, a na brzuchu zasypialo. przez pierwsze tygodnie to w ogole bylo sporo spania na ktoryms z rodzicow, z glowa na klatce piersiowej - paternity leave tez sie przydal.nadal spi tylko na brzuchu, z tym ze teraz to trzeba kilka razy w ciagu nocy przemiescic przepelzniete dziecko - dotykajace glowa szczebelkow - do pozycji startowej w koncu lozeczka. zdecydowanie wiecej wiatrow ulatuje z pupy do gory.co do kolki i gazow: w sumie przez 4 miesiace uzylismy Dentinox ok 8-10 razy (wciaz ta sama butelka). wyglada to i pachnie jak kisiel z koperku i daje sie to zalaczona strzykawka. to bardziej pomaga na gaz, ktory jest (trapped) w mleku jeszcze w zoladku - po podaniu gaz zbierze w jedna banke i mozna odbeknac solidnie. mniej pomaga na gaz juz w jelitach. czasem pomoze troche masazu i ucisku brzucha polaczone ze stymulacja odbytu (juz za to nie aresztuja w UK - 20 lat temu mieli teorie, ze to molestowanie seksualne, a w tym czasie w Polsce pediatrzy przy skrajnej kolce polecali nawet wlozenie nasmarowanego malego palca do pupy niemowlecia, zeby przerwac skurcz odbytu). na szczescie nie musielismy posuwac sie do takich metod ale ok. 3 czy 4 razy dalismy czopek glicerolowy (mozna kupic odpowiedni dla tej grupy wiekowej w aptece) z efektem w postaci fantastyczna ekspozji po kilku minutach (cos jakby wrzucic granat do szamba). polecam gdy wszystko inne zawiedzie, ale radze nie naduzywac.gdy wezme malenstwo na moje przedramie (na jej brzuchu) - jak na galezi, to nadgarstkiem naciskam i masuje brzuch, a poza tym przytulam i wraz z oddechem i biciem serca dziecko czuje cala moja milosc. wtedy zasnie, nawet jesli ma troche kolki. ale to jest bardzo spokojne i dobre dziecko, wiec nie wiem czy zadziala na kazdego.nie bedzie to dzialalo, jesli bede zdenerwowany, napiety, zniecierpliwiony. nie wierze w to, co uwazaja tutejsi GP, ze kolka niemowlecia jest manifestacja napiec w rodzinie i depresji poporodowej matki. mysle, ze raczej sa dzieci bardziej sklonne do kolki, a ich placz wprowadza napiecie w domu.
Nie no... twierzdenie ze kolka niemowlecia jest wprost proporcjonalna do domowych sporow to przegiecie !! Owszem sa takie teorie ze przyczyna nadmiernego placzu dziecka, moze byc nieprawidlowy kontakt emocjonalny rodzicow i dziecka..ale zazwyczaj tyczy sie to rodzin gdzie jest problem z alkoholem itp. Masz absolutna racje :)) Sa dziecie bardziej lub mnie sklonne do kolek. Caly pies pogrzebany lezy w tym ze dziecko ma bardzo silny odruch ssania i zazwyczaj bardzo lapczywie polyka mleko a wraz z nim centymetry szescienne powietrza :)) Aczkolwiek nalezy pamietac, ze moze byc ona rowniez zwiazana z zaburzeniami motoryki jelit maluszka lub nietolerancja bialek mleka. Kolki ma okolo 10-40% wszytkich niemowlat zdrowo urodzonych. Zazwyczaj mija po 5 miesiacu zycia :)wiec trzeba troche cierpliwosci:)) A do tego czasu pozostaje:*masowanie brzuszka, mozesz to zrobic wten sposob ze kladziesz dzieciaczka na swoje uda brzuszkiem i taczasz delikatnie, na pewno mu sie to nie psodoba ale skutkuje ( nie daj Boze klasc dziecko na brzuch odrazu po jedzeniu! moze sie najzwyczjniej w swiecie zachlysnac!)*herbatki ziolowe (z miety, koperku inne )*leki takie jak symetykon czyli wszystkim znany Espumisan( oczywiscie w kropelkach)*jezeli kolka jest bardzo nasilona nalezy dolaczyc leki rozkurczowe ( najczesciej trimebutyne-ale to juz wlacza GP)*jezeli dzieciaczek jest karmiony sztucznie i ma czesto kolki mozna sprobowaczmienic mleko na tzw hydrolizat (tzn ze fragmenty bialek sa czesciowo "strawione" i przewod pokarmowy dziecka nie meczy sie tak trawiac je.*jezeli jest karmiony piersia-warto utrzymac ten sposob zywienia (bo jest jak wszystcy wiedza optymalny ) dlatego tez nalezy wowczas pomyslec o swojej diecie (tzn diecie matki). Glownie chodzi o unikanie kawy, pikantnych przypraw,a takze mleka krowiego. Udowodniono rowniez, ze bardzo niekorzystny wplyw na przebieg kolki u niemowlat ma palenie tytoniu !*Ponadto polecam butelki i smoki antykolkowe!! Jezeli nie znajdziesz takiej u aptece na miejscu, popros zeby Ci ktos przeslal z Polski. Koszt butelki ze smokiem w Polsce to ok 40zl. A sa naprawde fantastyczne. Polega to na tym ze w butelce jest caly system odprowadzajacy powietrze te ktore jest w srodku w butelce, no a smok specjalnie wyprofilowany do buziaka malucha tez powoduje ze nie "zasysa" tyle powietrza z zewnatrz:)) Polecam :)) naprawde sie sprawdza :)) *
CO POMAGA NA KOLKI U NIEMOWLAKOW BO PRZEZYWAM SAJGON;[ MALY TAK STRASZNIE PLACZE!POMOCY